Intel pręży elektroniczne muskuły. Stoisko organizatora na IEM 2018 zdominowała wirtualna rzeczywistość

Relacja/Sprzęt 03.03.2018
Intel pręży elektroniczne muskuły. Stoisko organizatora na IEM 2018 zdominowała wirtualna rzeczywistość

Intel pręży elektroniczne muskuły. Stoisko organizatora na IEM 2018 zdominowała wirtualna rzeczywistość

Podczas imprezy IEM 2018 nie mogło zabraknąć stoiska firmy Intel. Zlokalizowano je w niedostępnej dla publiki strefie biznesowej. W tym roku strefę organizatora zdominowała wirtualna rzeczywistość.

Już w minionym roku gogle VR widać było podczas Intel Extreme Masters w Katowicach na każdym kroku. Teraz jest podobnie, a stanowisk pozwalających odciąć się od rzeczywistego świata jest cała masa. Przeważały one również na stoisku Intela, gdzie producent prężył elektroniczne muskuły.

iem 2018 intel vr 1

Hyper Arena VR jest jeszcze lepsze.

Najwięcej uwagi przykuwała gra Hyper Arena VR, która pozwala zmierzyć się dwóm graczom w rzucie cyfrowym dyskiem. Oprawa graficzna przypomina nieco kultowego TRON-a. W tę grę graliśmy już rok temu, ale teraz doczekała się nowego usprawnienia.

Hyper Arena VR obsługuje nowe Trackery do gogli Vive, które zakłada się na nogi. Dzięki temu czujniki zestawu VR produkcji HTC są w stanie badać położenie nie tylko głowy (a dokładniej gogli) i rąk (dzięki kontrolerom), ale też nóg.

iem 2018 intel vr 2

Warto jednak uważać – rzepy potrafią się odpiąć.

Podczas rozgrywki, gdy jeden z graczy zaczął zbyt mocno machać nogami, niewiele brakowało, by dość duży kawałek plastiku trafił przechodzącą obok osobę. Na szczęście frunący czujnik zatrzymał się na postawionej przez organizatora barierce. Uf.

Sama gra prezentuje się super i została przygotowana z myślą o e-sporcie. Na arenie było dwóch graczy, a przy stoisku – trzy komputery. Jeden z nich służył do zarządzania serwerem. Moduł komentatora pozwalał streamować rozgrywkę z różnych ujęć.

iem 2018 intel vr 2

Świetnie bawiłem się też przy Soundboxing.

Gra na pierwszy rzut oka przypomina połączenie Dance Revolution z Guitar Hero. Gracz w wirtualnej rzeczywistości musi uderzać kontrolerami w lecące w jego kierunku kolorowe kulki, co wymusza na nim ruchy w takt muzyki.

Niewiele myśląc założyłem na głowę gogle Oculus Rift i zarzuciłem na słuchawki Gangnam Style. Po chwili machałem rękami jak szalony, by zdobyć jak najwięcej punktów. Zabawa przednia. Chciałbym coś takiego na imprezy!

iem 2018 intel vr 5

Tego typu gry mogą zastąpić Just Dance i pochodne na Kinecta.

Co ciekawe, by uruchomić Soundboxing nie potrzeba klasycznego komputera stacjonarnego. Intel prezentował tytuł na swoim komputerze NUC i to nawet nie w topowej konfiguracji, tylko z procesorem i5.

Intel prezentował też kilka innych gier na najróżniejszych platformach VR. Goście mogli postrzelać do kosmitów, a także… pojeździć samochodem. Fotel, na którym siedzi się w goglach, podpięty jest do komputera. I cały się trzęsie.

iem 2018 intel vr 12

Nie zabrakło też oczywiście klasycznych sprzętów.

IEM 2018 to czas, gdy Intel pokazuje swoją potęgę. W swojej strefie wystawiono masę różnych maszyn, które przygotowali na bazie procesorów tej marki partnerzy. Spotkać można tam było prawdziwe potwory o topowej specyfikacji.

Intel przekonuje jednak, że do grania wcale nie potrzeba takich potworów. Na ekspozycji obok pecetów postawiono też masę gamingowych laptopów, a wszyscy chętni mogli porównać, jak działają gry na sprzętach stacjonarnych i mobilnych.




Dołącz do dyskusji

Advertisement