Co powinien, a czego nie powinien mieć laptop do gier?

Co powinien, a czego nie powinien mieć laptop do gier?

Co powinien, a czego nie powinien mieć laptop do gier?

Z czym kojarzy się wam laptop do gier? Z ogromną obudową z tysiącem światełek? Z horrendalnie wysoką ceną? A może wyłącznie pozorną mobilnością? No właśnie, dobry komputer gamingowy nie musi mieć tych cech. Powiem więcej: na pierwszy rzut oka wcale nie musi wyglądać jak jeden z nich.

W tym momencie przypomina mi się historia dwójki znajomych, którzy mniej więcej w tym samym czasie kupowali laptopy. Jednemu z nich zależało na wyborze maszyny gamingowej, ale niespecjalnie się na tym znał i z nikim nie skonsultował swojego wyboru. Ostatecznie dostał piękny i ogromny sprzęt mieniący się tysiącem barw.

Nie wszystko złoto, co się świeci.

Niestety, nikt mu nie powiedział, że jego dosyć okazyjna cena wynikała z wyposażenia go w kartę graficzną sprzed jednej, jeżeli nie dwóch generacji. Ostatecznie okazało się, że kupiony komputer trudno było nazwać maszyną gamingową, ponieważ nie pozwalał na komfortowe granie w większość nowych gier nawet w kiepskich ustawieniach graficznych.

Drugi znajomy również kupował laptopa, ale nie zamierzał go wykorzystywać przede wszystkim do gier. Jako że potrzebował mocnej maszyny, nie poskąpił grosza i wcześniej ze mną skonsultował swój wybór. Ostatecznie wybrał 15-calową maszynę biznesową. Smukłą, ładną, z w pełni metalową obudową. Jej parametry były na tyle dobre, że nie tylko używał jej do codziennej pracy, ale także do grania.

W tej sytuacji zabawne jest, że spośród tych dwóch komputerów zdecydowanie bardziej gamingowy okazał się model, który nie był przeznaczony dla graczy. To on pozwalał na uruchamianie nowych gier w rozsądnych ustawieniach graficznych i cieszenie się nimi. To on mógł służyć za domowe centrum rozrywki.

Warto zastanowić się, czym w ogóle jest laptop do gier.

Zacząłem nad tym rozmyślać podczas testów gamingowego notebooka, a konkretnie modelu ASUS FX503. Nie należy on do linii Republic of Gamers, na pierwszy rzut oka nie wygląda jak sprzęt przeznaczony dla graczy. A mimo to jest na tyle dobry, że może być wzorem tego, jak powinna wyglądać gamingowa maszyna. I to na jego przykładzie pokażę, w jakie elementy powinien być wyposażony laptop do gier, a jakie są dla niego absolutnie zbędne.

Co nie jest potrzebne w komputerze gamingowym?

Gamingowy komputer nie musi być ogromny. Laptopy do gier były i zawsze będą większe od biurowych odpowiedników. Skończyły się jednak czasy, gdy cały dzień chodzenia z taką maszyną w plecaku kończył się bólem pleców. Podczas testów ważącego 2,5 kg Asusa FX503 zdarzało mi się spędzać z nim cały dzień na spotkaniach.

Po powrocie do domu i zdjęciu plecaka rzeczywiście czułem ulgę, ale nie szukałem numeru telefonu najbliższego kręgarza. Przenoszenie komputera było łatwe także dzięki jego obudowie, która ma zaledwie 2,4 cm grubości. Laptop bez problemu mieścił się zarówno w plecaku, jak też w torbie.

Im laptop jest droższy, tym jest lepszy. Albo inaczej: im więcej wydamy na komputer, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że trafimy na szmelc. Mimo wszystko nie żyjemy już w rzeczywistości, w której za laptopa gamingowego trzeba płacić co najmniej 7000 zł. Większości osób wystarczy model zdecydowanie tańszy, kosztujący 3000-4000 zł. Jasne, jego specyfikacja będzie mniej imponująca, ale nie można mieć wszystkiego.

Dyskusyjny jest też wygląd większości komputerów dla graczy. Spora część tego typu sprzętów cechuje się bardzo agresywnym wyglądem, który nie musi odpowiadać każdemu. Liczne światełka, kolorowe akcenty oraz wymyślne kształty są odpowiednie do domowego zacisza, jednak w pracy mogą wyglądać niepoważnie. A tak wcale nie musi być.

Dlatego wybierając swój laptop do gier, bardziej niż na wygląd obudowy warto zwrócić uwagę na poziom jej twardości, spasowania poszczególnych elementów oraz wytrzymałość zawiasów, które muszą wytrzymać co najmniej kilka lat. Ostatni element jest mniej istotny, jeżeli nie będziecie nosić komputera, a większą część czasu będzie on spędzał na biurku.

Co jest potrzebne w komputerze gamingowym?

Oczywiście nie jest tak, że każde podświetlenie uważam za złe. Jest jeden element, który powinien być stale podświetlony. Jest nim klawiatura, ponieważ każdemu z nas zdarzało się zarywać nocki. Czasami przy ulubionej grze (coraz rzadziej), czasami przy poczcie i arkuszu kalkulacyjnym (coraz częściej). I tutaj nawet czerwone, gamingowe podświetlenie nie będzie złe.

A skoro jesteśmy przy klawiaturze, to nie można jej nie doceniać. W końcu to ona decyduje o komforcie pracy z maszyną. Najlepiej wybrać taką typu wyspowego, w którą są wyposażone niemal wszystkie laptopy dostępne na rynku. Dosyć istotny jest też gładzik, który w wielu sytuacjach zastępuje mysz. Powinien być odpowiednio duży, czuły oraz gładki.

Niestety, zarówno klawiatury, jak też gładzika, nie da się łatwo ocenić na podstawie parametrów. Trzeba je samodzielnie sprawdzić w sklepie i przez chwilę popracować na komputerze. To samo tyczy się dźwięku – jego też warto przetestować. Zaręczam, że nawet jeżeli gracie z założonymi słuchawkami, to niekiedy będziecie używać laptopa do oglądania filmów z drugą osobą. A wtedy dobry zestaw wbudowanych głośników okaże się nieodzowny.

Jednak najważniejsze jest, by laptop do gier miał dobrą specyfikację.

Zakładam, że osoby kupujące tego typu maszynę używają jej nie tylko do grania, ale też do pracy. W przeciwnym razie kupiłyby znacznie tańszą konsolę do gier. Dlatego istotne jest, by komputer taki miał czterordzeniowy procesor (mniej istotne jest, czy Core i5, czy Core i7), co najmniej 8 GB RAM oraz kartę graficzną GeForce GTX 1050 lub lepszą. Jeżeli ma się wolne środki, należy zainwestować w wariant z mocniejszym modelem GeForce GTX 1060, który powinien starczyć niemal każdemu.

Warto to zrobić od razu, ponieważ laptopy nie pozwalają na łatwą wymianę procesora i karty graficznej. Co więcej, coraz mniejsza liczba modeli pozwala na rozbudowę RAM oraz wymianę dysku. Jest to istotne z kilku powodów. W końcu z każdym rokiem gry i programy wymagają coraz więcej pamięci.

Dodatkowo, do przystępnych cenowo komputerów gamingowych najczęściej dołączane są bardzo pojemne dyski talerzowe, które jednak nie grzeszą szybkością. Tak jest też w przypadku testowanej przez nas maszyny. Jestem przekonany, że wiele osób po jakimś czasie zechce nieco zainwestować i wzbogacić komputer o napęd półprzewodnikowy, znany też jako SSD. Warto mieć taką możliwość.

Jaki laptop do gier wybrać? Dobrą opcją jest Asus FX503

Rozbudowa taka nie powinna być skomplikowana, więc należy sprawdzić, czy dostęp do pamięci i dysku rzeczywiście jest odpowiednio łatwy. W przypadku Asusa FX503 wystarczy odkręcić jedną śrubę i zdjąć klapkę, by uzyskać dostęp do bebechów.

Na koniec: nie zapominajcie o systemie.

Na koniec jeszcze jedna rada. Wybierając najlepszą ofertę na laptop gamingowy, na przykład korzystając z porównywarki cen, zwróćcie uwagę na to, czy dany komputer na pewno ma preinstalowany system Windows. W sklepach nie brakuje modeli bez systemu, które są o 100-200 zł tańsze od innych.

Część nieświadomych użytkowników kupuje te modele, po czym musi dokupować do nich system na własną rękę, wydając zdecydowanie więcej i poświęcając czas na konfigurację. A jeżeli nie chcą lub nie potrafią tego zrobić, muszą zwracać zamówiony sprzęt do sklepu, co też nie jest przesadnie przyjemne.

 

* Artykuł powstał we współpracy z firmą Asus.

Dołącz do dyskusji

*/ ?>
Advertisement