Rozpoczyna się sezon burzowy, lepiej się do niego przygotować

News/Technologie 17.04.2018
Rozpoczyna się sezon burzowy, lepiej się do niego przygotować

Rozpoczyna się sezon burzowy, lepiej się do niego przygotować

Wiosna się zaczęła, a wraz z nią sezon burzowy. Jeszcze niedawno tego nie robiłam, ale teraz coraz częściej włączam radar opadów i korzystam z serwisów pogodowych, żeby sprawdzić, kiedy zacznie lać.

Jeśli mogę uniknąć organoleptycznego sprawdzania, jak bardzo da się zmoknąć biegnąc pod najbliższy dach, to wolę to zrobić. Sprawdzanie pogody wieczorem dzień wcześniej to uroczo oldschoolowe, podejście do sprawy. Zwłaszcza w czasach, gdy na komputerach i w telefonach mamy dostęp do aktualizowanych na żywo map, radarów opadów i prognoz. W zależności od tego, czego nam trzeba, warto skorzystać przynajmniej z jednej z tych aplikacji.

Najbardziej podstawowe, czyli jeśli potrzebujecie po prostu informacji o pogodzie.

Pogoda Yahoo to aplikacja, którą wiele osób wybiera ze względu na jej estetykę i przejrzystość. Jeśli patrzenie na mapy pogodowe, przywołuje w was wspomnienie lekcji geografii, a chcecie tylko wiedzieć, jak się ubrać przed wyjściem z domu i czy warto zabrać ze sobą parasol, to warto się zdecydować na tę opcję.

Drugi klasyk to Accuweather. Serwis jest znany z trzech rzeczy. Po pierwsze oferuje dostęp do dużej liczby informacji, po drugie jego przewidywania po prostu się sprawdzają, po trzecie był bohaterem afery z wyciekiem danych. Jego aplikacja jest wygodna w użyciu i może wyświetlać informacje na pasku powiadomień oraz uprzedzić o nagłej zmianie pogody, co chyba najbardziej sobie w niej cenię. W darmowej wersji wyświetla reklamy, choć są one jedynie umarkowanie irytujące.

Radar opadów i specjaliści od pogody do zadań specjalnych.

Windy to aplikacja zrobiona z myślą o osobach uprawiających sport. Dla surferów, kitesurfurów, miłośników żeglarstwa i tych, którzy chcą pobujać w przestworzach, to świetny wybór. Nie tylko pokazuje szczegółowe informacje dotyczące prędkości wiatru i jego porywów, ale także temperatury morza i fal. Ale z Windy mogą też korzystać też kanapowcy wybierając najlepszy moment na wypad do osiedlowego sklepu bez parasola. Suwak na dole strony pozwala wygodnie sprawdzić, co szykuje nam przyszłość, a nawigacja po prawej wybrać, jakie informacje chcemy zobaczyć na mapie.

Antistorm.eu z kolei powie wszystko o opadach. Można w nim sprawdzić nie tylko, gdzie teraz pada, ale także, kiedy można się spodziewać opadów u siebie. Moją ulubioną opcją jest sprawdzanie szans na to, czy burza zawita w dane miejsce. Poniżej 35 proc. można zaryzykować wyjście bez parasola, powyżej lepiej mieć go pod ręką. Moim zdaniem aplikacja jest prostsza w osbłudze i ładniejsza niż popularny radar opadów.

Regionalny System Ostrzegania to rozwiązanie firmowane przez Ministerstwo Cyfryzacji i Aministracji i TVP. Aplikacja ma nas ostrzec nie tylko przed burzami, gradem i upałami, które nawiedzą naszą okolicę, ale także przed wylewem rzek i wypadkami drogowymi. To takie centrum informacji o kryzysach, które warto mieć w swojej komórce. Aplikacja dostępna jest na Androida, iOS i Windows Phone.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement