Tesla ma najmniejsze szanse na podbicie rynku samochodów autonomicznych

News/Motoryzacja 18.01.2018
Tesla ma najmniejsze szanse na podbicie rynku samochodów autonomicznych

Tesla ma najmniejsze szanse na podbicie rynku samochodów autonomicznych

Wyścig powoli dobiega końca. Wiele firm wyszło już z fazy prac badawczo-rozwojowych i intensywnie testuje swoje produkty. To czas, kiedy wszelkie przewidywania powinny stać się bardziej wiarygodnie, nawet jeśli brzmią nieco kontrowersyjnie.

Navigant opublikował raport, w którym ocenia szanse różnych firm na osiągnięcie sukcesu na rynku samochodów autonomicznych. O ile projekt Google’a w czołówce nikogo nie dziwi, o tyle fakt, że stawkę zamyka Tesla, może zaskakiwać.

Waymo stworzy pierwszy autonomiczny samochód, ale to General Motors będzie triumfować.

Zacznijmy jednak od czołówki. Analitycy Navigantu widzą dwóch zdecydowanych liderów: General Motors i Waymo. GM zawdzięcza pierwsze miejsce w rankingu kupieniu dwa lata temu start-upu Cruise, który zajmował się opracowywaniem zautomatyzowanego samochodu. Dzięki temu ludzie od samochodów współpracują z ludźmi od technologii w ramach jednej firmy. To ułatwia w dogadywanie się na właściwie każdym poziomie i eliminuje przeszkody, z którymi muszą się borykać dwie niezależne firmy, pracując nad wspólnym projektem. Brak ograniczeń prawnych, biurokracji i większe zaufanie przekładają się na szybkość i jakość przepływu informacji. Autorzy raportu w tym połączeniu upatrują głównej siły GM.

Dochodzi do tego zaawansowanie prac firmy. GM wystosowało już do rządu federalnego prośbę, o zgodę na produkowanie samochodów bez kierownicy i pedałów. Według planów mają one wyjechać z fabryk w 2019 r., choć będzie to pewnie zbyt późno, aby zebrać laur pierwszeństwa.

Analitycy zgadzają się, że to Waymo stworzy pierwsze w pełni autonomiczne auto dopuszczone do ruchu. Tylko że to za mało. Projektowi Google’a brakuje bowiem infrastruktury i możliwości szybkiego rozwoju. Problem polega na tym, że Waymo nie ma doświadczenia w produkcji samochodów. Co prawda podpisano umowy z Fiatem na produkcję 600 aut, ale to zdecydowanie za mało, aby stać się potentatem na nowym rynku. Szczególnie jeśli w kark dyszy taki gigant motoryzacji, jak GM.

Liderzy przyszłego rynku motoryzacji bezzałogowej według najnowszego raportu Navigant prezentują się następująco:

  1. General Motors
  2. Waymo
  3. Daimler-Bosch
  4. Ford
  5. Volkswagen Group
  6. BMW-Intel-FCA
  7. Aptiv
  8. Renault-Nissan Alliance
  9. Volvo-Autoliv-Ericsson-Zenuity
  10. PSA

Na końcu rankingu znajduje się Tesla

To, że firma Elona Muska znajduje się w ogonie stawki, jest chyba najbardziej zaskakującą informacją. Tesla teoretycznie od początku miała wszystko. Infrastruktura do produkcji samochodów szła w parze z doświadczeniem w sprzedaży, do tego Musk zatrudnia ludzi, którzy powinni być w stanie opracować i stworzyć system jazdy, niewymagający pomocy człowieka. Wydawałoby się, że to idealne połączenie, które stoi za przewidywanym sukcesem MG.

Analitycy Naviganta biorą jednak pod uwagę rozwiązania zastosowane do tej pory w samochodach Tesli i nie podoba im się to, co widzą. Chodzi dokładniej o wykorzystywanego w nowych samochodach firmy Elona Muska autopilota. Choć CEO firmy zapowiada, że autopilot jest coraz lepszy i w 2019 r. będzie można mu powierzyć prowadzenie samochodu, analitycy są sceptyczni. Autopilot miał zostać poprawiony, ale nadal brakuje w nim niektórych istotnych funkcji. Przede wszystkim jednak nie radzi sobie w złych warunkach pogodowych, a to problem na tyle poważny, że bez rozwiązania go, nie da się zrobić bezpiecznego samojeżdżącego samochodu.

Jakie kryteria były brane pod uwagę w raporcie

Analitycy stworzyli ranking wniosków na podstawie 10 kryteriów pogrupowanych w dwie kategorie – strategia i możliwość zrealizowania jej. Żeby zostać liderem na rynku potrzeba nie tylko rozwiniętej technologii, ale też odpowiedniej infrastruktury. Z jednej strony mamy firmy działające w branży samochodowej od dawna, które mają możliwości produkcyjne, ale nie mają tyle doświadczenia w pisaniu skomplikowanego oprogramowania, a z drugiej firmy technologiczne, którym brakuje infrastruktury. Firmy muszą więc łączyć siły albo kupować brakujące elementy, żeby być w stanie nie tylko stworzyć auto, ale także wprowadzić je do masowej produkcji.

Wnioski analityków Naviganta mają sens, choć nie wszystkich muszą przekonywać. Słabością takich przewidywań jest niewątpliwie to, że nie bardzo wiadomo, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami laboratoriów. Trudno się dziwić, że firmy niechętnie dzielą się danymi i wiarygodnymi informacjami dotyczącymi postępów w opracowywaniu przez nie najnowszych technologii. Z drugiej strony liderzy weszli już w fazę testów na prawdziwych drogach i kto w nią jeszcze nie wszedł, ma marne szanse na dogonienie konkurencji. Coraz ważniejszy staje się też problem skomercjalizowania projektu i wdrożenia auta do produkcji.

Raport przewiduje, że o ile Waymo zrobi pierwszy bezzałogowy samochód, to GM zostanie pierwszym liderem rynku. Co do Tesli, firma Muska prawdopodobnie zdoła wypuścić na rynek samojeżdżące auto, ale zapowiada się, że będzie to rynek, na którym inni gracze już wcześniej umieścili swoje produkty.

Dołącz do dyskusji

Advertisement