Google dał vlogerom z Polski nowy sposób na zarabianie, czyli sponsoring na YouTubie

Artykuł/Social media 18.01.2018
Google dał vlogerom z Polski nowy sposób na zarabianie, czyli sponsoring na YouTubie

Google dał vlogerom z Polski nowy sposób na zarabianie, czyli sponsoring na YouTubie

YouTube wprowadza sponsoring polskich kanałów na YouTubie. Pierwsi twórcy z naszego kraju mogą już korzystać z tej formy monetyzacji swojej działalności tak, jak ich zagraniczni koledzy po fachu. 

Dla widzów YouTube jest skarbnicą najróżniejszych materiałów wideo, a dla ich twórców źródłem przychodów. Sposobów na to, by zarabiać na YouTubie jest wiele. Podstawą są natywne reklamy i lokowanie produktu, ale na tym opcje się nie kończą. Widzowie mogą wspierać twórców, nie tylko klikając w reklamy i oglądając wideo sponsorowane, ale przekazując im pieniądze bezpośrednio.

Widzowie mogą zdecydować się np. na przekazywanie cyklicznie określonej kwoty na rzecz wybranego twórcy na zasadzie sponsoringu. Takie datki są sposobem, by dobrowolnie wynagrodzić vlogera, które swoje filmy udostępnia za darmo. Do tej pory twórcy z Polski musieli do tego celu korzystać z zewnętrznych narzędzi.

Teraz sponsorowanie kanałów bezpośrednio na YouTubie trafia do Polski.

Niebieski przycisk Sponsoruj pojawił się u pierwszych vlogerów z Polski pod ich filmami, obok czerwonego przycisku Subskrybuj. Po jego kliknięciu trzeba potwierdzić chęć przekazywania kwoty 15 zł miesięcznie na rzecz danego kanału.

Do tej pory mogli korzystać z tego rozwiązania vlogerzy spoza naszego kraju. Funkcjonowało to na platformie YouTube Gaming, która nie jest dostępna u nas.

Idea, która stoi za sponsoringiem vlogerów, jest szczytna.

Dzięki pieniądzom od widzów twórcy filmów mogą skupić się na kręceniu kolejnych filmów, zakupić nowy sprzęt, by poprawić jakość lub np. opłacić wyjazd i nagrać film w ciekawym miejscu.

W zamian za sponsoring twórca kanału może np. wyróżnić widza w komentarzach i na czacie przy transmisjach na żywo za pośrednictwem specjalnej plakietki. Twórca kanału może dla swoich sponsorów przygotowywać specjalne materiały bonusowe lub publikować przeznaczone tylko dla nich.

To, jak twórcy zachęcą widzów do sponsorowania kanału i w jaki sposób wynagrodzą swoich sponsorów, zależy tylko od ich kreatywności. Przykłady, w jaki sposób można skutecznie motywować fanów do wpłacania pieniędzy, widzieliśmy wcześniej na przykładzie Krzysztofa Gonciarza i G.F. Darwin.

YouTube nie jest pierwszym serwisem, który chce pozwolić fanom na finansowanie działalności ich ulubieńców.

Artyści, by tworzyć, potrzebują środków do życia. W zamierzchłych czasach krezusi i możnowładcy utrzymywali malarza lub poetę na zasadzie mecenatu, licząc na to, że cały swój czas przeznaczy na tworzenie. Internetowy sponsoring działa na podobnej zasadzie.

By umożliwić wspieranie twórców powstały takie usługi jak globalny Patreon i rodzimy Patronite. Pozwalały one monetyzować działalność nie tylko vlogerom, ale też np. rysownikom, muzykom itp. Często takie zbiórki w zewnętrznym serwisie kończyły się jednak spektakularną klapą.

Sponsoring bezpośrednio na YouTubie może ucieszyć zwłaszcza tych mniej znanych twórców.

Polski serwis Patronite, z którego po sukcesie Krzysztofa Gonciarza wielu rodzimych blogerów i vlogerów skorzystało, publicznie pokazuje liczbę osób decydujących się wspierać kanał i sumę zadeklarowanych cyklicznych wpłat na jego rzecz. W przypadku YouTube’a takiej opcji nie widzę.

Vlogerzy, którzy nie mają silnej społeczności, a kreowali się na influencerów, na Patronite często byli odzierani ze złudzeń. Boleśnie i publicznie. W przypadku YouTube’a nikt się nie dowie, jeśli pies z kulawą nogą w przycisk Sponsoruj przy ich kanale nie kliknie.

O zasady, na jakich przyznawana jest polskim kanałom opcja sponsoringu, spytaliśmy przedstawicieli Google’a. Gdy tylko uda nam się zdobyć konkretne informacje poinformujemy o tym na łamach Spider’s Web.

Dołącz do dyskusji

Advertisement