Nawet legendy muszą się w końcu zmienić. Tak wygląda wnętrze nowego Mercedesa klasy G

News/Motoryzacja 13.12.2017
Nawet legendy muszą się w końcu zmienić. Tak wygląda wnętrze nowego Mercedesa klasy G

Nawet legendy muszą się w końcu zmienić. Tak wygląda wnętrze nowego Mercedesa klasy G

Największa zamiana w prawie 40-letniej historii modelu – tak Mercedes opisuje nową generację klasy G. I patrząc na pierwsze zdjęcia, trudno się z nim nie zgodzić.

Na razie, podobnie jak w przypadku nadchodzącej klasy A, Mercedes nie zdecydował się na udostępnienie kompletu zdjęć i informacji dotyczących nowego modelu. Zamiast tego otrzymujemy wyłącznie fotografie przedstawiające jego wnętrze. Ale już tutaj zmieniło się bardzo, bardzo wiele.

Tak, dobrze widzicie, za kierownicą – ze sterowaniem rodem z klasy S – znajdują się w pełni cyfrowe zegary.

Tak jak w obecnej klasie S czy E, również i tutaj kierowcy zyskają dostęp do dwóch 12,3-calowych wyświetlaczy, z możliwością zmiany stylu prezentowanych na nich treści. I tak jak i w pozostałych Mercedesach, tak i tutaj ich obsługa nie będzie odbywała się za pomocą bezpośredniego dotyku – do sterowania służyć będą pola dotykowe na kierownicy, touchpad w tunelu środkowym oraz pokrętło.

Jeśli ktoś jednak woli bardziej tradycyjne klimaty, może ucieszyć go informacja, że jest to wyposażenie opcjonalne – w standardzie przewidziane są klasyczne zegary.

Niestety takie rozwiązanie nie prezentuje się już równie efektownie – zamiast dwóch dużych ekranów ukrytych pod pojedynczą taflą szkła dostajemy sporo dużo mniej atrakcyjnego plastiku. Cóż.

Przy okazji odświeżenia klasy G starano się zachować jak najwięcej charakterystycznych detali. I udało się.

Uchwyt przed pasażerem, który prawdopodobnie od lat nikomu do niczego się nie przydał? Jest. Przyciski blokady dyferencjałów? Nadal są, nadal są wielkie i nadal w samym centrum. Ale Mercedes poszedł jeszcze o krok dalej ze swoimi zabiegami stylistycznymi.

Boczne nawiewy z przodu? Mają nawiązywać do charakterystycznych, okrągłych reflektorów przednich klasy G. Dwa głośniki umieszczone pod szybą przednią? Tak, nawiązują do równie charakterystycznych kierunkowskazów.

Nie zapomniano przy okazji o kilku przydatnych podczas podróży gadżetach.

W opcji znajdzie się chociażby opcja bezprzewodowego ładowania telefonu.

Nowa klasa G będzie też dużo przyjemniejszym miejscem do podróżowania. A przynajmniej dużo bardziej przestronnym.

Pasażerowie tylnego rzędu w nowej klasie G zyskają aż 15 cm więcej miejsca na nogi, natomiast pasażerowie podróżujący z przodu – niecałe 4 cm. Więcej miejsca będzie także na szerokość (pasażerowie z tyłu – niecałe 3 cm, pasażerowie z przodu – niecałe 4 cm).

Kształt okien sugeruje przy okazji, że mimo sporych zmian wewnątrz, z zewnątrz nie zmieni się aż tak wiele. A przynajmniej zachowane zostaną w większości te kwadratowe elementy, za które masa osób wciąż uwielbia obecną klasę G.

O tym, jak bardzo terenówka Mercedesa zmieni się pod każdym względem przekonamy się już w styczniu przyszłego roku.

Dołącz do dyskusji

Advertisement