Zanieczyszczenie powietrza trafiło na wokandę. Rusza kampania #pozwyzasmog

Artykuł/Technologie 04.04.2018
Zanieczyszczenie powietrza trafiło na wokandę. Rusza kampania #pozwyzasmog

Zanieczyszczenie powietrza trafiło na wokandę. Rusza kampania #pozwyzasmog

Jeszcze przed Świętami Wielkiej Nocy dwaj mieszkańcy z Krakowa i Warszawy pozwali Skarb Państwa za zbytnią opieszałość w walce ze smogiem. Według prawników to dopiero początek i w najbliższym czasie na podobnym krok mają zdecydować się też inni. Tak osoby prywatne, jak i stowarzyszenia. Tak wygląda start kampanii #pozwyzasmog.

W złożonych do tej pory pozwach wyrażono do władz żądanie ochrony takich dóbr jak: możliwość korzystania z walorów nieskażonego środowiska naturalnego, prawa do ochrony życia prywatnego, prawa do wolności, prawa do prywatności oraz poszanowania miejsca zamieszkania.

Zasądzone odszkodowanie na rzecz hospicjów.

Na walkę o czyste powietrze w sądzie zdecydowała się m.in. Katarzyna Ankudowicz, aktorka znana z takich seriali jak „O mnie się nie martw” oraz „Pierwsza miłość”. Pozew złożyła przeciwko Skarbowi Państwa i Miastu Stołecznemu Warszawa. Na swoim Instagramie aktorka napisała:

Nie chcę być truta! Mam dość!! Mieszkam w Warszawie, ale SMOG to problem wielu miast!! Jeśli będzie nas dużo, państwu polskiemu bardziej będzie się opłacało zająć się SMOGIEM, niż płacić nam odszkodowania!!! Odszkodowania w całości przekazujemy na cel charytatywny!!!!! Działajmy!

Podobnie postąpił też Tomasz Sadlik, pisarz, założyciel Stowarzyszenia Pro Futuris. Obydwoje reprezentuje Kancelaria Radcy Prawnego Radosława Górskiego.

W razie wygrania procesu sądowego, zarówno pani Katarzyna Ankudowicz, jak i pan Tomasz Sadlik przeznaczą zasądzoną sumę pieniężną w całości na cele społeczne (na wskazane w pozwach hospicja) – czytamy na stronie gorski-radcaprawny.pl.

Startuje kampania #pozwyzasmog.

Według prawników pozwów ma być znacznie więcej. Ich składanie ma zaś rozpocząć kampanię antysmogową #pozwyzasmog.

Kampania ma charakter obywatelski i nie jest wymierzona przeciwko żadnej partii politycznej. Problem smogu istnieje od wielu lat w prawie całym kraju, a każdy kolejny rząd w podobnym stopniu ignorował ten problem i nie stosował skutecznych rozwiązań, narażając zdrowie i życie obywateli.

 

W ślad za tymi pozwami powinny zostać złożone tysiące kolejnych pozwów – od każdego obywatela, któremu zależy na zdrowiu swoim oraz swoich dzieci. Musimy skłonić władze – które do tej pory z nami pogrywały – do natychmiastowego działania. Tylko zagrażające Polsce ryzyko wypłacenia wielomilionowych zadośćuczynień może skłonić rząd do podjęcia natychmiastowych kroków w tej sprawie.

 

W przeciwnym razie w najbliższych latach nic się nie zmieni, a realnych zmian doczekają się być może dopiero kolejne pokolenia – czytamy na stronie kancelarii.

Dla jednych opieszałość, dla innych priorytet.

Na czym miałaby polegać opieszałość pozwanych władz? Na spóźnionych, czy zaniechanych działaniach, których realizacja miałaby znaczący wpływ na środowisko. W przypadku Warszawy chodzi o budowę dwóch obwodnic oraz podłączanie do sieci ciepłowniczej budynków komunalnych i użyteczności publicznej w dzielnicach: Ursus, Włochy i Praga-Północ.

Przedstawiciele władz stolicy twierdzą, że nie mają sobie nic do zarzucenia, a walka ze smogiem jest od dawna dla nich priorytetem.

Zmiana reguł po orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości?

Jakie stanowisko zajmie sąd? Z jednej strony można przypuszczać, że będzie tak jak już z wcześniejszymi pozwami mieszkańców Rybnika. W jednym przypadku Sąd Apelacyjny w Katowicach nie zgodził się z argumentacją pozwu i go oddalił. W drugim rozstrzygnięcie ma nastąpić 27 kwietnia.

Z drugiej strony, w kontekście właśnie tego orzeczenia, a także innych pozwów, istotny może okazać się wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 22 lutego 2018 r., w którym jednoznacznie stwierdzono, że Polska nie wywiązuje się z unijnych norm czystości powietrza. A takie orzeczenie – według prawników – może zupełnie zmienić nastawienie polskich sądów.

W truciu się mamy światowe podium.

Przypomnijmy: Z raportu Światowej Organizacji Zdrowia „Ambient Air Pollution Database 2016” wynika, że 33 z 50 najbardziej zanieczyszczonych miast Europy znajduje się w Polsce, z czego aż 10 leży w województwie śląskim.

Natomiast raport Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) z 2015 r. „Economic cost of the health impact of air pollution in Europe” wykazuje, że w 2010 r. zanieczyszczenia powietrza w Polsce przyczyniły się do śmierci ponad 48,5 tys. Polaków, co z kolei wygenerowało koszty w wysokości 101,826 mld dolarów. Szacuje się, że zanieczyszczenie powietrza pyłem zawieszonym PM2,5 odpowiada za blisko 0,5 mln przedwczesnych zgonów w Europie (ponad 400 tys. w 28 krajach UE), w tym za blisko 80 proc. zgonów spowodowanych chorobami układu oddechowego i rakiem płuc.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement