Airbnb idzie po więcej. Przyzna znaczek jakości, aby zabrać klientów hotelom

News/Technologie 23.02.2018
Airbnb idzie po więcej. Przyzna znaczek jakości, aby zabrać klientów hotelom

Airbnb idzie po więcej. Przyzna znaczek jakości, aby zabrać klientów hotelom

Airbnb wprowadza funkcje, które mają pomóc im powalczyć o nowych klientów. Ludzi, którzy do tej pory korzystali z hoteli. Tylko czy dostosowując swoją ofertę i działanie serwisu coraz bardziej do wymagań właśnie tej grupy, samo Airbnb się aby nie hotelizuje?

Airbnb ma określony cel – zdobyć miliard rezerwacji rocznie przed 2028 r. Do tego potrzebnych jest więcej osób aktywnie korzystających z oferowanych usług. Trudno sprawić, żeby dotychczasowi klienci nagle zaczęli więcej wyjeżdżać i częściej wynajmować mieszkania. Wprowadzanie nowych opcji, takich jak przewodniki i polecane miejsca, też nie zwiększyły szybko liczby rezerwacji. Pozostaje więc walka o nowego klienta. Tego, który do tej pory pozostawał wierny branży hotelowej.

Wiele osób, które nie korzystają z Airbnb, nie czuje się komfortowo, pokładając swoje zaufanie (i ciężko zarobione pieniądze) w obcym człowieku, a nie znanej instytucji. Jest coś takiego, że wszystkie te systemy obsługi klienta i reklamacji najwyraźniej działają uspokajająco. Wiadomo, gdzie można się odwołać, jeśli coś się, mówiąc kolokwialnie, rypnie. W końcu nikt się nie boi, że nie wejdzie do hotelu, bo właściciel o nim zapomni albo zmieni zdanie, co do rezerwacji. W wypadku gospodarza z Airbnb takie, mało uzasadnione, obawy na początku istnieją. Rozwiązania tego problemu mogą być dwa: wprowadzenie do gry instytucji lub nadanie większej wiarygodności dotychczasowym gospodarzom. Airbnb zdecydowało się na oba.

Własne miejsce dla nieprzejednanych hotelofili.

Firma zaczyna mocniej eksponować obecność hoteli na stronie. Już od dawna mniejsze obiekty były dostępne w ofercie strony, ale ich obecności nie podkreślano. Teraz dostały własną kategorię, dzięki której łatwo nieufni miłośnicy hoteli będą mogli przeglądać oferty tylko tego rodzaju przybytków. Brian Chesky, CEO Airbnb, zapowiedział, że oferta obejmie tylko te hotele, które mają unikalny styl lub motyw przewodni. Jest to bardzo szerokie określenie, pod którym może się kryć niemal wszystko.

Sieciówki w końcu też mają swój unikalny styl. Sieciówkowy.

Airbnb Plus, czyli znaczek jakości.

Elementem nowej strategii ataku na miliard rezerwacji jest też wprowadzenie opcji Airbnb Plus. Znaczek plusa dostaną lokacje, które są objęte kuratelą firmy. Chwali się ona, że jej pracownicy osobiście odwiedzają wybrane mieszkania i sprawdzają, czy wszystko w nich zgadza się z zamieszonym na stronie opisem. To jednak nie wszystko. Właściciele, którzy chcą zasłużyć na to wyróżnienie, muszą wyposażyć swój lokal zgodnie z zaleceniami firmy. Do tego służy lista rzeczy i udogodnień, które muszą się w mieszkaniu znaleźć. Ma ona ponad 100 pozycji. Znajdują się na niej absolutne niezbędne udogodnienia, takie jak Wi-Fi, ale też ozdoby na ścianach, które odpowiadają klimatowi wynajmowanego pomieszczenia. Z jednej strony rozumiem taką decyzję, z drugiej budzi ona mój niepokój.

Siłą Airbnb była między innymi unikalność każdego mieszkania wynajmowanego przez każdego z właścicieli. Jak daleko można posunąć standaryzację, żeby jednocześnie utrzymać wyjątkowość miejsca?

Dołącz do dyskusji

*/ ?>
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Advertisement