Polacy skuteczni jak nigdy wcześniej. Zablokowali blisko połowę reklam w internecie

Artykuł/Biznes 03.01.2018
Polacy skuteczni jak nigdy wcześniej. Zablokowali blisko połowę reklam w internecie

Polacy skuteczni jak nigdy wcześniej. Zablokowali blisko połowę reklam w internecie

Polscy internauci stają się coraz skuteczniejsi, jeśli chodzi o blokowanie reklam. W zeszłym roku poprawili swój poprzedni rekord i zajęli pierwsze miejsce w globalnej klasyfikacji. 

Interaktywnie.com opublikował raport pt. „Reklama w internecie”, w którym specjaliści przytaczają dane i prognozują rozwój całej branży.

Przez raport przewija się jedno słowo: adblock. To jeden z głównych problemów polskiego rynku reklamy internetowej.

Skala użycia wtyczek blokujących reklamy rośnie z roku na rok. Raport „Reklama w internecie” przedstawia dane z raportu OnAudience.com, według którego w Polsce aż 46 proc. reklam jest blokowana przez wtyczki typu adblock. Jest to wzrost o 8 proc. względem ubiegłego roku.

To jeden z najniższych wzrostów na świecie, co może oznaczać, że dobijamy już do górnej granicy popularności adblocka w Polsce. Na drugim biegunie jest Brazylia, która odnotowała największy wzrost w ciągu roku, wynoszący aż 232 proc. Popularność adblocka jest tam jednak znacznie mniejsza i w skali procentowej zwiększyła się z 4 do 12 proc.

Wynik Polski daje nam pierwsze miejsce w międzynarodowym rankingu blokowania reklam.

46 proc. zablokowanych reklam to najwyższy wynik na świecie. Poza Polską jeszcze tylko cztery kraje mają wskaźnik blokad przekraczający 40 proc. To Grecja (44 proc.), Norwegia (42 proc.), Niemcy (41 proc.) i Dania (40 proc.).

Ciekawie wypadają też szacunkowe straty spowodowane adblockiem. Wartość rynku reklamy typu display 2017 roku wyniosła na świecie 100 mld dol., a szacunkowa strata spowodowana wtyczką to aż 42 mld dol. Rok wcześniej było to odpowiednio 84 mld dol. i 28 mld dol.

Jeszcze ciekawiej wyglądają dane dla Polski. Nasz rynek reklamy display jest wyceniony na 485 mln dol. Strata wynikająca z blokowania reklam adblockiem to aż 409 mln dol.

Co o tych danych sądzą specjaliści?

Jak mówi Krzysztof Zakrocki, Performance Marketing Specialist w KERRIS Group:

Sieć przeszła ewolucję w stronę customizacji, socjalizacji i mobilności, do punktu, w którym prawie połowa użytkowników w Polsce używa adblocków i kurczy się miejsce na reklamę typu push.

Paweł Cichocki, Senior Product Manager w ConversionLabs, zauważa, że istnieje dość niepokojący scenariusz, w którym adblock zacznie wykorzystywać swoją pozycję:

Jest jeszcze jeden scenariusz rozwoju rynku, o którym coraz częściej się wspomina. Reklamy zaczną wyświetlać sami właściciele programów adblockowych. W ten sposób mogą zmonetyzować swój biznes przysiadając się do reklamowego tortu.

Czy to nierealny pomysł? Niekoniecznie. Inni specjaliści są zgodni, że taka możliwość istnieje. Jak przyznaje Robert Sosnowski, to dla adblocków duża pokusa, a na świecie już nie raz widzieliśmy sytuacje, kiedy „strażnicy idei zmieniali front”.

Podobnego scenariusza nie wyklucza Szymon Ślipko:

Jeżeli problem z adblockami, ilością fake’owych klików odsłon generowanych przez boty, będzie się nasilał, możliwe że wydawcy dogadają się z autorami adblocków, serwując im kawałek displayowego tortu korzyści.

Co w takim razie przyniesie przyszłość?

W podsumowaniu raportu dominują stonowane wypowiedzi. 2018 rok nie przyniesie rewolucji w reklamie internetowej. Adblock prawdopodobnie jeszcze delikatnie urośnie w siłę i nadal pozostanie jednym z głównych problemów wydawców i reklamodawców. Nie należy jednak spodziewać się śmierci reklamy displayowej.

Jak twierdzi Marta Smaga, wiceprezes agencji marketingu internetowego, możemy za to zauważyć coraz wyraźniejszy trend blokowania dostępu do treści dla osób korzystających z adblocka. Takie praktyki widzieliśmy już w 2017 roku na kilku portalach. Z kolei wydawcy mogą mieć problem z modelem zakupu programmatic, czyli odejściem od zakupów bezpośrednich.

A jeśli chodzi o reklamę w serwisach społecznościowych, wiele wskazuje na to, że coraz większe budżety będą trafiały na Facebooka, gdzie przeprowadzenie kampanii bez płacenia jest już praktycznie niemożliwe. Postępujące ograniczenia zasięgu postów jest bardzo skuteczne, a można się go pozbyć tylko poprzez opłaty.

Dołącz do dyskusji

Advertisement