Volvo S90 Ambience Concept przeniesie cię z miasta do lasu albo nad jezioro. Bez ruszania się z miejsca

News/Motoryzacja 23.04.2018
Volvo S90 Ambience Concept przeniesie cię z miasta do lasu albo nad jezioro. Bez ruszania się z miejsca

Volvo S90 Ambience Concept przeniesie cię z miasta do lasu albo nad jezioro. Bez ruszania się z miejsca

Wielkie, zatłoczone, hałaśliwe miasto. Wsiadasz do samochodu. Trzaśnięciem drzwi odcinasz się od tego całego zgiełku. Nagle znajdujesz się w środku spokojnego, cichego lasu, mimo że auto nie przejechało nawet metra. Tak wygląda wizja luksusu według Volvo.

Wizja przyszłości, wypadałoby dodać, bo zaprezentowane właśnie Volvo S90 Ambience ma na końcu nazwy jeszcze dopisek Concept. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby uwierzyć w to, że tak będą w przyszłości wyglądać wnętrza samochodów. Szczególnie tych autonomicznych, gdzie obserwacja tego, co dzieje się dookoła nas, może być po prostu zbędna i nużąca.

Na pierwszy rzut oka S90 Ambience Concept można pomylić z zewnątrz ze zwykłym S90, natomiast od środka – z trzymiejscową, ultra luksusową odmianą Excellence. To jednak tylko pozory – Ambience Concept skupia się bowiem nie tyle na przestrzeni dla pasażerów czy wykończeniu wnętrza, a – jak wspomina producent – na doznaniach.

Volvo w swoim najnowszym projekcie postanowiło połączyć trzy elementy. Pierwszym – i chyba najbardziej efektownym – jest projektor (niestety brak szczegółów na jego temat), wyświetlający na podsufitce jeden z siedmiu wybranych przez użytkownika tematów. Mamy ochotę na przejażdżkę po skandynawskim lesie? Żaden problem. Chcemy poczuć się tak, jakbyśmy przebijali się autem przez spokojny, kojący deszcz? A możemy mamy ochotę podziwiać zorzę polarną, siedząc wygodnie na tylnym foteli S90? Wszystko da się zrobić.

Same doznania wizualne to jednak zbyt mało. Dlatego też Szwedzi zmodyfikowali system dźwiękowy S90, dodając m.in. dodatkowe głośniki wysokotonowe w zagłówkach tylnych foteli, w których bez wątpienia podróżowaliby właściciele takich samochodów.

Dźwięk dobywający się z pokładowego zestawu audio dostosowany byłby oczywiście do tematu wyświetlanego na podsufitce.

Doznania wizualne i dźwiękowe uzupełniałyby doznania zapachowe. Każdy z dostępnych tematów powiązany byłby z jednym z czterech zapachów, wypełniających wnętrze Volvo S90 Ambience Concept.

Sterowanie całym tym systemem doznań miałoby się przy tym odbywać z poziomu smartfonowej aplikacji. Jedno kliknięcie – podziwiamy zorzę polarną. Drugie kliknięcie – jedziemy przez las i cieszymy się (wyświetlanymi) promieniami słońca. Podczas gdy za oknem szaleje i hałasuje gigantyczne miasto.

Nie jest przy tym wykluczone, że S90 Ambience Concept trafi kiedyś do produkcji. Volvo zaznacza jednak, że jest to projekt tworzony głównie z myślą o rynku chińskim, który jest największym rynkiem zbytu dla szwedzkich, dużych limuzyn. Zapewne jednak i w Europie znalazłoby się sporo chętnych na tak niezwykły samochód.

Owszem, Mercedes w klasie S również oferuje podobne rozwiązanie, kryjące się pod nazwą Energizing, i wykorzystujące nawet więcej systemów (m.in. masaż w fotelach). Tylko tam nikt nie pomyślał o projektorze…

Dołącz do dyskusji

Advertisement