Zmiana na tronie japońskiego giganta. Kim jest nowy prezes Nintendo?

Artykuł/Gry 26.04.2018
Zmiana na tronie japońskiego giganta. Kim jest nowy prezes Nintendo?

Zmiana na tronie japońskiego giganta. Kim jest nowy prezes Nintendo?

W raporcie za miniony rok fiskalny Nintendo chwali się najwyższymi dochodami od 2010 roku. Switch jest najszybciej kupowaną konsolą w historii, zdobywając 18 mln klientów w zaledwie rok. Mimo doskonałych wskaźników, prezes firmy Tatsumi Kimishima ustępuje ze stanowiska. Nowym szefem Nintendo zostaje młodszy o 20 lat Shuntaro Furukawa. Kto to taki?

W Nintendo dokonała się potężna zmiana pokoleniowa na najwyższym szczeblu. Ustępujący prezes to Tatsumi Kimishima – wyrachowany biznesmen oraz bankier, który wcześniej szefował amerykańskiemu oddziałowi Nintendo. Kimishima zyskał fotel prezesa w niecodziennych okolicznościach. Zastąpił ukochanego przez graczy Satoru Iwatę, który zmarł w 2015 roku.

Czwarty prezes Nintendo: Satoru Iwata

W przeciwieństwie do Iwaty (oraz swojego następcy), Kimishima nie pochodzi ze świata gier.

To przedsiębiorca uwielbiający tenisa i golfa, który rozpoczynał karierę w japońskim banku Sanwa, gdzie spędził aż 27 lat. Swoją przygodę z grami wideo Tatsumi Kimishima zaczął dopiero w 2000 roku, w dodatku nie bezpośrednio. Bankowiec został wtedy dyrektorem zarządzającym finansami w drapieżnie rozwijającej się The Pokémon Company.

W tym czasie The Pokémon Company wydało kilka rewelacyjnych tytułów, na przykład Pokemon Gold oraz Pokemon SIlver. Kimishima awansował z pozycji na pozycję, aż został szefem amerykańskiego Nintendo. Gdy Satoru Iwata zmarł, to właśnie jego wyznaczyli na prezesa, który miał przywrócić silną pozycję Nintendo w branży gier. Firma chciała odbicia po bardzo nieudanym Wii U, a Tatsumi Kimishima okazał się odpowiednim człowiekiem na odpowiednim miejscu.

Piąty prezes Nintendo: Tatsumi Kimishima

Ustępujący Tatsumi Kimishima nadzorował powstawanie, premierę i wdrażanie Switcha.

Bankier ma powody do dumy, ponieważ to za jego czasów Nintendo wydało na rynek najszybciej sprzedającą się konsolę w historii. W zaledwie rok od debiutu, Switch zyskał około 18 mln nabywców. To świetny wynik. Zwłaszcza biorąc pod uwagę wyższą cenę urządzenia względem mocniejszych, bardziej wydajnych stacjonarnych platform takich jak PlayStation 4 czy Xbox One.

Doskonały start Switcha sprawił, że Nintendo zanotowało najlepszy rok fiskalny od ośmiu lat. Ostatnim razem Japończykom powodziło się tak dobrze za czasów rozchwytywanego, kupowanego na masową skalę Nintendo Wii. Tatsumi Kimishima okazał się świetnym prezesem. Mimo tego, bankier ustępuje ze stanowiska, chcąc zająć się przemysłem filmowym. Kimishima wyznaczył już swojego następcę, który zostanie szóstym prezesem w historii Nintendo.

Sukces Switcha to dzieło “biznesmena z banku”

Nowy prezes to młodszy o ponad 20 lat Shuntaro Furukawa, który gry wideo ma w swoim DNA.

Na najwyższym szczeblu japońskiej firmy zachodzi zmiana pokoleniowa, która już od kilku lat trwa pośród pracowników niższego i średniego szczebla. To właśnie dzięki pokoleniowej wymianie kadr Nintendo zmienia politykę dotyczącą gier wideo. Dzięki temu na Switchu pojawiają się tak kontrowersyjne projekty jak Outlast 2 czy South Park: Fractured But Whole. Z drugiej strony Ninny otwiera się na smartfony i tablety, zarabiając na produktach pokroju Super Mario Run i Fire Emblem Heroes.

Można przypuszczać, że skoro na tronie zasiadł Shuntaro Furukawa, zmiany będą się jedynie pogłębiać. Nowy prezes ma 46 lat, a w Nintendo pracuje od 1994 roku. Furukawa odpowiadał za japoński oraz globalny marketing, a do tego jest współwłaścicielem The Pokémon Company. Nowy prezes otoczył się nowymi dyrektorami z własnego pokolenia. Jednym z nich jest Yoshiaki Koizumi – „twarz“ Nintendo Switcha oraz główny architekt tej konsoli. Drugi to Takashi Tezuka – główny producent mobilnego Super Mario Run.

Szósty prezes Nintendo: Shuntaro Furukawa (na prawo) razem z czołowym architektem Switcha

Te dwie sylwetki dyrektorów pokazują, że Nintendo jeszcze silniej postawi na smartfony i tablety, a także będzie konsekwentnie promowało Switcha. Jednocześnie nowy prezes uspokaja konserwatywnych udziałowców i deklaruje, że pozostanie wierny tradycjom firmy: innowacjom oraz odważnym pomysłom dotyczącym własnych konsol.

Shuntaro Furukawa nie jest „chłopcem ze złotej klatki“, jak część poprzednich prezesów.

W Nintendo zmiany na fotelu prezesa często odbywały się pokoleniowo, z ojca na syna. Nowi szefowie firmy doskonale znali i rozumieli japońską specyfikę, ale coraz bardziej oddalali się od europejskich oraz amerykańskich klientów. Shuntaro Furukawa nie powinien popełniać tego błędu. Japończyk przez 10 lat pracował w niemieckim oddziale Nintendo. Biegle zna angielski, a do tego jest świadomy pozycji firmy w ujęciu globalnym.

Te przymioty mają sprawić, że Nintendo będzie się lepiej dogadywać z zewnętrznymi partnerami takimi jak EA, Activision, Ubisoft, SEGA, Take-Two czy Bandai Namco. Słowem – udziałowcy liczą, że Furukawa przyciągnie do platformy Nintendo więcej hitów pokroju Call of Duty, Need for Speed, Assassin’s Creed, PUBG czy Fortnite.

Gdy Shuntaro Furukawa oficjalnie zasiądzie na fotelu prezesa w czerwcu, na pewno poczuje niewygodne igiełki gigantycznych oczekiwań. Nintendo chce sprzedać aż 20 mln Switchów w następnym roku rozliczeniowym, a także zwiększyć liczbę średnio kupowanych gier przez jednego posiadacza konsoli z 3,9 na 4,5 tytułu.

Dołącz do dyskusji