QLOC pięknie się rozrasta. To polscy producenci schowani w cieniu, którzy współtworzą międzynarodowe hity

News/Biznes 06.04.2018
QLOC pięknie się rozrasta. To polscy producenci schowani w cieniu, którzy współtworzą międzynarodowe hity

QLOC pięknie się rozrasta. To polscy producenci schowani w cieniu, którzy współtworzą międzynarodowe hity

Zawsze w cieniu, schowani za wielkimi i popularnymi twórcami o międzynarodowej renomie. Pracownicy QLOC to bohaterowie drugiego planu, którzy odpowiadają za masę wspaniałych gier, takich jak Resident Evil 6, Injustice 2 czy RIME. Nie wiedzieliście? Najwyższy czas to zmienić.

Historia QLOC sięga 2006 roku. Wtedy dystrybutor gier Cenega postanowił, że ich wewnętrzny dział tłumaczeń oraz kontroli jakości otworzy się na zlecenia zewnętrznych podmiotów. Zapotrzebowanie na usługi Cenega Service Team było na tyle duże, że już trzy lata później dział został wyłączony ze struktur firmy i przemianowany na QLOC – samodzielne (ale wciąż powiązane kapitałowo i biznesowo z Cenegą) studio świadczące usługi dla polskich oraz zagranicznych klientów.

Na czele QLOC stanął Adam Piesiak, który po dziś dzień jest prezesem w firmie. Piesiak zaczynał jako dziennikarz growy, a następnie zajął się PR-em oraz marketingiem w Cenedze. Potem został szefem działu lokalizacji, co dało mu niezbędne doświadczenie, aby wyprowadzić QLOC na międzynarodowe wody. Wykorzystując kontakty dystrybutora Cenega, QLOC zaczął pośrednio oraz bezpośrednio świadczyć usługi dla takich gigantów jak Warner Bros. Interactive, Bandai Namco Entertaiment oraz Capcom.

O tym, jak zorientowany na zagranicznych klientów jest QLOC, najlepiej świadczy ich oficjalna strona internetowa.

Treści po polsku jest na niej jak na lekarstwo. Na witrynie dominują dwa języki – angielski oraz japoński. Czysto praktyczne rozwiązanie, ponieważ to właśnie z zachodnimi i azjatyckimi partnerami QLOC rozmawia najcześciej.

Początkowo firma świadczyła jedynie usługi z zakresu tłumaczeń i lokalizacji, a także kontroli jakości. Z czasem polski zespół powiększał swoje kompetencje, pomagając bezpośrednio w procesie produkcyjnym. QLOC zaczął tworzyć porty gier na konkretne platformy. Pierwszym z nich była bijatyka Super Street Fighter IV: Arcade Edition. Polska firma przeniosła na komputery osobiste wiele popularnych marek. Dzięki temu studio na PC pojawiło się m. in. Street Fighter X Tekken, Ace Combat: Assault Horizon – Enhanced Edition, Resident Evil 4: Ultimate HD Edition, Resident Evil 6, Remember Me, Rime, Dragon Ball Xenoverse czy Dragon’s Dogma: Dark Arisen.

Firma ma również doświadczenie w portach na konsole. Ich Dead Rising HD Remaster pojawił się na PS4 i XONE, tak samo jak DmC: Devil May Cry Definitive Edition. Studio coraz silniej angażuje się w prace na zamkniętych platformach. QLOC tworzy aktualnie Dark Souls Remastered. Cały świat spogląda na jakość tego portu i na to, jak ta rewelacyjna gra będzie się spisywać na PS4 oraz XONE. Zero presji panowie, zero presji.

Istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że grałeś w tytuł złożony w Polsce, nawet o tym nie wiedząc.

Nic dziwnego. Światowi producenci o wielkiej renomie raczej niechętnie dzielą się informacjami: –słuchajcie, a wersję dla PC/PS4/XONE/Switcha to robi osobna ekipa w Polsce. Tak jest dla nas łatwiej, szybciej i bardziej opłacalnie“. W pewnym sensie im ciszej o QLOC, tym lepiej dla samego QLOC. Polacy podkreślają, że cyberbezpieczeństwo i dyskrecja to dla nich jeden z największych priorytetów.

W QLOC chwalą się również tym, że nigdy nie przekroczyli projektowego budżetu ustalonego przez zleceniodawcę. Do tego ich porty gier wideo zawsze przechodziły przez proces certyfikacji za pierwszym razem, bez konieczności wracania do biurek i wdrażania poprawek. QLOC podkreśla także, że doskonale pracuje w modelu „fire and forget“ – po dostaniu materiałów źródłowych są w stanie wykonać 100 proc. projektu bez żadnej pomocy, posiadając kadrę kompetentną w tworzeniu gier wideo od A do Z.

Zapotrzebowanie na usługi QLOC jest na tyle duże, że firma otwiera drugie studio. W Gdańsku.

Gdańscy pracownicy w całości skupią się na projektach z obszaru developmentu. Czyli tworzeniu autonomicznych portów na rozmaite platformy, wspieraniu pierwotnych twórców podczas tworzenia źródłowego kodu oraz optymalizowaniu już złożonych gier. QLOC podkreśla, że nie boi się również zleceń z zakresu sytuacji kryzysowych. Jeżeli gra zalicza fatalny start, a połowa rzeczy nie działa w niej tak jak powinna, ekipa z chęcią pomoże przy wdrażaniu łatek oraz większych aktualizacji.

Cieszy mnie, że QLOC tak dynamicznie się rozwija. O tym studio słyszy się bardzo często, ale jedynie w pewnych branżowych kręgach. Otwarcie nowej, gdańskiej siedzimy to dobra okazja, aby skierować w kierunku firmy światła medialnych reflektorów. Polscy specjaliści na co dzień unikają takiej uwagi, skrycie pracując przy największych światowych projektach, lecz od czasu do czasu również im należy się nieco miejsca na świeczniku. Warto wiedzieć, że mamy w Polsce studio, któremu ufają najwięksi światowi wydawcy i producenci.

Dołącz do dyskusji

Advertisement