Grubas zaczyna zdrowy tryb życia. Zrób to samo, a możesz dostać telefon i wagę Huawei

Grubas zaczyna zdrowy tryb życia. Zrób to samo, a możesz dostać telefon i wagę Huawei

Grubas zaczyna zdrowy tryb życia. Zrób to samo, a możesz dostać telefon i wagę Huawei

Od kilku lat próbuję walczyć z nadwagą, bezskutecznie. Teraz z Tomkiem Domańskim podejmuję kolejną próbę schudnięcia i wierzę, że tym razem może ona się udać.

Pomagać w niej będziecie nam wy oraz nowoczesne gadżety, takie jak Huawei Mate 10 Lite, czyli najchętniej kupowany smartfon w Polsce, oraz inteligentna waga Huawei Smart Scale. Co więcej, wy też możecie otrzymać ten sprzęt i samodzielnie go przetestować.

Ale po co to wszystko?

Jestem gruby, nie da się tego nie zauważyć. Co więcej, mój obecny stan zdrowia jest wyłącznie moją zasługą. Nie będę tu gadał głupot o chorobach, genetyce, wolnej przemianie materii oraz grubych kościach. To, jak wyglądam, to wyłącznie moja wina. Tego, co jadłem, co piłem, czego nadużywałem i czego nie robiłem.

Pamiętam jeszcze czasy, gdy byłem znacznie chudszy, lżejszy i wysportowany. Gdy regularnie ćwiczyłem i byłem młodszy, a co za tym idzie, mój organizm działał znacznie sprawniej i pomimo zjadania ogromnych ilości jedzenia prezentowałem się znacznie lepiej. Tak było mniej więcej do końca szkoły średniej.

Następnie zaczęły się schody.

Wymagające studia dzienne oraz konieczność pracy po zajęciach sprawiły, że nie miałem czasu na wysiłek fizyczny. Można pokusić się o stwierdzenie, że przez dobrych kilka lat, z krótkimi przerwami, głównie siedziałem.

W tym czasie przytyłem dobre 30 kg i, choć może wydawać się tu kuriozalne, przez długi czas tego nie zauważyłem. Lampka w głowie zapaliła się mi po pierwszym od kilku lat skorzystaniu z wagi. Wtedy zobaczyłem, że masa mojego ciała przekroczyła 100 kg, co nigdy wcześniej nie miało miejsca.

Kilka razy próbowałem się odchudzać, ale zazwyczaj mi się to nie udawało, ponieważ nie łączyłem wysiłku fizycznego z odpowiednią dietą i nie odstawiałem używek, takich jak alkohol. Z raz czy dwa udało mi się zrzucić kilka kilogramów, ale ostatecznie powracałem do mojej poprzedniej wagi.

Przykładowo, po zeszłorocznej diecie ważyłem mniej niż 100 kg, ale przekroczenie magicznej granicy na wadze sprawiło, że ponownie zaniedbałem zdrowy tryb życia, a aktualnie moja masa wynosi 107 kg. Teraz chcę ostatecznie to zmienić, ponieważ nie jest to już defekt wizualny, ale niebezpieczeństwo dla mojego stanu zdrowia.

W eksperymencie będzie brał udział także mój redakcyjny kolega, Tomasz Domański, który ma nieco inną motywację do ćwiczeń:

Tomek: U mnie to wszystko jest chyba mniej skomplikowane. Rok temu zacząłem pisać dla Spider’s Web, co oznaczało przestawienie się na w pełni zdalny tryb pracy. I tak jakoś wyszło, że przez ten rok siedzenia w domu wolałem zamawiać pizzę, niż jeździć na rowerze. No bywa. Pierwszy pomiar na inteligentnej wadze Huawei to 86 kg, czyli o jakieś kilkanaście za dużo. Co zrobić, trzeba to zrzucić.

W jaki sposób będziemy się odchudzać?

Dawid: Zamierzam tracić masę w zdrowym tempie, które wynosi około 1 kg tygodniowo. Zatem jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, po zakończeniu akcji powinienem ważyć 98 kg. Mój plan to połączenie regularnych treningów aerobowych (głównie jazda na rowerze) z cateringiem dietetycznym, dzięki któremu codziennie otrzymam wymierzone 1800 kcal. Dlaczego akurat taka forma posiłków? Ponieważ, choć sporo kosztuje, nie wymaga mojego zaangażowania.

Dodatkowo sprawi, że nie będę musiał chodzić do sklepu, a co za tym idzie, nie będę kupował niezdrowych rzeczy, które mógłbym zjeść. Cateringu nie będę otrzymywał w weekendy oraz podczas wyjazdów służbowych, wtedy będę się starał unikać niezdrowego jedzenia. Raz w tygodniu zapewne pozwolę sobie na sushi lub na ramen. Chciałbym wyeliminować z diety też napoje gazowane oraz alkohol. Albo przynajmniej drastycznie ograniczyć ich spożycie.

Tomek: Mimo że jestem lżejszy od Dawida, zamierzam schudnąć tyle samo co on. Obecnie moja masa wynosi 86 kg i jestem pewien, że spadnie do 76-78 kg. Skąd to wiem? Bo zrzucanie wagi jest dziecinnie proste, robiłem to już tysiące razy. Najważniejsze jest jedzenie. Mam kilka sprawdzonych patentów, więc raczej nie będę zamawiał żadnej gotowej diety w pudełkach.

Trik polega na tym, żeby się nie obżerać i jeść w miarę zdrowe rzeczy. Do tego redukujemy węglowodany i rozglądamy się za zdrowym białkiem. Ot, cała filozofia. Pamiętajcie, że to nie są przygotowania do olimpiady, więc nie czuję potrzeby wynajmowania osobistego dietetyka, kucharza i innych, potrzebnych zawodowym sportowcom ludzi.

Co do ćwiczeń, to chyba się złamię i zacznę chodzić na siłownię. Przynajmniej do czasu, aż zrobi się trochę cieplej. Potem wrócę do sprawdzonej kombinacji: rower + deskorolka. A w międzyczasie mam całkiem niezły program ćwiczeń siłowych, który w całości można wykonywać w domu, dysponując bardzo podstawowym sprzętem.

I kilkoma gadżeciarskimi aplikacjami na telefonie. Haczyk polega na tym, że trzeba ćwiczyć sumiennie i regularnie. Codzienne przezywanki rozmowy motywujące z Dawidem na pewno mi w tym pomogą. Gość przejechał dzisiaj 30 km na rowerku stacjonarnym. I wczoraj też.

Nie zapominajmy o aspekcie technologicznym.

Naszą akcję wspiera firma Huawei, która wyposażyła nas w inteligentne wagi Huawei Smart Scale oraz telefony Huawei Mate 10 Lite, które, swoją drogą, są obecnie najchętniej kupowanymi smartfonami w Polsce. Ja dodatkowo będę używał moich prywatnych gadżetów, takich jak opaska Huawei Band A1 oraz słuchawki Huawei AM60.

Naszą akcję wspiera firma Huawei, która wyposażyła nas w inteligentne wagi Huawei Smart Scale oraz telefony Huawei Mate 10 Lite, które, swoją drogą, są obecnie najchętniej kupowanymi smartfonami w Polsce. Ja dodatkowo będę używał moich prywatnych gadżetów, takich jak opaska Huawei Band A1 oraz słuchawki Huawei AM60.

Co dwa tygodnie będziemy relacjonować nasze postępy oraz to… jak spisują się testowane produkty. W każdym wpisie skupimy się na konkretnych funkcjach, które przy okazji przetestujemy. W pierwszej kolejności sprawdzimy odblokowywanie telefonu twarzą, które jest dostępne w modelu Huawei Mate 10 Lite. Sprawdzimy, czy telefon będzie w stanie nas rozpoznać po dłuższym czasie. Mamy szczerą nadzieję, że metamorfoza uda się na tyle, że Huawei obleje ten test.

Odchudzajcie się razem z nami. Mamy gadżety, które wam pomogą.

Chcemy, by w tej akcji, metamorfozie, zmianie stylu życia brali udział także nasi czytelnicy. Dlatego każdy z nas wybierze po cztery osoby, które otrzymają od Huaweia do wyjątkowo długich testów po telefonie Huawei Mate 10 Lite oraz wadze Huawei Smart Scale.

By wziąć udział w zabawie, napiszcie w komentarzach pod tekstem, czemu zamierzacie wziąć w niej udział, dlaczego chcecie przetestować te sprzęty oraz któremu z nas będziecie pomagać. Komentarze możecie zamieszczać do poniedziałku (26.03.2018 r.), do godziny 23:59. W ciągu dwóch następnych dni wybierzemy po cztery najciekawsze odpowiedzi i zaczniemy wspólną zabawę.

EDIT:

Tomek wybrał użytkownika Cezary, który musi przytyć. Jego drugim pomocnikiem będzie jego imiennik, Tomek, który waży 84 kg. Trzecim będzie Agnieszka Nowak, zaś czwartym brachu45.

Ja z kolei wybrałem użytkowników Cze Ko odchudzającego się dla syna, MatejBudz ważącego 110 kg, regularnie odchudzającego się jediusza oraz Szymona “Alus” Motykę, który chodzi do dietetyczki i już schudł 10 kg. Odezwiemy się do Was drogą mailową :).

Dołącz do dyskusji

Advertisement