PR-owy strzał w dziesiątkę. Microsoft uhonorował afrykańskiego nauczyciela, który wykładał informatykę używając kredy i tablicy

News/Oprogramowanie 16.03.2018
PR-owy strzał w dziesiątkę. Microsoft uhonorował afrykańskiego nauczyciela, który wykładał informatykę używając kredy i tablicy

PR-owy strzał w dziesiątkę. Microsoft uhonorował afrykańskiego nauczyciela, który wykładał informatykę używając kredy i tablicy

Richard Akoto stał się chwilową gwiazdą Internetu po tym, jak do sieci trafiło zdjęcie przedstawiające jak rysuje interfejs edytora tekstu na tablicy szkolnej. Ignoranci naśmiewali się z afrykańskiego nauczyciela. Firmie Microsoft jednak zaimponował.

Dla tych, którzy nie przeglądali ostatnio portali społecznościowych, krótkie wyjaśnienie. Przed kilkoma dniami po Internecie zaczęło krążyć widoczne poniżej zdjęcie. Widoczny na nim czarnoskóry mężczyzna bardzo drobiazgowo rysuje kredą na szkolnej tablicy interfejs edytora tekstu. Na jego malunku widać bardzo starannie naniesione wszystkie ikonki i kontrolki, wraz z dołączonymi opisami.

Reakcje na to zdjęcie – przynajmniej te, które widziałem – były dość przygnębiające. Ta rozsądniejsza część internautów, która zadała sobie trud by sprawdzić kontekst wykonanego zdjęcia doceniła widoczną na nim postać. Znaczna część jednak postanowiła stroić sobie z mężczyzny żarty.

Microsoft Word na szkolnej tablicy

Tymczasem widoczna na zdjęciu postać to Richard Akoto, nauczyciel informatyki w ogarniętej biedą Ghanie. Szkoła, w której uczy pan Akoto, nie dysponuje ani jednym komputerem od 2011 r. Mimo tego egzamin kończący szkołę zawiera pytania z informatyki. Nauczyciel postanowił jednak, że zamiast kazać ryć się na blachę swoim uczniom regułki, postara się pomóc im zrozumieć jak działają typowe programy komputerowe.

Ktoś w Microsofcie zrozumiał pracę, jaką wkłada Akoto w zmienianie świata. Firma zaprosiła go na prestiżową konferencję i ukłoniła mu się w pas.

Microsoft ufundował nauczycielowi przelot do Singapuru, oraz wikt i opierunek. Tam pan Akoto został zaproszony na konferencję Education Exchange, podczas której został przedstawiony na scenie i uhonorowany przed setkami autorytetów w dziedzinie edukacji z 91 krajów.

Akoto na scenie opowiedział, że jego uczniowie wiedzą nieco o komputerach, jego ojczysta Ghana nie jest aż tak biedna czy zacofana. Styczność z nimi jest rzadka, ale zdecydowanie ma miejsce. Jest jednak na tyle okazjonalna, by ci uczniowie nie mieli pojęcia jak je obsługiwać. Niestety, zarówno prywatny laptop pana Akoto, jak i szkolny komputer, uległy awarii. Stąd pomysł na naukę przy użyciu tablicy jako wyświetlacza. Nauczyciel chwalił się, że uczniowie po jego lekcjach, siadając na egzaminie do prawdziwego Microsoft Word, wiedzą już co do czego służy i jak to wykorzystać.

– Rysowałem monitory, systemy, klawiatury, myszkę, menu formatowania, menu rysowania, i tak dalej. Uczniom to pomaga. Nawet się przyzwyczaili do mojego rysowania. To skutecznie ich oswaja z tematem – opowiadał na konferencji, która była zarazem pierwszą jego zagraniczną wyprawą w życiu.

Na słowach uznania się nie skończyło. Microsoft nie zaoferował jałmużny, ale właściwą pomoc.

Nie ukrywam, że bardzo podoba mi się taka strategia reklamowa. Pan Akoto prawdopodobnie nie zmieni świata na lepsze. Robi jednak wszystko co może, by zmieniać swoje najbliższe otoczenie, ucząc o korzyściach, jakie zapewnia nowoczesna technologia. Finał tej całej historii nie tylko poprawia wizerunek marki, a wręcz pozwala zapomnieć, że to działania marketingowe. I tak, najzwyczajniej w świecie, wzruszyć.

Richard Akoto, korzystając z nadarzającej się okazji, zdał w Singapurze stosowne egzaminy, uzyskując dostęp do programu Microsoft Certified Educator. Sam Microsoft nie zdecydował się zapewnić jego szkole komputerów i oprogramowania. Postąpił dużo taktowniej: wcielił się w rolę pośrednika i doradcy pomiędzy liceum w Sekyedomase, w którym uczy Akoto, a lokalnym partnerem sprzedażowym. Szkoła w efekcie otrzyma stosowny sprzęt i software.

A teraz wstajemy i bijemy brawo.

Najpierw, nieco krócej, za fantastyczną reakcję PR-ową. A potem, znacznie dłużej, dla ambitnego nauczyciela, który nie dopuścił, by mieszkańcy jego małej rolniczej miejscowości mieli mniejsze szanse na sukces w przyszłości.

Dołącz do dyskusji

Advertisement