Jeśli w Lidlu była walka o karpia, to co powiedzieć o tym, co działo się w Święta w sklepie Apple’a?

News/Technologie 15.01.2018
Jeśli w Lidlu była walka o karpia, to co powiedzieć o tym, co działo się w Święta w sklepie Apple’a?

Jeśli w Lidlu była walka o karpia, to co powiedzieć o tym, co działo się w Święta w sklepie Apple’a?

W okresie świątecznym padł rekord sprzedaży aplikacji w Apple Storze. Między przygotowywaniem śledzika a puszczaniem fajerwerków, klienci tego wirtualnego sklepu wydali bagatela 890 mln dol. A to przecież tylko siedem dni. 

Analityk specjalizujący się badaniu finansów Apple’a szacuje, że wartość rynku iOS-a w 2017 r. razem ze sprzętem to jakieś 380 mld. dolarów. Dużo? Dediu szacuje, że ta liczba będzie systematycznie wzrastać i do 2019 r. wyniesie pół biliona dolarów.

Twórcy aplikacji zarobili więcej niż McDonald’s w 2016 r.

Horace Dediu jest ekspertem zajmującym się analizą rynku mobilnego, szczególnie zainteresowanym stanem finansów i strategią rozwojową stosowaną przez Apple’a. W najnowszym wpisie na swoim blogu pochylił się nad statystykami dostarczonymi przez firmę z Cuperino. W jego oczach przyszłość Apple’a ma barwę w zieleni amerykańskich dolarów.

Firma ogłosiła, że w twórcy aplikacji zarobili w tym roku na sprzedaży aplikacji w App Storze o 33 proc. więcej niż w zeszłym roku. Ponieważ Apple zgrania około 30 proc. zysku od sprzedaży, można szacować, że klienci sklepu wydali w tym roku o około 43 proc więcej niż w zeszłym. Równie istotna, jak skala wzrostu, jest jego ciągłość. Klienci od połowy 2011 r. wydają w sklepie Apple’a średnio 5 mld dol. więcej rocznie na aplikacje.

Dediu osadza te liczby w kontekście: W tym roku użytkownicy iOS-a według szacunków wydadzą na aplikacje 100 mln dol. dziennie. To tyle, ile wynosił przychód Google AdWords w 2012 r. Twórcy aplikacji zarobili ponad 25 mld dol. za rok, to więcej niż przychód McDonald’s za rok 2016. Już od jakiegoś czasu rynek aplikacji jest większy niż rynek filmowy, ale w tym roku po raz pierwszy sam App Store bez pomocy Google Stora też go przerośnie.

Sprzedaż aplikacji to nie wszystko.

Dane opracowane przez Dediu opierają się na liczbach opisujących zyski ze sprzedaży aplikacji, ale przecież one są jedynie najprostszym do policzenia fragmentem całej ekonomii kwitnącej w AppStorze, a nie jedynym.

Nie wszystkie aplikacje są płatne i nie na wszystkich autor zarabia wyłącznie w momencie sprzedania ich użytkownikowi. Jest cała rzesza aplikacji, które potrafią przekuć w innym sposób działania swoich użytkowników na pieniądze. Wyświetlają reklamy, sprzedają coś same, promują własne produkty, służą jako sposób na połączenie klienta z usługą. Wystarczy pomyśleć o tym, jak na aplikacjach zarabia Facebook, Google, Amazon czy Uber. Wszystkie mogą udostępniać aplikację darmo, a potem w różny sposób monetyzować działania tych, którzy je ściągnęli.

Apple nie bez przyczyny inwestuje w App Store, ulepszając go i dodając nowe funkcje, co przynosi wymierne korzyści. Nie mniej firma Toma Cooka ma więcej powodów do zadowolenia niż prężny rozwój na rynku aplikacji. Apple coraz lepiej radzi sobie też na rynku komputerów. W 2017 r. zdołał sprzedać ich blisko 20 mln sztuk, co daje mu pozycję czwartego największego producenta tego rodzaju sprzętu.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement