Polski student tworzy kółka do deskorolek z nanocząsteczkami. Mają być najtwardsze na rynku

Artykuł/Biznes 17.02.2018
Polski student tworzy kółka do deskorolek z nanocząsteczkami. Mają być najtwardsze na rynku

Polski student tworzy kółka do deskorolek z nanocząsteczkami. Mają być najtwardsze na rynku

Rafał Warzecha opracował metodę wytwarzania kółek z nanocząsteczkowej mieszanki. Dzięki swoim niewielkim rozmiarom gwarantują one twardość, która dla skaterów jest jednym z najważniejszych czynników. Rafał chce zebrać 125 tys. dol. na uruchomienie produkcji Nano wheels.

Kółka mają kosztować 35 dol. za komplet i w zamian dawać dłuższy czas użytku. O pasji do deski i procesie tworzenia kołek rozmawiam z ich pomysłodawcą i wykonawcą – Rafałem Warzechą.

Karol Kopańko, Spider’s Web: Jak zaczęła się Twoja deskorolkowa pasja?

Od gry Tony Hawk Pro Skater. Najpierw graliśmy na komputerze, a potem razem z kolegami śmigaliśmy na deskach po osiedlu. Później miasto zainwestowało w skatepark i tak ta pasja trwa do dziś.

Swoje studia też wybrałeś w pokrewnym kierunku, prawda?

Zdecydowanie. Obecnie studiuję na Politechnice Śląskiej na kierunku nanotechnologia i technologie procesów materiałowych.

To tam opracowałeś swoje kółka deskorolkowe z nanocząsteczkami. Skąd się wziął pomysł na coś takiego?

Z życia. Jednym z największych problemów skaterów jest ścieranie się kółek. Chciałem więc stworzyć takie, które będą bardziej wytrzymałe.

Od czego zależy ścieranie się kółek?

Od umiejętności, rodzaju podłoża, po którym się jeździ czy sposobu jazdy – czynników jest wiele. Kółka najbardziej zużywają się przy wykonywaniu trików i ich dokręcaniu. Chodzi o takie ewolucje jak pivoty czy reverty, polegające na obrocie deskorolki w płaszczyźnie poziomej o 180 stopni. Dzieje się tak, ponieważ koła są poddawane sile o kierunku prostopadłym do możliwości kręcenia się. W ten sposób powstają flat spoty (płaska cześć na zaokrągleniu koła).

Rozumiem, że skaterzy są w stanie zapłacić za lepsze kółka. Z czego się one składają i o co chodzi z nanocząsteczkami?

Nanocząsteczki wchodzą w skład proszku o cząsteczkach kulistych średnicy 5 – 15 nm.

To nanokrzemionka z grupą funkcyjna NH2- (czyli w całości: NH2-SIO2). Sprawdziłem, jak się zachowuje taki proszek. Testowałem żywicę z nanoproszkiem, jak i bez niego. Próbki, które zawierały nanoproszek, były od 1,5 proc. do 2 proc. bardziej odporne na ścieranie niż te, które go nie zawierały.

Rozumiem, że dzięki temu możemy dłużej cieszyć się jednym zestawem kółek?

Dokładnie, do starcia powierzchni kółek potrzebna jest większa siła w stosunku do materiałów bez nanocząsteczek, a co za tym idzie mamy dłuższy czas użycia.

Domyślam się, że do uzyskania kółek potrzebne jest jakieś specjalistyczne wyposażenie, czy tak?

Trzeba zainwestować w przemysłowe profesjonalne wyposażenie, aby zachować dobrą jakość procesu produkcyjnego i bezpieczeństwo – wszystko musi się odbywać w bardzo sterylnych warunkach. Do tego potrzebne jest mieszadło do rozcierania i wprawiania w ruch aglomeratów nanocząsteczek, aby miały one kontakt z sondą ultradźwiękową. Do wygrzewania form jest potrzebny piec, aby przyspieszyć proces produkcji.

O co chodzi z tymi aglomeratami?

Nanoczasteczki mają tendencję do zbijania się w większe grupy (aglomeraty). Dzięki ultradźwiękom zostają one rozbite i zachowują swój nanometryczny wymiar.

Na ile wyceniasz kółka?

Kółka będą w cenie ok. 35 dol. za komplet. Jest to średnia cena zestawów dostępnych obecnie na rynku.

Oprócz tego startujesz również z kampanią na Indiegogo.

Tak, dokładnie 5 marca. Celuję w 125 tys. dol. Jest to suma niezbędna do uruchomienia produkcji.

Kwota musi pokryć koszty zakupu takich maszyn i urządzeń jak: odlewarka, pompa odpowietrzająca, sonda ultradźwiękowa, piec wygrzewający, mieszadło, odciągi powietrza i jeszcze kilka drobiazgów by zachować prawidłową ciągłość technologiczną oraz zachować BHP.

Zobaczcie Rafała w akcji:

Dołącz do dyskusji

Advertisement