W mediach społecznościowych szeryf może być tylko jeden. Konto bota-trolla znika z Twittera

News/Social media 28.12.2017
W mediach społecznościowych szeryf może być tylko jeden. Konto bota-trolla znika z Twittera

W mediach społecznościowych szeryf może być tylko jeden. Konto bota-trolla znika z Twittera

Bot zajmujący się wykrywaniem fałszywych kont został zbanowany. Twitter nie radzi sobie sam z trollującymi nazistami, ale nie pozwala też istnieć samozwańczym strażnikom. 

Z natłokiem informacji radzimy sobie upraszczając świat i stosując uogólnienia, inaczej nie bylibyśmy w stanie funkcjonować.

Jeśli do kogoś dociera dużo rasistowskich wypowiedzi Polaków, to w naturalny sposób zacznie on łączyć Polaków z rasizmem. Z każdym kolejnym przeczytanym rasistowskim komentarzem, taka opinia będzie się u niego umacniać. Osoby podszywające się pod przedstawicieli jakiejś grupy i publikujące rasistowskie, antysemickie lub agresywne komentarze, niszczą dobrą opinię o niej.

Dziś będę rasistką w hidżabie.

Troll znajduje w internecie fotografie kobiety w hidżabie, ciemnoskórego chłopaka, mężczyzny w jarmułce i z pejsami – wszystkie te postaci można łatwo sklasyfikować na podstawie wyglądu. Umieszcza wybrane zdjęcie jako profilowe i dodaje do niego biografię i odpowiednio brzmiące imię.

Korzystając z nowego profilu, troll bierze udział w popularnych dyskusjach. Publikuje rasistowskie wypowiedzi, kompromituje się agresywnymi komentarzami, rozpowszechnia hejt. Dla kogoś, kto natknie się na jego komentarze, sprawa jest jasna – kolejny Żyd/muzułmanin/niebieskooki atakuje innych, a sam żąda dla siebie wyjątkowych praw. Czytelnicy nabierają się na trolling i utwierdzają się w wizji czarno-białego świata.

Bot, który trollował trolle.

Impostor Buster, bot stworzony przez Neala Chandrę i Yaira Rosenberga, wyszukiwał na Twitterze fałszywe konta trolli i śledził je, umieszczając pod ich komentarzami informację typu “to konto należy do rasisty udającego Żyda, żeby skompromitować Żydów”. Działał w ten sposób przez ponad rok, ale z przerwami. Pierwszy raz konto bota-trolla-trolli zostało zawieszone w kwietniu tego roku, drugi raz w grudniu.

Twitter bierze sprawy w swoje ręce. Tak jakby.

Bot szybko podpadł trollom i zaczął być masowo raportowany za nękanie użytkowników, za którymi podążał. W kwietniu konto Impostor Bustera zawieszono po raz pierwszy, jednak zostało ono odblokowane po interwencji przedstawicieli Ligi Przeciwko Zniesławieniu. W grudniu Twitter znów zdecydował się zawiesić je zawiesić.

Twórcy bota przyznają, że wszystkie oskarżenia wysuwane przeciwko botowi są prawdziwe. Śledził określone konta, spamował i odpowiadał nieproszony na cudze komentarze. Problem polega na tym, że do tego właśnie został stworzony i tak samo działał w kwietniu, kiedy karę odwołano.

Szeryf może być tylko jeden. Nawet jeśli jest nieskuteczny.

Twitter nie radzi sobie z egzekwowaniem zapisów własnego regulaminu i chyba nikogo to już nie dziwi. Media społecznościowe z samej swojej natury są trudne w moderacji i podatne na nadużycia. Żadna firma nie jest w stanie monitorować ogromu treści tworzonych przez ich użytkowników. Twitter niedawno zapowiedział wprowadzenie aktywniejszej moderacji i zbanowanie bota jest prawdopodobnie tego efektem.

Impostor Buster został stworzony przez dwóch użytkowników Twittera i korzystał z uzupełnianej przez społeczność i moderowanej przez nią bazy danych. Był rezultatem inicjatywy oddolnej, mającej na celu poradzenie sobie z bardzo konkretnym problemem, ale naruszał przy tym regulamin. Trudno powiedzieć, na ile był skuteczny. Nie znamy statystyk ani danych odnośnie jego działaności.

Bot, który spamuje, demaskując oszustów, jest prostszy do wykrycia i ukarania niż troll, który kryje się za fałszywą tożsamością. Twitter poradził sobie z pierwszym, ułatwiając jednocześnie życie drugim. Litera prawa jest ważna, ale czasami warto się zastanowić, po co właściwie to prawo zostało napisane.

Dołącz do dyskusji

Advertisement