Google ma nowy pomysł, jak sprawić, żebyś nie przegapił tego, co dzieje się wokół ciebie

News/Technologie 27.01.2018
Google ma nowy pomysł, jak sprawić, żebyś nie przegapił tego, co dzieje się wokół ciebie

Google ma nowy pomysł, jak sprawić, żebyś nie przegapił tego, co dzieje się wokół ciebie

Google ma pomysł, jak dostarczać ludziom informacje na temat tego, co ciekawego dzieje się w lokalnej społeczności. 

Google chce, żeby Bulletin stał się miejscem, w którym członkowie lokalnych społeczności będą opowiadać swoje historie i dzielić się tym, co ich interesuje. W momencie, w którym Facebook zmniejsza zasięg wydawcom, to może nie być taki zły pomysł.

Historie, które nie zostały opowiedziane.

Bulletin ma się stać narzędziem nie tylko dla lokalnych aktywistów, ale też tych wszystkich, którzy akurat zauważyli coś, czym uważają, że warto się podzielić. To docelowo miejsce na informowanie o wydarzeniach, które są za małe, żeby pisały o nich duże media.

Google podczas prezentacji Bulletinu w Nashville tłumaczył, że chodziło o stworzenie narzędzia możliwie jak najprostszego, z którego skorzystać będzie mógł każdy. Argumentował, że stworzenie bloga albo strony internetowej wymaga czasu i nie nadaje się do opublikowania treści ad hoc. Czasami historie, żeby miały sens, muszą być opowiedziane natychmiast, bo inaczej tracą znaczenie. Do tej pory takie informacje pojawiały się na profilach lokalnych gazet na Facebooku, ale zmiany w aktualnościach mogą sprawić, że nawet ci wydawcy znacząco stracą zasięg.

Jak działa Bulletin.

Jedną z zalet nowego projektu Google’a będzie łatwy dostęp. Nie trzeba będzie nic instalować, żeby skorzystać z niego jako autor lub czytelnik. Wystarczy posiadać smartfona. Bulletin działa bowiem w przeglądarce, dzięki czemu nie będzie musiał konkurować o miejsce na dysku użytkownika z innymi aplikacjami.

Swoją lokalną historię będzie mógł umieścić każdy. Google zastosował też rozwiązanie, które pozwoli na prowadzenie relacji z wydarzeń na żywo. Po opublikowaniu jakiejś wstępnej informacji, na przykład filmu opatrzonego krótkim tekstem, autor będzie mógł swój wpis na bieżąco uzupełniać, dodając nowe szczegóły, zamieszczając zdjęcia lub filmy.

Podczas prezentacji Bulletinu przedstawiciel Google’a zdradził, że rozmawia z lokalnymi wydawcami o możliwych sposobach współpracy. Taka aplikacja mogłaby im pomóc być na bieżąco i korzystać z pomocy chętnych do współpracy ochotników.

Na razie projekt ruszył pilotażowo tylko w dwóch miastach w Stanach Zjednoczonych — w Nashville w stanie Tennessee i w Oakland w Kalifornii.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji