Lubimy barwne opowieści o cywilizacji starszej niż ludzka. Nauka jest bezlitosna i skąpi dowodów

Artykuł/Nauka 23.04.2018
Lubimy barwne opowieści o cywilizacji starszej niż ludzka. Nauka jest bezlitosna i skąpi dowodów

Lubimy barwne opowieści o cywilizacji starszej niż ludzka. Nauka jest bezlitosna i skąpi dowodów

Fantastyczna historia to dość popularny ostatnio pseudonaukowy trend. Od imperiów kierowanych przez dzielnych Słowian tysiące lat temu, po cywilizacje dysponujące zaawansowanymi technologiami tysiące lat przed starożytnymi Sumerami. Wszystko to jest pożywką dla wyobraźni, ale może też spowodować, że zainteresujemy się historią.

Genezy opowieści o cywilizacjach tak starych, że kompletnie zaginęły w pomrokach dziejów należy upatrywać w legendzie o Atlantydzie. Platon użył jej jako przykładu fikcyjnego zaawansowanego społeczeństw, by lepiej przedstawić swoje tezy w Dialogach, a w czasach bardziej współczesnych przypomniał o niej Ignatius Donnelly. To właśnie ten ostatni w 1882 roku wydał książkę Atlantis: The Antediluvian World, w której rozpoczął trend poszukiwania starożytnych, zaginionych cywilizacji również na nieistniejących kontynentach typu Lemuria czy Mu.

Bardzo często cywilizacje te miały mieć pochodzenie kosmiczne lub być wspomagane przez starożytnych astronautów – kosmitów, którzy dbali o nasz rozwój. Cywilizacje te były najczęściej umieszczane w czasach dość (geologicznie) niedawnych – można wspomnieć np. o hipotezie Grahama Hancocka. Hancock twierdzi, że do około 12 tysięcy lat temu istniała zaawansowana cywilizacja, zniszczona później przez uderzenie komety. Dowodem na to ma być krąg kamienny ułożony na terenie dzisiejszej Turcji, rzekomo niemożliwy do realizacji przez rzeczywiste cywilizacje.

Niestety, jak bardzo romantycznie nie wyglądałyby te hipotezy, nie mają one podstaw ani dowodów naukowych. W bliskim okresie nie istniały cywilizacje mające tak zaawansowane cechy i niepozostawiające po sobie żadnych pozostałości.

A co z dalszym horyzontem czasowym?

Czy możliwe jest, że o wiele dawniej istniały inne cywilizacje na Ziemi z czasów sprzed cywilizacji ludzkiej? Czy jesteśmy w ogóle w stanie odkryć po pozostałości po nich?

Tym tematem zajęli się Gavin Schmidt oraz Adam Frank – naukowcy pracujący w Instytucie Studiów Kosmicznych Goddarda, działającego w ramach NASA. W swojej pracy zatytułowanej The Silurian Hypothesis (Hipoteza sylurska) zastanawiają się czy w ślady cywilizacji technologicznej byłyby możliwe do wykrycia w tzw. zapisie kopalnym.

Sam tytuł pracy w oryginale nie tylko nawiązuje do syluru – okresu geologicznego Ziemi około 440 – 420 mln lat temu – ale i do rasy Silurian, znanych z serialu Doctor Who. W serialu była to rasa rozumnych gadów, którzy stworzyli cywilizację długo przed pojawieniem się człowieka.

Jakie są szanse na wykrycie śladów cywilizacji sprzed milionów, a nawet sprzed setek milionów lat?

Przede wszystkim, jak zauważają autorzy, raczej nie znajdziemy ruin starszych niż początek czwartorzędu – około 2,6 miliona lat temu. Na tym bowiem kończy się era zapisu geologicznego. Wszystko, co było wcześniej jest przemieszane przez różne wydarzenia z przeszłości Ziemi. Ludzkie istnienie na naszej planecie należy datować na około 300 tysięcy lat – więc na pewno nie byłaby to cywilizacja ludzka.

A gdyby zaawansowana cywilizacja istniała np. 60 milionów lat temu? Jakiego typu pozostałości moglibyśmy odnaleźć? Gdyby istniała odpowiednio długo (np. około 100 tysięcy lat) byłaby szansa, że pozostawione przez nią ślady chemiczne byłyby zauważalne. Na przykład, musiałaby skądś czerpać energię do swojego rozwoju. Jeżeli byłaby trochę podobna do naszej, znaleźlibyśmy warstwę izotopów węgla (z uzyskiwania energii) oraz związków azotu (z nawozów potrzebnych do uprawiania żywności). Nasza cywilizacja może pozostawić po sobie również warstwę związków składających się na plastik – po rozdrobnieniu przez fale i wiatr opadnie on w końcu na dno oceanów tworząc kolejną warstwę.

Czy w geologicznej historii Ziemi znajdziemy takie sygnały?

Jeśli interpretować je osobno, to zapewne tak. Jednym z takich okresów jest tzw. PETM czyli Paleoceńsko-eoceńskie maksimum termiczne. Wzrosła wtedy średnia temperatura na Ziemi, podobnie, jak dzieje się to dziś w związku z działalnością człowieka i wytwarzaniem gazów cieplarnianych.

Czy jest to dowód na istnienie starożytnej cywilizacji? Prawie na pewno nie. Wzrost był o wiele wolniejszy niż ten, który zauważamy teraz w związku z działalnością człowieka. Jednak gdybyśmy odnaleźli kilka nachodzących na siebie takich znaczników geologicznych, moglibyśmy podejrzewać działanie istot rozumnych. Na razie nie znaleziono żadnych takich przypadków.

 

Dołącz do dyskusji

Advertisement