Musiało minąć pół roku, aby Skyrim VR pojawił się poza PSVR. Cena biletu do krainy Nordów w VR na PC zwala z nóg

News/Gry 03.04.2018
Musiało minąć pół roku, aby Skyrim VR pojawił się poza PSVR. Cena biletu do krainy Nordów w VR na PC zwala z nóg

Musiało minąć pół roku, aby Skyrim VR pojawił się poza PSVR. Cena biletu do krainy Nordów w VR na PC zwala z nóg

Dotychczas Skyrim VR był dostępny wyłącznie na konsoli PlayStation 4, jako tytuł dedykowany goglom Sony PSVR. Po pół roku wyłączności The Elder Scrolls V w wirtualnej rzeczywistości trafia na pozostałe platformy.

Skyrim VR to jedna z największych i najważniejszych gier w wirtualnej rzeczywistości, jakie są dostępne na rynku. Dotychczas krainę Nordów mogli przemierzać w 360 stopniach wyłącznie posiadacze gogli PSVR. Dopiero teraz The Elder Scrolls V debiutuje na Steam. Bethesda korzysta z renomy swojej gry, ustawiając cenę na zawrotnym pułapie.

The Elder Scrolls V: Skyrim VR kosztuje na Steam aż 260 zł.

Gra została zintegrowana ze wszystkimi DLC. Do tego jest kompatybilna nie tylko z HTC Vive oraz Oculus Riftem, ale również goglami Mixed Reality producentów trzecich, które stara się promować Microsoft. W The Elder Scrolls V: Skyrim VR można grać na siedząco, na stojąco, a także przemieszczając się po pomieszczeniu (o ile pozwala na to sprzęt). Warto dodać, że produkcja posiada pełne polskie tłumaczenie, co jest przydatne podczas grania w wirtualnej rzeczywistości. Nic tak nie zabija immersji jak mrużenie oczu do napisów.

W The Elder Scrolls V: Skyrim VR grałem dotychczas wyłącznie na PSVR. Nawet na słabszych, konsolowych goglach tytuł robi niemałe wrażenie. Możliwość przespacerowania się po północnym, okupowanym królestwie to masa frajdy. Chociaż na dłuższą metę wolę tę grę w „płaskim“, dwuwymiarowym wydaniu. Najlepsze gry VR są projektowane wyłącznie z myślą o goglach wirtualnej rzeczywistości. Skyrim to z kolei jedynie port. Dlatego efekt nie jest tak powalający, jak mógłby być.

To nie pierwsza gra VR na popularnej licencji, za którą odpowiada Bethesda.

Firma ma na swoim koncie pierwszoosobową strzelaninę DOOM VFR, a także Fallout 4 na wyłączność dla urządzenia THC Vive. Skyrim VR to jednak pierwszy tytuł tego wydawnictwa, który można uruchomić na konkurencyjnych względem HTC goglach Oculus Rift. Wcześniejsze premiery omijające platformę Zuckerberga były znakiem sprzeciwu wobec monopolistycznych praktyk Oculusa na rynku wirtualnej rzeczywistości.

W momencie pisania tej wiadomości Skyrim VR nabyło ponad 6 tys. entuzjastów wirtualnej rzeczywistości. Dla porównania, podstawowa wersja Skyrim sprzedała się na Steam w ponad 11 mln licencji. Jeżeli liczycie na szybką obniżkę ceny tego tytułu, to polecam uzbroić się w cierpliwość. Fallout 4 VR pojawił się na Steam znacznie wcześniej, a wciąż kosztuje 260 zł.

Co z The Elder Scrolls VI?

HTC Vive oraz Oculus Rift to kolejne platformy, na jakich pojawiło się nieśmiertelne Skyrim. Pełna lista wszystkich urządzeń, na których możemy uruchomić ten tytuł prezentuje się następująco: PC, PS3, X360, PS4, PSVR, XONE, Switch, HTC Vive, Oculus Rift oraz Microsoft Mixed Reality. Na liście Bethesdy pozostały do odhaczenia już tylko smartfony, tablety, SmartTV oraz kalkulatory.

Premiera Skyrim na kolejnej platformie zmusza do refleksji na temat TES VI. Niestety, gra wciąż pozostaje kwestią lat niżeli miesięcy. Podczas ubiegłorocznego E3 2017 wiceszef Bethesdy – Pete Hines – przyznał, że przed firmą jeszcze dwa duże projekty, nim na dobre zabiorą się za kolejną odsłonę The Elder Scrolls. Ałć.

Dołącz do dyskusji

Advertisement