Co Donald Trump robi obok Surface’a w wynikach kwartalnych Microsoftu?

News/Biznes 01.02.2018
Co Donald Trump robi obok Surface’a w wynikach kwartalnych Microsoftu?

Co Donald Trump robi obok Surface’a w wynikach kwartalnych Microsoftu?

Z uwagi na reformę podatkową wprowadzoną przez administrację prezydenta Stanów Zjednoczonych, Microsoft ma niemałe zamieszanie w księgowości. Firma jednak po raz kolejny przebiła oczekiwania analityków i inwestorów. Choć nie brakuje i problemów.

Microsoft opublikował swoje wyniki finansowe za drugi kwartał rozliczeniowy, lub – jak kto woli – czwarty kwartał kalendarzowy, kończący się 31 grudnia. Firma odnotowała przychody w wysokości 28,9 mld dol., a więc o 12 proc. wyższe niż w analogicznym kwartale rok temu. Jednak z uwagi na ustawę Trumpa Tax Cuts and Jobs Act of 2017, w wynikach tych zawarta jest opłata netto w wysokości 13,8 mld dol.

To skutkuje pewnymi zabawnymi rozbieżnościami księgowymi. Dochód operacyjny firmy wyniósł 8,7 mld dol., a więc odnotował 10-procentowy wzrost rok do roku. Jednak w wyniku opłaty podatkowej, firma w księgach ma stratę netto według GAAP w wysokości 6,3 mld dol., a zarazem dochód netto niezwiązany z zasadami GAAP w wysokości 7,5 mld dol. Innymi słowy, na papierze Microsoft odnotował straty, ale w rzeczywistości zarobili o 7 mld dol. więcej, niż wydali.

Microsoft miał na zagranicznych kontach ponad 130 mld dol. Sprowadzenie w myśl ustawy Trumpa tych pieniędzy na teren Stanów Zjednoczonych to opłata podatkowa w wysokości wspomnianych wyżej 13,8 mld.

Sytuacja ogółem wygląda znakomicie.

Dział gamingowy odnotował 3,92 mld dol. przychodu dzięki bardzo dobrej sprzedaży konsol Xbox One i wzrostowi liczby abonentów Xbox Live z 53 mln do 59 mln osób. Niestety, nie we wszystkich działach sprzętowych wiodło się dobrze. Surface odnotował raptem 1-procentowy wzrost, mimo wprowadzenia na rynek Surface Laptop i Surface Book 2.

LinkedIn niezmiennie okazuje się dobrą inwestycją. Zapewnił 1,3 mld dol. dochodu, odnotowując 20-procentowy wzrost odwiedzin piąty kwartał z rzędu. Dochody z biznesowych usług chmurowych wzrosły o 10 proc., głównie dzięki 41-procentowemu wzrostowi przychodów z tytułu Office 365. Z kolei konsumencka wersja biurowej usługi Microsoftu ma już 29,2 mln abonentów. Dochody z Dynamicsa również odnotowały solidny, 10-procentowy wzrost.

Azure tradycyjnie już, pisząc kolokwialnie, wycina z kapci i dowodzi, że jest najważniejszą częścią Microsoftu. Dochody wzrosły aż o 98 proc. To uspokoiło inwestorów, tuż po ogłoszeniu wyników Microsoftu jego wartość jego akcji wzrosła o niemal 2,5 proc.

Office 365 nadal bezkonkurencyjny.

Usługa biurowa Microsoftu od zawsze wyznacza trendy na rynku. To prawdopodobnie jedyny element oferty tej firmy, który jest ceniony nawet przez największych sceptyków. Dochody z tytułu świadczenia usługi Office 365 nieustannie rosną, i to o znaczne wartości. Zarówno na rynku firmowym, jak i konsumenckim.

wyniki finansowe Microsoft

41-procentowy wzrost na rynku firmowym to wartość, z którą trudno dyskutować. Podobnie jak 12-procentowy wzrost na rynku konsumenckim. Należy jednak pamiętać, że częściowo dzieje się tak z uwagi na coraz większe spadki przychodów ze sprzedaży Office 2016, w tym kwartale 16-procentowe. Firmy i konsumenci wyraźnie preferują model subskrypcyjny, co jest zbieżne ze strategią firmy.

Xbox One X okazał się tym, czego Microsoft potrzebował.

Niestety, Microsoft nadal nie podaje liczby sprzedanych konsol, a tym bardziej nie dzieli ich na poszczególne modele. Cytując jednak raport Microsoftu, 8-procentowy wzrost dochodów jest efektem 14-procentowego wzrostu sprzedaży konsol Xbox, wynikającego z wprowadzenia na rynek Xbox One X. Nie zapominajmy też, że One X nie tylko dobrze się sprzedaje, ale też jest i zauważalnie droższy od Xbox One S i od produktów konkurencji.

Xbox One X recenzja

Microsoft nadal jednak traktuje sprzęt tylko jako zachętę do wykorzystywania jego usług gamingowych, takich jak Xbox Live czy Mixer, które dostępne są również na innych urządzeniach. To Xbox Live, Microsoft Store i Mixer są w centrum zainteresowania firmy, dlatego też firma na pierwszy plan wysuwa użytkowników swojej gamingowej usługi. Niezależnie od tego, czy wykorzystują ją na Xbox One, Xbox 360, PC czy czymkolwiek innym. A tych abonentów przybyło, jest ich aktualnie 59 mln.

Co tam u Windowsa? To zależy.

Dochód związany ze sprzedaży Windows 10 Pro partnerom sprzętowym wzrósł o 11 proc., jednak w przypadku zwykłego Windows 10 odnotowano 5-procentowy spadek. Interpretacja tego zjawiska nie jest łatwa.

Jest możliwe, że coraz mniej konsumentów kupuje komputery z Windows 10, kierując uwagę na alternatywy w postaci Chromebooków i iPadów. Z drugiej jednak strony Windows 10 Pro jest coraz częściej obecny w komputerach dla konsumentów i osób prowadzących jednoosobową działalność. Musimy zadowolić się spostrzeżeniem, że Windows jako całość rośnie i na tym zatrzymać z braku danych dalszą analizę.

Microsoft raczej nie wyłączy Binga.

To zdumiewające, ale dochody z tytułu świadczenia usługi Bing cały czas rosną. Tym razem o 15 proc., a więc podobnie jak kwartał temu w zestawieniach rok do roku. Niestety, prawdopodobnie są to głównie dochody ze świadczenia usługi na terenie Stanów Zjednoczonych. Bing w większości krajów, w tym w Polsce, jest nadal nieużywalny i nieistotny.

wyniki finansowe Microsoft

Microsoft nie podał żadnych informacji na temat kondycji Binga na poszczególnych rynkach. Zauważył jednak, że 24 proc. jego użytkowników to użytkownicy zamożni, a sam Bing może się pochwalić największą liczbą klików w reklamy względem liczby zapytań do wyszukiwarki na rynku.

1-procentowy wzrost Surface’a wynika głównie z jego wyższych cen. Urządzeń sprzedaje się coraz mniej.

Jest to bardzo frapujące, bowiem Microsoft wprowadził na rynek dwa istotne modele do swojej oferty. Są to Surface Laptop i Surface Book 2. Mimo tego sprzedał mniej urządzeń, niż w poprzednim kwartale. Nie jest jasne, co to oznacza dla tego działu, zwłaszcza że Surface od samego początku miał stymulować rozwój u partnerów sprzętowych Microsoftu. Na razie jednak utrzymuje się na stałym poziomie. Wróżyć z fusów o potencjalnych jego kłopotach zaczniemy, gdy zacznie odnotowywać spadki.

Microsoft na razie się nie zmienia.

wyniki finansowe Microsoft

Kiedyś był firmą od Windowsa i Office’a. Dziś jest firmą od Azure’a i Office 365. Z uwagi na przyjętą tematykę Spider’s Web, nie skupialiśmy się na szczegółowej analizie inteligentnej chmury Microsoftu i jego informatycznych rozwiązaniach dla korporacji. Jednak to właśnie tam obecnie znajduje się serce firmy. Przynajmniej w ujęciu finansowym.

Nas, konsumentów, entuzjastów i profesjonalistów, interesują bardziej sprzęt, oprogramowanie i usługi. Na szczęście Xbox, Windows i Office 365 mają się o wiele lepiej, niż wielu uważa, niezmiennie będąc jednymi z najważniejszych elementów w ofercie firmy. Azure, inteligentna chmura i rozwiązania typu enterprise zapewniają Microsoftowi olbrzymie przychody. Firma jednak nadal ma wyjątkowo mocną obecność na rynku konsumenckim. Miałaby jeszcze większą, gdyby posiadała jakąkolwiek sensowną strategię na rynek telefonów komórkowych. Na to chyba jednak nie możemy już liczyć.

Dołącz do dyskusji