Acer H277HU czy Asus MX27UC? Wybieramy monitor z USB-C do MacBooka

Artykuł/Sprzęt 10.02.2018
Acer H277HU czy Asus MX27UC? Wybieramy monitor z USB-C do MacBooka

Acer H277HU czy Asus MX27UC? Wybieramy monitor z USB-C do MacBooka

Mają tę samą przekątną ekranu, ale różnią się wyglądem, rozdzielczością, parametrami i ceną, a każdy ma swoje unikalne zalety. Który wybrać? Z monitorami Asus MX27UC i Acer H277HU spędziłem wiele tygodni, próbując znaleźć odpowiedź na pytanie, który model będzie lepszym kompanem dla MacBooka z USB-C.

Po wymianie leciwego MacBooka Air na laptopa MacBook Pro 13” 2017 postanowiłem wyposażyć się wreszcie w nowy monitor do pracy w domu. Poprzedni, podłączany przez przejściówkę z USB-C na HDMI, powoli zaczął dogorywać. W dodatku zmiana panelu Retina w laptopie na 24-calowy monitor o rozdzielczości zaledwie Full HD sprawiała, że praca przy biurku nie była komfortowa.

monitor do macbooka usb-c Asus MX27UC kontra Acer H277HU

Nie jest łatwo wybrać monitor do MacBooka.

Oczywiście da się podłączyć do MacBooka praktycznie każdy normalny monitor przez adapter, ale zdecydowałem się na nowocześniejsze rozwiązanie. Komputery przenośne Apple’a mają porty USB-C, które pozwalają na jednoczesne zasilanie, ładowanie i transmisję danych, w tym obrazu wideo. Dzięki temu można podpiąć w domu komputer do monitora jednym przewodem, a ładowarkę wrzucić do plecaka.

Ponieważ produkowany przez Apple’a monitor Thunderbolt Display nie doczekał się następcy, a promowane w Apple Store modele marki LG z serii UltraFine są pieruńsko drogie, przyjrzałem się ofercie innych firm. Nie zajmuję się obróbką grafiki i montażem filmów, więc nie potrzebowałem bardzo drogiego monitora dla profesjonalistów. Moje kryteria były następujące:

  • przekątna dłuższa niż 24 cale;
  • rozdzielczość wyższa niż Full HD;
  • złącze USB-C do przesyłania wideo i zasilania;
  • wbudowane głośniki;
  • opcjonalnie hub USB w obudowie monitora;
  • cena do 3000 zł.

Szybko okazało się, że z setek monitorów dostępnych w sprzedaży, moje kryteria spełnia zaledwie kilka. USB-C nie stało się jeszcze standardem, a wiele z potencjalnych kandydatów odpadło ze względu na brak głośników. Po wnikliwym przestudiowaniu specyfikacji moją uwagę przykuły dwa konkretne modele: Asus MX27UC i Acer H277HU. Postanowiłem przyjrzeć się bliżej im obu.

Asus MX27UC i Acer H277HU nie są monitorami z tej samej półki.

Oba monitory wspierają przesyłanie wideo i ładowanie przez USB-C. Cechuje je podobny design i mają tę samą długość przekątnej ekranu. Różnią się jednak rozdzielczością, wieloma innymi parametrami oraz ceną – i to dość znacznie. Asus MX27UC, kosztujący około 2800–3000 zł, jest 27-calowym monitorem 4K o rozdzielczości 3840 na 2160 pikseli.

Acer H277HU wyceniany na około 2000–2200 zł ma taką samą przekątną, ale wyświetla obraz w rozdzielczości QHD, czyli 2560 na 1440 pikseli. Tak jak jednak podejrzewałem, droższy Asus, pomimo licznych zalet, wcale nie jest jednoznacznie lepszy od tańszego Acera. Nawet rozdzielczość 4K w praktyce wcale nie jest oczywistą zaletą.

monitor do macbooka usb-c Asus MX27UC kontra Acer H277HU

Monitor 4K kontra QHD

W przypadku klasycznych ekranów Full HD rozdzielczość panelu jest zwykle tożsama z rozdzielczością, w jakiej renderowany jest pulpit. W ekranach 4K o 27-calowej przekątnej interfejs musi być jednak skalowany, żeby dało się wygodnie korzystać z komputera. W przeciwnym razem ikony, przyciski, belki z narzędziami i pola tekstowe itp. byłby zbyt małe.

System w komputerach Apple’a radzi sobie ze skalowaniem bardzo dobrze, aczkolwiek ma pewne ograniczenia. W przypadku monitora 4K od Asusa domyślnie obraz wyświetlany jest przy skalowaniu 2@. Za wyświetlanie jednego punktu interfejsu odpowiadają 4 piksele, co przekłada się na efektywną rozdzielczość 1920 na 1080 punktów.

Na pierwszy rzut oka po przesiadce z monitora 1080p na 4K nic się nie zmienia.

Chociaż monitor Asus MX27UC o rozdzielczości 4K ma cztery razy więcej pikseli niż ten, z którego korzystałem poprzednio, w praktyce przy domyślnych ustawieniach wszystkie elementy interfejsu mają te same proporcje. Na pulpicie nie zmieszczę większej liczby okien, na listach widać tyle samo elementów, co na monitorze o rozdzielczości Full HD.

Diabeł oczywiście tkwi w szczegółach. Obraz na monitorze 4K jest tak samo ostry i przyjemny w odbiorze jak na ekranie typu Retina. Chociaż przyciski i paski systemowe mają te same wymiary, co przy rozdzielczości ekranu 1080p, system macOS robi użytek z większej liczby pikseli. Zdjęcia, wideo i tekst renderowane są natywnie w 4K.

monitor do macbooka usb-c Asus MX27UC kontra Acer H277HU

W przypadku monitora QHD działa to inaczej.

Acer H277HU ma rozdzielczość QHD, czyli 2560 na 1440 pikseli – to wartość pomiędzy Full HD i 4K. W tym przypadku domyślnie jeden piksel na wyświetlaczu jest tożsamy z jednym punktem interfejsu. Obraz nie jest tak ostry i przyjemny w odbiorze, jak przy ekranie 4K z obszarem roboczym 1920 na 1080 punktów, ale na panelu QHD zmieści się domyślnie więcej treści, niż na panelu 4K.

Coś za coś. Acer H277HU oferuje większą przestrzeń roboczą. Zmieści na ekranie więcej okien jednocześnie, edytor tekstu może wyświetlać więcej linii tekstu, przeglądarka internetowa więcej zawartości strony itp. Dla wielu osób będzie to ogromna zaleta, a większy obszar roboczy okaże się istotniejszy, niż lepsza jakość obrazu, jaką daje monitor 4K.

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, który wariant jest lepszy.

Asus MX27UC z ekranem 4K pozwala na ustawienie innego skalowania, ale w praktyce się na to nie zdecydowałem. Aby uzyskać na ekranie 4K interfejs taki, jak na monitorze QHD – czyli 2560 na 1440 punktów – macOS musi renderować obraz 5K – czyli 5120 na 2880 punktów – skalować go do 4K. To skutkuje widocznym spadkiem wydajności i płynności.

Jak można było się spodziewać, porównując samą jakość obrazu, Asus MX27UC wygrywa bezapelacyjnie ze znacznie tańszym produktem konkurencji. Obraz jest ostrzejszy i lepiej odwzorowuje kolory. Jak jednak wspomniałem, poszukiwałem monitora do tzw. pracy biurowej, a nie do profesjonalnej obróbki grafiki.

monitor do macbooka usb-c Asus MX27UC kontra Acer H277HU

Czym jeszcze różnią się Asus MX27UC kontra Acer H277HU?

Rozdzielczość to nie jedyne, co odróżnia od siebie te dwa monitory. Asus MX27UC i Acer H277HU mają inne obudowy, chociaż oba projekty w gruncie rzeczy są podobne. Ekrany mają cienkie czarne ramki po bokach i od góry oraz grubszą w kolorze obudowy na dole. W centralnej części tych ramek znalazło się logo producenta, a na prawej dolnej krawędzi przyciski funkcyjne.

Asus MX27UC i Acer H277HU mają okrągłą podstawę. W przypadku Asusa jest ona symetryczna, a projektanci Acera zdecydowali się ją zwęzić z jednej strony. W obu modelach wszystkie porty znalazły się zaraz nad nóżką łączącą podstawę z monitorem. Testowane przeze mnie monitory miały obudowę w kolorze srebrnym (Asus MX27UC) oraz złotym (Acer H277HU).

Asus MX27UC kontra Acer H277HU – porty i ładowanie.

Oba modele wyposażono w port USB-C, który pozwala przesyłać z laptopa obraz przy jednoczesnym zasilaniu komputera. W obu przypadkach nie ma problemu z jednoczesną pracą i ładowaniem komputera, aczkolwiek z jednym zastrzeżeniem – po wyłączeniu Acera przyciskiem ładowanie jest przerywane, a Asus ładuje komputer nawet wtedy, gdy zostaje wyłączony.

Oprócz tego oba modele mają porty DisplayPort 1.2, HDMI 2.0 i minijacka. Można do nich podłączyć kilka źródeł obrazu, jeśli ktoś ma taką potrzebę. Każdy monitor ma też własne klasyczne monitorowe wejście na zasilanie. Zwrócić uwagę można też na to, że zasilacz od Asusa jest znacznie większy, przez co trudniej go schować za szafką, niż ten od Acera.

monitor do macbooka usb-c Asus MX27UC kontra Acer H277HU

Asus MX27UC kontra Acer H277HU – hub USB.

Oba monitory mają też hub USB, który pozwala na podpięcie dwóch urządzeń. Dzięki temu mogłem podpiąć do jednego z nich przedłużkę USB i wyciągnąć jeden port na biurko, a do drugiego stację dokującą do iPhone’a. Dzięki temu mogę łatwo sprawdzić na komputerze zawartość pendrive’a lub telefonu, a po odpięciu komputera, monitory nadal ładują podłączone do nich urządzenia.

Acer ma jednak jedną zaletę. W modelu Asus MX27UC hub działa w standardzie USB 2.0. Można wymusić pracę huba w trybie USB 3.0, ale… wiązałoby się to ze zmianą parametru wyświetlania obrazu przy użyciu portu USB-C na 4K przy 30 Hz, co nie jest akceptowalne. Hub w monitorze Acer H277HU obsługuje natomiast standard USB 3.0, dzięki czemu można szybciej przesyłać dane.

Asus MX27UC kontra Acer H277HU – głośniki.

Od samego początku poszukiwałem monitora z głośnikami. W pokoju i tak mam zestaw stereo podpięty do routera, na którym słucham muzyki dzięki technologii AirPlay, ale nie korzystam z nich podczas pracy. Nie po to też pozbywam się kabli na rzecz jednego przewodu USB-C, żeby stawiać dodatkowe komputerowe głośniki na biurku do oglądania filmików na YouTubie.

Jakość dźwięku w modelu Acer H277HU okazała się bardzo miłym zaskoczeniem. Chociaż w obu monitorach montowane są dwa głośniki o mocy 3W, a w dodatku Asus chwali się dumnie na obudowie napisem “Audio by ICEpower / Bang & Olufsen Technology”, to tańszy Acer daje w praktyce znacznie głębszy i przyjemniejszy dla ucha dźwięk.

monitor do macbooka usb-c Asus MX27UC kontra Acer H277HU

Asus MX27UC i Acer H277HU – plug&play.

Z bólem muszę przyznać, że oba monitory miewały swoje kaprysy. Największy problem miałem przy ich pierwszym podłączeniu. Nie wygląda na to, by problem był po stronie komputera, skoro dwa różne MacBooki Pro 2017 nie wykrywały monitorów od razu po podpięciu kabla. Dopiero po podpięciu innego źródła wideo mogłem włączyć monitory i ręcznie zmienić tryb wyświetlania obrazu na USB-C.

Na szczęście w obu przypadkach ten problem wystąpił raz. Po pierwszej konfiguracji wielokrotnie odłączałem i podłączałem komputery do monitorów i nie miewałem już później problemów z ich wykrywaniem. Warto też odnotować, że przez pewien czas Asus wyłączał się podczas oglądania wideo z iTunes w trybie pełnoekranowym. Na szczęście ten problem wyeliminowała ostatnia aktualizacja macOS.

Asus MX27UC kontra Acer H277HU – parametry.

Matryce typu IPS w obu modelach wyprodukowała firma LG, ale Asus wygrywa i to nie tylko rozdzielczością 4K i zagęszczeniem pikseli na poziomie 163 ppi. Acer oferuje rozdzielczość QHD, co przekłada się na zagęszczenie pikseli na poziomie 109 ppi. Asus MX27UC oferuje lepszy kontrast statyczny o wartości 1300:1 w porównaniu do 1000:1 w Acerze.

Na korzyść Asusa przemawia też głębia kolorów (10 bit, 8 bit z FRC) oraz ich liczba (1,07 mld, 30 bit). Acer oferuje 8-bitową głębię oraz mniej kolorów (1,7 mln, 24 bit). Asus MX27UC ma też lepsze pokrycie sRGB (100 proc.) i Adobe RGB 1998 (72 proc.), podczas gdy Acer H277HU oferuje pokrycie na poziomie odpowiednio 97 proc. i 70 proc.

monitor do macbooka usb-c Asus MX27UC kontra Acer H277HU

Co jednak ciekawe, Asus nie jest lepszy od Acera pod każdym względem.

Obraz wyświetlany przez monitor marki Asus jest jednak nieco ciemniejszy – 300 cd/m2 w porównaniu do 350 cd/m2 w Acerze. Ma też ciut gorszy minimalny czas reakcji na poziomie 5 ms, podczas gdy tańszy Acer oferuje ten parametr na poziomie 4 ms.

W przypadku pozostałych istotnych parametrów, takich jak np. kąty widzenia, oba monitory idą łeb w łeb. Mimo wszystko Asus, jeśli chodzi o jakość obrazu, wygrywa – i to nie tylko na papierze. Acer ma jednak wiele innych zalet, o których warto pamiętać.

Asus MX27UC czy Acer H277HU – który wybrać?

Nawet pomijając przemawiającą na korzyść Acera cenę, nie umiem stwierdzić obiektywnie, który model monitora USB-C do MacBooka jest lepszy. Wszystko zależy od preferencji osoby wybierającej ekran. Bardziej liczy się jakość obrazu, czy większa przestrzeń robocza? Jakość dźwięku jest istotna? Czy ma w planach podłączać do portów USB w monitorze dyski USB 3.0?

Jeśli miałbym prywatnie wybrać jeden z nich, to zdecydowałbym się po długim namyśle na monitor Asus MX27UC. Szalę przeważyłaby u mnie ostrość renderowanego tekstu, jaką zapewnia panel 4K – przypomina ekran typu Retina w MacBooku. Nie da się jednak ukryć, że Acer jest dużo tańszy, zapewnia większą przestrzeń roboczą i ma przy tym dużo lepsze głośniki i szybszy hub USB.

Najlepszym wyjściem byłby oczywiście monitor 5K, renderujący natywnie obraz w rozdzielczości 5120 na 2880 pikseli. W tym wypadku interfejs jest domyślnie skalowany przez system macOS do 2560 na 1440 punktów. Problem w tym, że monitory takie jak np. LG Ultrafine 5K potrafią kosztować więcej, niż Asus MX27UC i Acer H277HU razem wzięte.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement