Nintendo uruchamia w Polsce wielki program lojalnościowy. Każda nabyta gra to złotówki na następny zakup

News/Biznes 06.03.2018
Nintendo uruchamia w Polsce wielki program lojalnościowy. Każda nabyta gra to złotówki na następny zakup

Nintendo uruchamia w Polsce wielki program lojalnościowy. Każda nabyta gra to złotówki na następny zakup

Posiadacze konsol Nintendo Switch zauważą, że w cyfrowym sklepie z grami zaszły zasadnicze zmiany. Japończycy uruchomili program lojalnościowy, na mocy którego każdy zakupiony tytuł – cyfrowy oraz na kartridżu – przekłada się na złotówki do wydania przy kolejnych zakupach w eShopie.

Program lojalnościowy działa w Polsce, wykorzystując przelicznik złotych punktów na złotówki. System jest oparty na prostych założeniach – każda zakupiona gra przekłada się na pewną sumę punktów. Te są z kolei przeliczane na złotówki, po sztywno określonym kursie 5 groszy od 1 punktu. Zgromadzone w ten sposób środki zostają przypisane do konta w sklepie eShop i możemy je w każdym momencie wykorzystać. Obniżamy przy ich pomocy finalną cenę nowej gry lub kupujemy ją za darmo, o ile dysponujemy odpowiednią sumą.

Posłużę się przykładem.

Dzięki poprzednim zakupom na moim koncie zgromadziło się 410 punktów. Przy kursie 5 groszy za 1 punkt, daje to 20 złotych i 50 groszy. Taką sumę mogę wykorzystać podczas zakupu DOWOLNEJ cyfrowej gry. Na przykład kopii Payday 2, która kosztuje aktualnie 199 zł. Jeżeli chcę, to najpierw zbiję cenę sieciowej strzelaniny do 178 złotych i 50 groszy, a dopiero później pokryję resztę kosztów z karty debetowej lub konta PayPal.

Skąd biorą się złote punkty przeliczne na złotówki? Z kupowanych gier. Zarówno tych cyfrowych, jak również na kartridżach. W przypadku cyfrowych produkcji punkty zostają automatycznie przypisane do konta. Z pudełkami sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Nabyty i wsadzony do konsoli kartridż trzeba zarejestrować, naciskając przycisk plusa, a następnie wybierając opcję „My Nintendo Rewards Programme“.

Co ważne, każdy kartridż może być zarejestrowany tylko raz, dla jednego konta. Jeżeli później go odsprzedasz, następny posiadacz gry nie będzie mógł już zarejestrować własnych punktów. No chyba, że tym sam wcześniej tego nie zrobiłeś. Posiadacze gier z rynku wtórnego nie mają więc co liczyć na szybkie obłowienie się punktami. Jeżeli jakieś im się trafią, to tylko z powodu lenistwa bądź nieuwagi poprzedniego właściciela kartridża.

Więcej punktów My Nintendo dostaje się za cyfrowe kopie niż te fizyczne.

Nabywając dowolną grę z cyfrowego eShopu, klient dostanie aż pięć razy więcej złotych punktów, niż gdyby nabył tę samą produkcję na fizycznym nośniku w stacjonarnym sklepie. W ten sposób Nintendo zamierza walczyć z rynkiem wtórnym, który jest prawdziwą zmorą tego wydawcy. Oferując więcej punktów za cyfrowe kopie, Japończycy chcą zwiększyć sprzedaż niematerialnych kopii, których nie można później nikomu pożyczyć ani odsprzedać.

Przykładowo, kupując cyfrową grę Super Mario Odyssey za 250 zł otrzymacie 12,50 zł na następne zakupy. Niestety, nabywając dokładnie ten sam tytuł na fizycznym nośniku, po zarejestrowaniu kartridża otrzymacie tylko 2,50 zł. To wciąż więcej niż dotychczasowe zero, ale szkoda, że Nintendo aż tak marginalizuje zwolenników fizycznych nośników. Zwłaszcza że ci wydają się być zdecydowaną większością.

Punkty można sumować, ale mają datę ważności.

Zdobytych złotówek nie trzeba od razu wykorzystywać podczas kolejnych zakupów. Można je odkładać, aż do powstania konkretnej sumy, za którą sprawimy sobie wybrany tytuł kompletnie za darmo. Nintendo nie stawia tutaj żadnych przeszkód. Jeżeli nazbierałeś odpowiednio wiele złotówek, możesz wybrać dowolną ofertę z eShopu. Bez jakichkolwiek ograniczeń. Również najgłośniejsze, najnowsze premiery głośnych tytułów na wyłączność.

Niestety, punktów nie można gromadzić w nieskończoność. Złote monety ulegają przeterminowaniu w rok po ich przypisaniu do konta. To mechanizm, który wielu może uznać za cios poniżej pasa. Część graczy nie będzie chciała, aby ich cyfrowe złotówki się zmarnowały, więc kupi cokolwiek. Sięgnie po pierwszą lepszą produkcję, dopłacając do niej od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych. W ten sposób klient dokona pozornej oszczędności, w praktyce dokonując zakupu, którego wcześniej nie planował.

Liczbę aktualnych złotych punktów, a także cyfrowych złotówek do wykorzystania w eShopie, znajdziecie na stronie My Nintendo.

Dołącz do dyskusji

Advertisement