Organizatorzy są zadowoleni z konkursu, w którym nikt nie wygrał – kulisy Google Lunar X Prize

News/Nauka 24.01.2018
Organizatorzy są zadowoleni z konkursu, w którym nikt nie wygrał – kulisy Google Lunar X Prize

Organizatorzy są zadowoleni z konkursu, w którym nikt nie wygrał – kulisy Google Lunar X Prize

Ogłoszono zakończenie konkursu Google Lunar X Prize. Główna nagroda, 20 mln dol., miała zostać przyznana pierwszemu prywatnemu zespołowi, który wyląduje na Księżycu. Nikt nie wygrał. 

Organizatorzy postanowili zamknąć konkurs po skontaktowaniu się z biorącymi jeszcze w nim udział zespołami. Żaden z nich nie miał szans, żeby wygrać w terminie, który upływa z końcem marca.

Połazić po Księżycu

Konkurs został ogłoszony ponad 10 lat temu i miał udowodnić, że nie tylko państwa i wielkie korporacje mogą marzyć o lądowaniu na Księżycu. Zasady były proste. Nagrodę zdobywa zespół, któremu uda się zbudować łazik i posłać go na Księżyc. Tam musiałby przemierzyć dystans 500 m i przesłać zdjęcia i wideo na Ziemię.

W konkursie wzięło udział w sumie ponad 25 zespołów. Do końca dotrwało jedynie 5 – Moon Express ze Stanów Zjednoczonych, SpacelL z Izraela, ReamIndus z Indii, Hakuto z Japonii i Synergy Moon, który był międzynarodową kolaboracją.

Pierwszy termin zakończenia konkursu został wyznaczony na rok 2012. Potem organizatorzy zdecydowali się na przedłużenie go do końca 2014 roku, potem do 2015 r., do 2016 r. Dopiero w tym roku ktoś wreszcie zdecydował się naprawdę zakończyć wyścig. W sierpniu wyznaczono ostatni ostateczny termin na marzec 2018 r., jednak jego koniec ogłoszono jeszcze wcześniej. Wszystkie zespoły zadeklarowały, że nie zdążą do tego terminu wysłać swojego łazika na Księżyc.

Zespoły borykały się z różnymi przeszkodami. SpacelL i TeamIndus nie dały rady zebrać funduszy, aby kontynuować projekt. Hakuto co prawda udało się zebrać fundusze dzięki współpracy ze start-upem iSpace, ale zespół miał zamiar wykorzystać lądownik TeamIndusa, żeby w ogóle dostać się na Księżyc, a ten został uziemiony przez brak pieniędzy.

Pomysłodawcy konkursu robią dobrą minę do złej gry i deklarują, że są zadowoleni z tego, co udało im się osiągnąć.

Dzięki temu konkursowi rozpoczęliśmy dyskusję i zmieniliśmy oczekiwania odnośnie tego, kto może wylądować na Księżycu. Wiele osób wierzy teraz, że jest to osiągalne także przez małe zespoły inwestorów, inżynierów i innowatorów z całego świata, a nie tylko przez kilka agencji rządowych — powiedział w oświadczeniu Peter H. Diamandis, założyciel X Prize Foundation.

Mimo że konkurs został zamknięty, SpacelL, TeamIndus i Hakuto oraz dwa inne zespoły, które odpadły wcześniej z zawodów — Astrorobotic Technology z Pittsburgha i PTS Scientists z Berlina zapowiedziały, że nie ustaną w staraniach, żeby wreszcie wylądować na Księżycu.

Dołącz do dyskusji