To jeden z najlepszych smartfonów ze średniej półki. Samsung Galaxy A8 – recenzja

Recenzja/Sprzęt 15.02.2018
To jeden z najlepszych smartfonów ze średniej półki. Samsung Galaxy A8 – recenzja

To jeden z najlepszych smartfonów ze średniej półki. Samsung Galaxy A8 – recenzja

Samsung Galaxy A8 to najnowszy przedstawiciel średniej półki, który wprowadza bardzo wiele funkcji znanych z topowych urządzeń. Czy smartfon jest wart swojej ceny?

Samsung Galaxy A8 przez ostatnie dwa tygodnie był moim głównym i jedynym smartfonem, który tymczasowo zastąpił mojego prywatnego Samsunga Galaxy S7 Edge. Jak sprawdził się w praktyce?

Zobacz recenzję Samsunga Galaxy A8 na naszym filmie.

Jest nowocześnie!

samsung galaxy a8 recenzja

Już na pierwszy rzut oka widać, że Samsung Galaxy A8 to nowe rozdanie. Po raz pierwszy w sprzęcie tej klasy Samsung zastosował ekran Infinity Display, co definiuje cały design tego urządzenia.

Ramki wokół ekranu nie są aż tak cienkie jak we flagowej serii S8, ale z drugiej strony, są znacznie cieńsze niż w modelach serii A z 2017 roku, dzięki czemu bryła wygląda o wiele nowocześniej.

Jeśli chodzi o jakość wykonania, przesiadając się z Samsunga Galaxy S7 Edge nie czułem żadnego kroku w tył. Metal i szkło wyglądają świetnie, a do tego smartfon jest wodoodporny (IP 68). Metalowa ramka wzbudza zaufanie i kryje niespodziankę: dwie tacki na karty, w których zmieścimy dwa SIM-y oraz kartę microSD. Nie ma gniazda hybrydowego, więc z wszystkich trzech karty możemy korzystać jednocześnie. W końcu!

samsung galaxy a8 recenzja

U dołu urządzenia znajduje się złącze USB-C do ładowania i gniazdo słuchawkowe. Z tyłu znajdziemy pojedyncze oczko aparatu i czytnik linii papilarnych.

Pod względem konstrukcji mam tylko jedno zastrzeżenie, którym jest umiejscowienie głośnika na prawej ściance smartfona. To charakterystyczna cecha serii A, do której nigdy się nie przekonałem. Tym bardziej, że jakość audio również pozostawia wiele do życzenia.

Ekran to jedna z najmocniejszych cech Samsunga Galaxy A8.

samsung galaxy a8 recenzja

Korzystając z Galaxy A8 patrzymy na panel Super AMOLED, który ma jakość nieustępującą flagowym urządzeniom. Czernie, kolory i ostrość wypadają kapitalnie. Biel jest zimniejsza niż w moim S7 Edge, co podoba mi się mniej. Jak na Super AMOLED przystało, nie zabrakło funkcji Always On Display. W odróżnieniu od flagowej serii S, w A8 ekran jest całkowicie płaski.

Rozdzielczość to 1080 x 2220 pikseli. Mniej niż we flagowcach, ale nie dajmy się zwariować. Samsung Galaxy A8 oferuje zagęszczenie pikseli na poziomie 441 pikseli na cal, dzięki czemu nie da się dostrzec pojedynczych pikseli.

samsung galaxy a8 recenzja

Przekątna ekranu to 5,6 cala (licząc tak, jakby rogi nie były ucięte). Sporo, ale dzięki proporcjom 18.5:9 ekran jest węższy, więc lepiej leży w dłoni. Konsekwencją jest to, że panel jest dłuższy, więc dość trudno sięgnąć kciukiem do górnej krawędzi. Jest na to rada, ponieważ czytnik linii papilarnych obsługuje bardzo użyteczny gest ściągania i chowania belki powiadomień.

Nie ma już żadnego problemu z obsługą wydłużonego ekranu przez aplikacje. Większość z nich automatycznie dostosowuje się do takich proporcji, a jeśli nie, to można wymusić tryb pełnoekranowy przez dotknięcie pustego miejsca na ekranie.

W trybie pełnoekranowym YouTube i Netflix dają możliwość wyboru. Możemy oglądać wideo w 16:9 z czarnymi paskami po bokach, albo rozciągnąć obraz na całą powierzchnię ekranu z jednoczesnym ucięciem fragmentu na górze i na dole. Mnie zdecydowanie bardziej przypadła do gustu ta druga opcja.

Jak to jest z wydajnością?

samsung galaxy a8 recenzja

Procesor Galaxy A8 to ośmiordzeniowy Exynos 7885, wspierany przez grafikę Mali-G71 i 4 GB RAM. W najnowszym teście wydajności Antutu smartfon uzyskał 115 tys. punktów. Dla porównania, flagowiec sprzed dwóch lat, Samsung Galaxy S7 Edge – którego można dostać w podobnej cenie – uzyskał ok. 160 tys. punktów. Ma zatem wydajność wyższą o ok. 40 proc.

Te liczby budzą niepokój, ale śpieszę z wyjaśnieniem, że nie ma to żadnego znaczenia przy codziennym korzystaniu ze smartfona. Przy pracy z aplikacjami nie czułem żadnej różnicy względem mojego S7 Edge. 4 GB RAM-u sprawiają, że aplikacje właściwie nigdy nie są usuwane z pamięci.

samsung galaxy a8

Jest szybko i płynnie, z jednym wyjątkiem. Niezmiernie dziwi mnie fakt, że jedynym elementem, w którym interfejs zacina, jest moment włączania ekranu Bixby, który jest przecież usługą opracowaną przez Samsunga.

Problem mogą za to mieć gracze. Jeśli dużo grasz w nowoczesne produkcje z grafiką 3D, Samsung Galaxy A8 może nie być najlepszym wyborem z uwagi na nie najlepszy układ graficzny.

Jak zwykle u Samsunga, w systemie znajdziemy sporo drobnostek ułatwiających korzystanie ze smartfona.

samsung galaxy a8 recenzja

Galaxy A8 pracuje pod kontrolą Androida 7.1.1 Nougat z nakładką Samsung Experience 8.5. Szkoda, że zabrakło najnowszego systemu Oreo.

Ciekawostek w systemie jest sporo, jak to u Samsunga. Najbardziej użyteczną jest tryb pracy w wielu oknach, realizowany na kilka sposobów. Zdarzało mi się przypinać do górnej krawędzi okienko YouTube’a, a na dole ekranu korzystać z przeglądarki lub komunikatora. Na wydłużonym ekranie naprawdę ma to sens.

Jeśli ekran okaże się za duży do obsługi jedną ręką, możemy go chwilowo zmniejszyć gestem. Możemy też włączyć tryb Smart Stay, w którym ekran nie będzie się wygaszał, jeśli na niego patrzymy. U dołu widzimy pasek z przyciskami systemowymi, w którym – jeśli chcemy – możemy włączyć autoukrywanie, dzięki czemu na ekranie zmieści się jeszcze więcej treści. Przydatne jest też wspomniane wcześniej wysuwanie belki powiadomień poprzez gest na czytniku linii papilarnych.

samsung galaxy a8 recenzja

Ciekawą konsekwencją braku fizycznego przycisku Home jest sposób robienia zrzutów ekranu poprzez jednoczesne wciśnięcie przycisku power i głośności w dół. Dzięki temu zrzuty można robić jedną ręką, co w moim S7 Edge jest niemożliwe (lub wyjątkowo niewygodne). Drobnostka, która przydaje się na co dzień.

Smartfon obsługuje NFC, więc nie ma żadnego problemu z płaceniem zbliżeniowym. Z kolei o bezpieczeństwo dba czytnik linii papilarnych i skaner twarzy. Ten pierwszy jest szybki, choć gubi się kiedy palec jest choćby lekko zawilgocony. Skaner twarzy działa poprawnie, ale osobiście nie mam zaufania do tego sposobu blokady.

Spore uwagi mam do akumulatora.

samsung galaxy a8 recenzja

Ogniwo o pojemności 3000 mAh to zbyt mało do zapewnienia całodniowej pracy na tak dużym ekranie. W porównaniu do mojego S7 Edge czas pracy jest krótszy o ok. 30 proc. Przy intensywnym dniu nie ma szans, że smartfon wytrzyma do wieczora na jednym ładowaniu.

Czasami w weekend zdarza się, że smartfon jest nieużywany praktycznie przez cały dzień. Po takim leniwym dniu wskaźnik akumulatora w Galaxy A8 pokaże ok. 35 proc., kiedy w moim Galaxy S7 Edge nie spada poniżej 55–60 proc. To naprawdę spora różnica.

Na szczęście Samsung Galaxy A8 obsługuje szybkie ładowanie, a szybka ładowarka jest dołączona do zestawu. Ogniwo naładujemy poprzez złącze USB-C. Niestety jest to złącze typu 2.0.

Dwa aparaty z przodu i jeden z tyłu.

samsung galaxy a8 recenzja

W aparatach Samsunga Galaxy A8 więcej dzieje się z przodu niż z tyłu. Na froncie mamy podwójny aparat. Podstawowy moduł ma matrycę 16 MP i obiektyw ze światłem f/1.9. Dodatkowy moduł ma matrycę 8 MP i obiektyw f/1.9, ale oferuje szerszy kąt widzenia: 85 stopni w porównaniu do 76 z głównego aparatu. Na papierze to niewielka różnica, a w rzeczywistości… również. Szkoda, że Samsung nie zdecydował się na szersze szkiełko.

Zaletą podwójnego aparatu jest za to możliwość rozmywania tła w zdjęciach selfie. Wykrywanie krawędzi działa naprawdę dobrze, dzięki czemu portrety wyglądają realistycznie.

samsung galaxy a8 recenzja

Główny aparat ma matrycę 16 MP i światło f/1.7, a jakość zdjęć robionych w ciągu dnia stoi na wysokim poziomie, a patrząc przez pryzmat średniej półki, wręcz na bardzo wysokim. Do dyspozycji mamy kilka dodatkowych trybów, z których najlepiej sprawdza się tryb jedzenie. Tryb manualny jest tylko symboliczny, bo pozwala na zmianę balansu bieli, ISO i kompensacji ekspozycji.

Aparat gorzej radzi sobie w nocy i w ciemnych pomieszczeniach. W tych sytuacjach bardzo brakuje stabilizacji. Czasami jest to problemem np. przy robieniu zdjęć dokumentów, kiedy dla wszystkiego dobrze zrobić fotkę dwa razy, na wypadek gdyby jedna wyszła lekko rozmyta.

Tryb filmowy został potraktowany trochę po macoszemu, bo oferuje tylko jakość 1080p w 30 kl./s. Przedni aparat nagrywa jedynie w 720p z 30 kl./s.

Podsumowując, warto, choć mogłoby być trochę taniej.

Samsung Galaxy A8 to świetny, dopracowany i bardzo funkcjonalny smartfon, który sprawdzi się u zdecydowanej większości użytkowników. Problem mogą mieć tylko gracze, których może nie usatysfakcjonować przeciętny układ graficzny. Jeżeli nie grasz w wymagające gry, Galaxy A8 będzie działał praktycznie tak samo, jak flagowe urządzenie.

Największymi wadami urządzenia jest trochę za mały akumulator i brak stabilizacji w aparacie. Czy w takim razie warto kupić Galaxy A8? Jeśli macie jeszcze chwilę na decyzję, warto poczekać, ponieważ jego cena topnieje. Tuż po debiucie w grudniu smartfon kosztował 2000 zł, co było stanowczo za wysoką kwotą. Dziś można go znaleźć już za ok. 1700 zł.

Jeśli cena spadnie jeszcze odrobinę, Samsung Galaxy A8 będzie świetnym wyborem. To naprawdę solidne urządzenie i prawdopodobnie najlepszy smartfon ze średniej półki, z jakim miałem do czynienia.

Dołącz do dyskusji

Advertisement