Najbardziej spektakularna nowość na IEM 2018? Scena Playerunknown’s Battlegrounds na 64 e-sportowców

Artykuł/Gry 24.02.2018
Najbardziej spektakularna nowość na IEM 2018? Scena Playerunknown’s Battlegrounds na 64 e-sportowców

Najbardziej spektakularna nowość na IEM 2018? Scena Playerunknown’s Battlegrounds na 64 e-sportowców

Jak umieścić 64 graczy tworzących 16 drużyn na jednej scenie? Playerunknown’s Battlegrounds to gra, która wymaga od organizatorów zupełnie nowego podejścia do rozgrywek na żywo. Dlatego technicy z ESL One musieli zbudować scenę, jakiej IEM wcześniej nie widział.

Jeżeli chodzi o gry wideo, tegoroczna edycja Intel Extreme Masters mija dla mnie pod znakiem Playerunknown’s Battlegrounds. To jedyna produkcja, której rozgrywki zamierzam oglądać zarówno w fazie eliminacyjnej, jak również finałowej. PUBG na żywo nie jest jednak tak prosty do pokazania widowni, jak rywalizacja w Dota 2 czy CS:GO. Na jednej scenie musi się pomieścić kilkadziesiąt (!) graczy podzielonych na kilkanaście drużyn.

Standardowy mecz Playerunknown’s Battlegrounds został pomyślany na 100 graczy jednocześnie.

E-sportowy wariant ogranicza liczbę zawodników do 64. To wciąż masa, masa e-sportowców, którzy w tym samym czasie muszą się zaprezentować przed publicznością. W przypadku eliminacji rozgrywanych online, nie jest to problemem. Sytuacja zaczyna się komplikować, gdy dochodzi do prestiżowych finałów, podczas których najlepsi z najlepszych stają naprzeciwko siebie. Tak jak ma to miejsce w Katowicach.

To właśnie w Katowicach rozgrywany jest prestiżowy PUBG Invitational. Wcześniej miały miejsce jedynie dwa inne turnieje tego typu – PUBG Invitational ESL oraz PUBG Invitational Oakland. Polska jest dla producentów Playerunknown’s Battlegrounds testowym poligonem, na którym wciąż doskonali się e-sportowy wymiar rozgrywki w sieciową strzelaninę. Ekipa z ESL One przeszła jednak samych siebie, tworząc niesamowitą scenę do obserwowania zmagań na żywo.

Scena PUBG na Intel Extreme Masters 2018 Katowice to najbardziej spektakularna nowa atrakcja imprezy.

Technicy stworzyli konstrukcję, która faktycznie mieści 64 e-sportowców jednocześnie. Aby było to możliwe, została wykorzystana cała szerokość największej sali pokazowej w nowoczesnym Międzynarodowym Centrum Kongresowym. Scena PUBG rozciąga się od jednego brzegu wielkiej hali do drugiego. To jednak wciąż za mało, aby pomieścić 16 drużyn z całego świata. O połowę za mało.

Aby arena PUBG na IEM 2018 miała sens, konieczne było wybudowanie dodatkowego piętra. W ten sposób scena stała się dwukondygnacyjna, po 32 graczy na jednym poziomie. Chciałem dostać się na szczyt tej konstrukcji, lecz mimo dziennikarskiej przepustki ochroniarze pozostali nieugięci. Wstęp na schodki mieli tylko i wyłącznie zawodnicy, którzy dostali się do finału PUBG Invitational Katowice.

Chętnych do obserwowania meczy w Playerunknown’s Battlegrounds było tylu, że postawiono specjalne bramki.

Wszystkie krzesełka pod sceną zostały zajęte. Aby zapewnić komfort siedzącym oraz e-sportowcom, w hali MCK pojawiły się barierki gwarantujące odpowiednią wolną przestrzeń. Obecność ogrodzeń nie zniechęciła odwiedzających. Widzowie nawet na stojąco wpatrywali się w trzy wielkie ekrany wiszące zaraz nad drużynami zawodników. PUBG zdecydowanie zdał test na popularność oraz zainteresowanie wśród odwiedzających.

Dołącz do dyskusji

Advertisement