Trzy razy podium. Cosplayerzy grupy Check-Point z sukcesami na IEM 2018

Artykuł/Gry 13.03.2018
Trzy razy podium. Cosplayerzy grupy Check-Point z sukcesami na IEM 2018

Trzy razy podium. Cosplayerzy grupy Check-Point z sukcesami na IEM 2018

Dwa pierwsze miejsce oraz jedno trzecie zdobyte podczas Intel Extreme Masters 2018. Gdy większość osób oglądało rozgrywki IEM w Spodku, nasi Cosplayerzy ciężko walczyli w konkursach przeprowadzanych w hali MCK Katowice.

W tym roku firmy Optimus oraz Lenovo przeprowadziły dwa największe pokazy cosplay wraz z nagrodami dla najlepszych artystów. Łącznie udział w obu konkursach wzięło ponad 50 cosplayerów. Najlepszy na jednym i drugim stoisku okazał się Glorf, których od miesiąca godnie reprezentuje i wspiera naszą grupę Cosplayerów. Trzecie miejsce na stoisku Optimus’a otrzymała Lycosa w swoim fenomenalnym stroju Mercy z Overwatch za które dostała uznanie nie tylko od organizatorów ale także od innych cosplayerów biorących udział w konkursie.

W naszej grupie zawitali kolejni utalentowani artyści, którzy będą działać pod szyldem naszej grupy w wielu interesujących akcjach i konkursach. Przedstawiamy nowe twarze naszej ekipy wraz z ich własną wypowiedzią na temat swoich doświadczeń, początków oraz osiągnięć na tle kilku lat.

Glorf

Zdjęcie: Cosplaytime.pl

Swoją przygodę z tworzeniem strojów zacząłem gdzieś pod koniec liceum. Pamiętam, jak pojechałem na swojego pierwszego larpa (fabularna gra terenowa) i zobaczyłem, jakie stroje ludzie mieli. Jak wiadomo – wyglądali sto razy lepiej niż ja. Po powrocie do domu postanowiłem rozejrzeć się za kupnem nowych rzeczy. Niestety moje kieszonkowe nie było za duże, więc nie mogłem pozwolić sobie na kupno większości szpeju, jaki mi się podobał. Ale, ale. Czemu by nie zrobić czegoś samemu? Podstawy szycia pokazała mi babcia. Później już tylko szukałem różnych tutoriali po internecie. Wtedy też znalazłem forum o pracy w skórze. Okazało się, że skóroróbstwo nie jest takie straszne, na jakie wygląda. Przez rok się uczyłem, pytałem starszych kolegów jak robić i co poprawić w swoich wyrobach. Później kilku znajomych dowiedziało się o tym, że coś tam tworzę i spytali, czy im czegoś nie zrobię. I tak jest do dzisiaj. W skórze robię od przeszło 5 lat. Mam na swoim koncie kilka większych pancerzy i masę pomniejszych dodatków, takich jak karwasze, paski, hełmy, maski czy kaletki.

A jak się zaczęło z cosplayem? Tutaj to można powiedzieć, że przez darmową wejściówkę. W 2014 roku we Wrocławiu odbyło się Hall of Games. Ogłosili konkurs cosplay. Darmowe wejście dla cosplayera zawsze kusi, więc postanowiłem zrobić skórzaną zbroję i mój wybór padł na Obrońcę Świtu ze Skyrima. Strój robiłem przez 3 tygodnie. Jak teraz patrzę, to wiele mu brakowało do maksymalnej zgodności z grafiką referencyjną. Ale źle nie było. Swojego występu kompletnie nie pamiętam, taki byłem zestresowany. Jak jury ogłosiło wyniki to nie mogłem uwierzyć, że zdobyłem nagrodę za najlepszy strój męski. Później wejście w świat cosplayowy poszło bardzo gładko, poznałem kilka osób, nauczyłem się co to worbla i pianka, zacząłem jeździć na eventy, kilka razy udało mi się zająć miejsce na podium, kilka razy pracowałem na stoiskach. I tak jest do dzisiaj. Tworzę stroje, które mi się podobają, przykładam sporo uwagi, by były jak najlepsze i miały jak najwięcej detali.

Cały czas staram się podpatrywać innych, by mój warsztat cały czas się rozwijał. Czasami mam pytania “jak to możliwe, że coś takiego zrobiłeś? Przecież tak się nie da.”. No cóż… Najpierw sporo nad wszystkim myślę, później zaczynam testować i na samym końcu coś wychodzi. No i najważniejsze – nie mam pojęcia, że “czegoś nie da się zrobić” – mówi Glorf.

Yarpenna

Zdjęcie: Stygian VI Photography

Cosplayem zajmuję się już piąty rok i przez ten czas na wielu błędach nabyłam co nieco doświadczenia. Poza zdolnościami naprawienia torebki na uczelnię materiałami do cosplayu, czy też poprawiania za dużych ubrań całej rodzinie, nauczyłam się, że nic nie jest niemożliwe, jeśli tylko ma się wystarczająco dużo samozaparcia i motywacji. W cosplayu potrzeba bardzo dużo cierpliwości i wytrwałości, nie wolno się poddawać i pomimo niepowodzeń trzeba dążyć do swoich celów. Im więcej serca i wysiłku włożymy w strój, tym większą satysfakcję on później daje, nawet jeśli nie jest idealny. Warto też uczyć się od innych i starać się czerpać inspirację zewsząd.

Przez te kilka lat miałam okazję współpracować z takimi firmami jak CENEGA, Forever Entertainment, Fantasy Expo, Electronic Arts, Kinguin, pracować na stoiskach podczas Intel Extreme Masters, Poznań Game Arena, Digital Dragons i Pixel Heaven, brać udział w Alfapozytywnym Weekendzie z Cosplayerami organizowanym przez Studio2, udzielić wywiadu dla czasopisma „Cogito”, być w składzie jurorów konkursu cosplay na Kawaii Time 2018, a także zająć II miejsce w konkursie na 18. urodzinach CD-Action w 2014 roku i otrzymać nagrodę za największe podobieństwo do postaci podczas Wonderful Wonder Festiwal 2015 – mówi Yarpenna.

Czestterfield

Zdjęcie: Mariusz Ijido Bienek

Cosplayem zajmuje się już trochę czasu, bo aż 10 lat. Z wykształcenia jestem projektantką odzieży co w fajny sposób łączy się z moją pasją do tworzenia strojów cosplayowych i nie tylko. Przez tą dekadę czasu udało mi się zdobyć sporo znaczących osiągnięć na tle krajowym jak i międzynarodowym m.in.: finalistka European Cosplay Gathering, dwukrotna finalistka Cosplay World Masters, pierwsze miejsce podczas Magnificon VII (2010).

W trakcie swojej kariery cosplayowej udało mi się nawiązać współpracę z Blizzard Entertainment oraz innymi mniejszymi firmami. Dołączyłam do grupy Cosplayerów Spiders Web & Check-Point, aby wspierać swoją wiedzą i doświadczeniem młodszych twórców i artystów – mówi Czestterfield.

Lorien’s Cosplay

Zdjęcie: Jan Ondras

Jestem cosplayerką od 2014 roku, do tej pory zrobiłam dwadzieścia pięć strojów. Interesuje mnie zarówno szycie, jak i wykonywanie broni i części zbroi. W cosplayu najważniejsze jest dla mnie wykonanie kostiumu. Najlepiej czuję się w zaciszu własnej pracowni, gdzie mogę w spokoju skupić się na tworzeniu, dopracowywaniu detali i przyswajaniu nowych technik.

Nie mam szczególnych preferencji jeśli chodzi o dobór postaci, wykonuję stroje zarówno z gier, anime, wszystko od szkolnych mundurków po średniowieczne przeszywanice. Kryterium nie jest także płeć bohatera, równie dobrze czuję się w damskich i męskich kostiumach. Za swoje największe osiągnięcia uważam nagrody w konkursach organizowanych na wiosennym Comic Conie w Warszawie (kategoria “najlepszy cosplay” za strój Cerys an Craite z Wiedźmina 3 oraz podczas eventu Gry Offline 2017 (trzecie miejsce za strój 9S z gry NieR: Automata). Moim największym marzeniem związanym z cosplayem jest zakwalifikowanie się do jednego z konkursów europejskich i możliwość reprezentowania kraju na arenie międzynarodowej – mówi Lorien

Lycosa

Zdjęcie: Luke art photography

Cosplayem zajmuje się od przeszło trzech lat. Moim pierwszym strojem była Ashe z League of Legends, miałam sporo frajdy podczas tworzenia tego stroju. Z biegiem czasu robiłam coraz lepsze stroje,a na swoim koncie mam już ponad osiem kreacji.
Moim najlepszym strojem jaki stworzyłam była Mercy z Overwatcha, w którym miałam okazję promować sklep Gamedot Rybnik. W tym samym stroju mogliście obejrzeć mnie podczas tegorocznego Intel Extreme Masters w Katowicach gdzie zajęłam trzecie miejsce w konkursie cosplay na stoisku Optimus. Aktualnie w planach mam stworzenie stroju Malthaela z gry Diablo w którym chce się pojawić na Warsaw Comic Con oraz PGA
– mówi Lycosa.

Grupa cosplayerów Check-Point wciąż się powiększa.

Coraz większe firmy są też zainteresowane akcjami promocyjnymi z naszymi Cosplayerami. Pierwsza ciekawa akcja i reklama produktu powstała z firmą Microsoft, podczas której Aqllite oraz Shineowata prezentowały Microsoft Surface Pro 4 przybyłym uczestnikom IEM After Party w Check-Point.

Codziennie dostajemy też wiele zgłoszeń z prośbami o dołączenie do naszej cosplayowej grupy oraz z możliwościami współpracy. Dlatego uzbrójcie się w cierpliwość, bo może to do was napiszemy niebawem.

Dołącz do dyskusji

Advertisement