Tego porozumienia mogą zazdrościć posiadacze innych konsol. Discord nawiązuje partnerstwo z Microsoftem

News/Gry 25.04.2018
Tego porozumienia mogą zazdrościć posiadacze innych konsol. Discord nawiązuje partnerstwo z Microsoftem

Tego porozumienia mogą zazdrościć posiadacze innych konsol. Discord nawiązuje partnerstwo z Microsoftem

Discord to aktualnie najlepsza platforma do czatu głosowego, jaka istnieje. Żaden Team Speak, Skype czy Mumble nie może się równać z tym programem. Jego twórcy nawiązali właśnie partnerstwo z Microsoftem, na mocy którego Xbox One może bardzo wiele zyskać.

Na rynku istnieje wiele bezpłatnych programów do czatów głosowych, ale żaden nie działa tak dobrze i nie oferuje tak wysokiej jakości co Discord. Czy to aplikacja na smartfon, usługa odpalona w oknie przeglądarki czy też program dedykowany komputerom – usługa nie ma sobie równych. Jakość dźwięku, intuicyjność, interfejs, pokoje, narzędzia administracyjne, dodatkowe możliwości – wszystko to obszary, w których Discord stanowi doskonały przykład do naśladowania.

O aplikacji Discord marzą na przykład użytkownicy konsoli Nintendo Switch.

Discord to obok Netfliksa oraz przeglądarki internetowej najbardziej pożądany program dla Switcha według gigantycznej społeczności Nintendo skupionej na Reddicie. Posiadacze hybrydowego urządzenia błagają Nintendo, aby nawiązało jakąkolwiek współpracę z twórcami tego programu. Zwłaszcza po tym, gdy ze strony Discorda padła deklaracja szczerych chęci do stworzenia czegoś razem z Nintendo. Niestety, Japończycy zdają się pozostawać niewzruszeni na prośby i apele swoich klientów.

Oczywiście zarówno Xbox jak i PlayStation mają własne narzędzia do przeprowadzania grupowych rozmów głosowych. Na konsoli Sony jest to Impreza, z kolei platformy Microsoftu działają w oparciu o zakładanie Pokoi. To, co łączy obie usługi, to zaledwie poprawna jakość dźwięku, przy sporej ociężałości działania systemowych rozwiązań. Discord jest z kolei niezwykle szybki, a także posiada wydajne mechanizmy kompresji, dzięki którym dźwięk z dobrego mikrofonu jest rewelacyjny.

Discord oraz Microsoft nawiązują partnerstwo. Mam w związku z tym dobrą oraz złą wiadomość.

Dobra jest taka, że już za kilka tygodni będzie można zintegrować oba środowiska. Na konsoli Xbox One pojawi się możliwość dodania konta Discord, z kolei w programie na komputerach osobistych będziemy mogli dodać konto Microsoft. Co z tego wynika? Znajomi na obu platformach będą widzieć siebie nawzajem, co ułatwi wysyłanie zaproszeń do wspólnej zabawy. Niestety, na razie to tyle.

Złą wiadomością jest to, że nie zanosi się, aby w najbliższym czasie aplikacja Discord pojawiła się na Xboksie One. To zrozumiałe z przynajmniej kilku powodów. Po pierwsze, Microsoft sabotowałby w ten sposób własne rozwiązanie systemowe, rozwijane i ulepszane od wielu lat. Po drugie, gigant z Redmond nie miałby bezpośredniego wpływu na przepływ danych oraz plików w pokojach Discorda. Gdyby dochodziło do nadużyć, administratorzy Xboksa mieliby związane ręce. Taka sytuacja w zamkniętym ekosystemie, jakim oczywiście jest konsola, wydaje się niedopuszczalna.

Nie jest wykluczone, że partnerstwo przerodzi się w coś znacznie większego.

Nie zdziwię się, jeżeli w przyszłości Microsoft kupi Discord, a następnie go wchłonie, przemieli i zmarnuje. Tak zrobił na przykład ze świetnym kalendarzem Sunrise, który został nabyty przez ekipę z Redmond za 100 mln dol. Dzisiaj niestety nie ma już po nim śladu. MS posiada makabryczną tendencję do zabijania mniejszych, ciekawych i uznanych projektów. Discord spełnia wszystkie te kryteria.

Dołącz do dyskusji