Smart Vision EQ Fortwo to piękna i przerażająca wizja przyszłości motoryzacji

Felieton/Motoryzacja 27.02.2018
Smart Vision EQ Fortwo to piękna i przerażająca wizja przyszłości motoryzacji

Smart Vision EQ Fortwo to piękna i przerażająca wizja przyszłości motoryzacji

Studyjny projekt elektrycznego auta ze stajni Daimlera to chyba najciekawsza rzecz, jaką widziałem w Barcelonie. I najbardziej przerażająca wizja przyszłości dla kogoś, kto lubi jeździć samochodem.

A raczej, prowadzić samochód, bo elektrycznym Smartem zapewne jeździ się, co najmniej tak samo fajnie, jak poprzednimi generacjami. Miałem kiedyś takiego malucha i do dzisiaj uważam, że jest to najlepszy samochód do jazdy po mieście.

Smart Vision EQ Fortwo

Głównie ze względu na parkowanie w absurdalnie ciasnych miejscach, bo sama jazda nie jest jakoś strasznie ekscytująca. Chociaż w tym nowym modelu będzie z tym jeszcze gorzej.

Smart Vision EQ Fortwo – samochód bez kierownicy.

O autach pozbawionych elementów sterujących słyszymy już od jakiegoś czasu, więc nie sądziłem, że deska rozdzielcza pozbawiona “kółka” wywrze na mnie jakiekolwiek wrażenie. Wywarła.

Smart Vision EQ Fortwo
To wnętrze byłoby cudowne, gdyby znalazło się w nim miejsce na kierownicę i pedały.

Stojąc w grupce ludzi, którzy podziwiali nowy projekt Daimlera pomyślałem, że przez następne kilkanaście albo kilkadziesiąt lat muszę pojeździć jak największą liczbą fajnych samochodów, wyposażonych w kierownicę. I tradycyjny hamulec ręczny.

Jestem bowiem pewien, że przyjdzie taki dzień, w którym np. większość europejskich miast zakaże wjazdu “manualnym” samochodom do centrum. Albo okaże się, że ludzcy kierowcy nie będą mogli poruszać się po autostradach. Albo w ogóle nigdzie poza torem wyścigowym.

Najgorsze jest to, że takie zakazy mają sens.

Prędzej, czy później wszystkie te autonomiczne systemy będą tak dopracowane, że żaden człowiek nie będzie w stanie dorównać im ani umiejętnościami ani możliwościami.

Smart Vision EQ Fortwo

Chociażby ze względu na znacznie krótszy czas reakcji komputera albo możliwości błyskawicznej komunikacji pomiędzy autonomicznymi pojazdami. W skrócie: wypadki samochodowe będą niebywale rzadkim zjawiskiem. Nie wspominając już o tym, że taki w pełni zautomatyzowany transport będzie miał ogromny wpływ na nasz styl życia. Eksperci twierdzą, że będzie to wpływ pozytywny.

Wygoda i większe bezpieczeństwo, to koronne argumenty, dzięki którym nikt o zdrowych zmysłach raczej nie stanie w obronie aut nieautonomicznych. Cała ta zabawa z kierownicą jest przecież męcząca, niewygodna i jeszcze w jej trakcie można kogoś niechcący zabić.

Pełna autonomia odbierze urok całej motoryzacji.

Smart Vision EQ Fortwo

Żeby nie było – moim zdaniem systemy autonomiczne to świetny pomysł. Pokonując jakiś rozkopany odcinek autostrady, albo stojąc w miejskim korku dobrze będzie móc wcisnąć te kilka guzików i zająć się czymś innym.

Z drugiej strony nie wyobrażam sobie na przykład samochodowego wyjazdu na wakacje, gdzie przez całą drogę siedzę z założonymi rękoma i gapię się tępo na zmieniający się krajobraz. Albo że spadł pierwszy śnieg, a ja nie mogę pojechać na żaden pusty plac, żeby się poślizgać, bo mój samochód nie ma kierownicy.

Smart Vision EQ Fortwo

Najlepszym rozwiązaniem byłby oczywiście złoty środek. Czyli samochody, które doskonale radzą sobie w trybie autonomicznym, które – gdyby ktoś miał taki kaprys – dałoby się prowadzić ręcznie.

Obawiam się jednak, że na tego typu rozwiązania będziemy mogli liczyć tylko w okresie przejściowym, pomiędzy manualną i w pełni autonomiczną jazdą. Oby trwał on jak najdłużej.

Dołącz do dyskusji

Advertisement