CanonHackathon, czyli jak w 24 godziny dać projektorom nowe życie

CanonHackathon, czyli jak w 24 godziny dać projektorom nowe życie

CanonHackathon, czyli jak w 24 godziny dać projektorom nowe życie

– To będzie coś niezwykłego – usłyszałem przed wydarzeniem. Bardziej z grzeczności niż z wewnętrznej ekscytacji, wyraziłem zainteresowanie CanonHackathonem. Miał to być pierwszy maraton… projektorowy, przy czym nie chodziło bynajmniej o oglądanie filmów.

Impreza skupiająca się na projektorach. Przyznacie, nie brzmi to szczególnie zachęcająco. W najgorszym przypadku te urządzenia kojarzą nam się z salą wykładową, a w najlepszym – z miłym seansem kinowym. Gdybym miał wymienić bardziej niesztampowe zastosowanie, wskazałbym mapping 3D i wizualizacje w przestrzeni miejskiej.

W tym miejscu można byłoby postawić kropkę, gdyby nie fakt, że to dopiero punkt wyjścia dla Canona. CanonHackathon miał udowodnić, że zastosowań projektorów może być znacznie więcej.

Nowe życie projektora.

Hackathony uwielbiam z uwagi na kapitalny klimat panujący na takich imprezach. Zasady są z reguły proste: zespoły mają 24 lub 48 godzin na stworzenie projektu, a najlepszy pomysł zgarnia nagrodę, blichtr i sławę. Tak też było na CanonHackathon, gdzie podczas dwudniowej imprezy zespoły miały dwa dwunastogodzinne bloki na wymyślenie i zaprezentowanie nowego zastosowania dla projektora.

Na hackatonach skupienie przeplata się z wielką otwartością na ludzi i idee. Frameworki i skomplikowany kod mieszają się z luźną atmosferą: pizzą, wielkimi poduchami i strefami relaksu. Jest czas na poznanie nowych ludzi, w tym – kto wie? – być może nawet przyszłych partnerów biznesowych. Jednocześnie czas jest kluczowym zasobem, bo gdzieś w tle zegar nieubłaganie zbliża się do godziny zero, podczas której trzeba zaprezentować swój projekt przed jury.

CanonHackathon był dla mnie doświadczeniem wyjątkowym z uwagi na formę. Całość w ogromnej mierze bazowała na warstwie wizualnej, znacznie bliższej mojemu sercu od linijek kodu.

To już naprawdę pierwsza w nocy?

W sobotni poranek w siedzibie Google Campus w Warszawie pojawiło się kilkadziesiąt otwartych umysłów gotowych na zmierzenie się z projektorami Canona. Część osób przyszła w zgranych zespołach, inni dobrali się na miejscu. Pomysły urodziły się szybko, a niektóre zespoły miała więcej niż jedną koncepcję.

Sprzęt Canona został rozdany, a prace ruszyły pełną parą. Studenci, artyści i deweloperzy najczęściej traktowali to wydarzenie jak nowe personalne wyzwanie oraz okazję do samorozwoju. Najmłodszy zespół składał się z siedemnastoletnich uczniów, a najstarszy miał piętnastoletnie doświadczenie w zawodzie.

Cały świat komunikuje się dziś obrazem. Zaczęło się od obrazu statycznego, a dziś bazujemy na filmie. W ten sposób docieramy – zarówno my, jak i nasi partnerzy – do użytkownika końcowego. Dzięki naszym projektorom możemy osiągnąć niespotykaną skalę oraz jakość obrazu – mówi Jarosław Furman, Regional Product Business Developer w Canon Polska.

I nie są to tylko przechwałki. Uczestnicy CanonHackathon mieli okazję pracować na całym przekroju produktów, od projektorów domowych po rozwiązania z rynku profesjonalnego. Tworzenie instalacji na projektorze wartym kilkaset tysięcy złotych to niecodzienna możliwość, szczególnie jeśli do dyspozycji jest piękny obraz 4K i przekątna rzędu 600 cali.

Po całym dniu pracy nikt nie zauważył, kiedy na zegarze wybiła pierwsza w nocy.

Muzyka z roślin, interaktywne planszówki i tablet graficzny, tylko bez tabletu.

Kiedy drugiego dnia hackathonu przechadzałem się pomiędzy zespołami, byłem całkowicie zaskoczony różnorodnością pomysłów. Część drużyn stworzyła rozwiązania czysto techniczne, np. automatyczny system do ustawiania obrazów w kolejności, kiedy projektorów jest wiele, a plątanina kabli utrudnia poprawne podłączenie instalacji.

Inni postawili na warstwę artystyczną. Pojawił się zespół, który zrobił mapping przestrzeni wewnątrz Google Campus. Kolejna ekipa przygotowała instalację, w której projektor był tylko częścią większej całości. Obraz był rzutowany na ruchome elementy i na rośliny, które same w sobie były instrumentem muzycznym wydającym dźwięki przy dotyku. Takie instalacje z powodzeniem można byłoby wykorzystać na festiwalach muzycznych.

Pojawił się pomysł na interaktywną planszówkę Monopoly, wyświetlaną wprost z projektora. Inny zespół przy pomocy projektora przekształcał dowolną powierzchnię w tablet graficzny.

Chcemy wypromować pomysły zespołów na zasadzie partnerskiej. Prawa autorskie zostają oczywiście po stronie teamów, ale zamierzamy otworzyć się na zupełnie nowe rozwiązania i wspólnie wyjść do nowych klientów. Symbioza naszej technologii i kreatywności twórców jest niebywała. – mówi Dominika Kowalczuk, Trade Marketing Professional w Canon Polska.

Zwyciężyła wizja domu przyszłości. A może jednak teraźniejszości?

Po dwóch intensywnych dniach wybiła godzina 22:00, a jury, w skład którego wchodzili przedstawiciele Canona i Google Developer Group, wybrali zwycięzców. Wygrał projekt wykorzystujący projektor do sterowania inteligentnym domem. Na suficie salonu (lub dowolnej innej powierzchni w domu) mogą być wyświetlane wirtualne przyciski, które aktywujemy ruchem dłoni w przestrzeni.

Drugi nagrodzony team stworzył aplikację, która umożliwia wyświetlanie zdjęć na trójwymiarowej powierzchni, składającej się np. z sześcianów. To propozycja dla organizatorów imprez, którzy często stosują płaskie ściany, na których wyświetlane są najnowsze zdjęcia zawierające hashtag imprezy. Teraz taką instalację można stworzyć w atrakcyjniejszym wydaniu. Rozwiązanie zostało zaprojektowane w oparciu o aplikację mobilną, więc nie jest nawet potrzebny komputer.

Trzeci nagrodzony zespół postawił na muzykę. Przestrzeń Google Campus została zmapowana w taki sposób, by konkretne elementy wystroju podświetlały się dla danych wysokości dźwięków, dzięki czemu wnętrze budynku tworzyło wizualizację muzyki. System działa dla gotowych utworów lub dla muzyki granej na żywo.

Muzyka i projektory? To połączenie, którego Canon – firma niebywale silnie związana z obrazem – mógłby nie zacząć eksplorować, gdyby nie pomysły uczestników hackathonu.

Mamy kilkudziesięcioletnie doświadczenie w rozwijaniu obrazowania w tym optyki, mamy  kompetencje w budowaniu procesorów do przetwarzania obrazu, więc naturalną konsekwencją jest wykorzystanie doświadczeń i technologii w grupie produktowej projektorów. We współpracy z nowym pokoleniem chcemy znaleźć świeże spojrzenie na potencjał wykorzystania projektorów. Chcemy być częścią każdego uchwyconego obrazu. – mówi Piotr Wieczorek, Business Development Manager B2B Central Europe.

To dopiero początek…

Impreza zaskoczyła mnie dojrzałością pomysłów, z których wiele można byłoby wdrożyć w życie od zaraz. Część zespołów musi jednak popracować nad komunikacją, ponieważ niekiedy rozmowy w kuluarach wypadały ciekawiej od prezentacji pomysłu przed gronem jurorów. Może była to wina późnej pory i zmęczenia.

Organizatorzy – zarówno po stronie Canona jak i Google Developer Group – nie kryją zachwytu. W rozmowach kilkukrotnie pojawiał się pomysł na kolejne edycje hackathonów. Kto wie, może nie tylko związanych z projektorami.

Dołącz do dyskusji

Advertisement