Nju mobile idzie jak burza. 800 tys. klientów korzysta z submarki Orange

News/Operatorzy 14.12.2017
Nju mobile idzie jak burza. 800 tys. klientów korzysta z submarki Orange

Nju mobile idzie jak burza. 800 tys. klientów korzysta z submarki Orange

Orange pochwalił się sporym sukcesem swojej submarki. Nju mobile ma już 800 tys. klientów, a na abonament zdecydowało się ponad pół miliona ludzi. Patrząc na kształt oferty trudno się jednak dziwić tak dużym zainteresowaniem abonamentami Nju.

Nju mobile powstało w 2013 roku, a oferta wydaje się być kierowana przede wszystkim do młodych ludzi, którzy mają już telefon. Submarka operatora Orange wyróżnia się tym, że nie wymaga podpisywania długoterminowej umowy i pozwala rozliczać się tylko za faktycznie wykorzystane usługi.

Nju mobile ma już 0,5 mln klientów abonamentowych.

Jak na submarkę jednego z czterech dużych polskich telekomów, Nju mobile osiąga świetne wyniki. Oprócz wielkiej czwórki, na której czele pod względem liczby aktywnych kart SIM stoi obecnie Play, na rynku działa wielu operatorów MVNO, którzy nierzadko mają zaledwie ułamek bazy klientów Nju. Rynek jest tłoczny, bo inne duże telekomy też stworzyły wiele mniej lub bardziej popularnych submarek podobnych w założeniach do Nju mobile.

Orange może się cieszyć ze współczynnika klientów kontraktowych w stosunku do osób, które korzystają z usług na kartę w ramach Nju. Ponad 60 proc. z nich zdecydowało się na abonament. W przypadku pozostałych operatorów często ten współczynnik jest znacznie słabszy, i to nawet po pogromie na rynku prepaidów, który nastąpił po wejściu w życie przepisów o obowiązkowej rejestracji kart SIM.

Co ciekawe, z Nju mobile wcale nie korzystają głównie młodzi ludzie, chociaż młodzieżowy profil klienta mogłyby sugerować reklamy i sama nazwa sieci, będąca spolszczonym angielskim słowem „new”. Ponad 80 proc. klientów Nju mobile stanowią osoby w wieku powyżej 25 lat. Najczęściej ofertę subkarki Orange’a wybierają mężczyźni, którzy stanowią 62 proc. wszystkich klientów.

Dlaczego abonament Nju tak podoba się klientom?

Operatorzy sprzedają swoje usługi w różnych modelach. Nie licząc rozwiązań typu mix, najpopularniejsze sposoby rozliczania się za korzystanie z usług telekomunikacyjnych to postpaid (abonament) i prepaid (nazywane popularnie „na kartę”). Oczywiście dla sieci klienci podpisujący umowę na abonament są znacznie atrakcyjniejsi, bo nie uciekną w łatwy sposób do konkurencji.

Abonenci usług abonamentowych zwykle zobowiązują się płacić określoną kwotę za usługi telekomunikacyjne przez określony czas – zwykle dwa lata. Nawet jeśli na rynku pojawi się lepsza oferta, póki nie minie termin obowiązywania umowy, klienci nie mogą z niej skorzystać. W zamian mogą kupić telefon w atrakcyjnej cenie i nie muszą martwić się, że zostaną odcięci od sieci przez brak środków na koncie.

Abonament w Nju mobile bez długoterminowej umowy.

Nju z rachunkiem to nie jest typowy abonament. Podpisując umowę, nie trzeba deklarować gotowości do wpłacania określonej kwoty przez rok lub kilka lat. Z abonamentu w Nju mobile można zrezygnować w dowolnym momencie, a odnawiany jest co miesiąc. Ten model bardziej przypomina prepaid niż klasyczny abonament.

Możliwość rezygnacji z abonamentu z miesięcznym okresem wypowiedzenia, w dodatku nie jest jedyną zaletą oferty submarki Orange. Taryfy są wyjątkowo przejrzyste w porównaniu do reszty rynku telekomunikacyjnego w Polsce i łączą to, co najlepsze z dwóch światów, czyli prepaidu i abonamentu.

Jak abonenci rozliczają się za usługi w Nju?

Klienci płacą za faktycznie wykorzystane usługi, ale tylko do pewnego progu. Abonament zakłada, że za numer w Nju mobile nie zapłaci się więcej, niż określoną kwotę. W podstawowej wersji abonamentu opłata wynosi 29 zł miesięcznie za nielimitowane połączenia i SMS-y. Klient otrzymuje paczkę 10 GB internetu do wykorzystania w kraju i 1,46 GB w ramach roamingu w Unii Europejskiej.

Abonament Nju mobile od klasycznych ofert operatorów odróżnia brak stawek zryczałtowanych. Zwykle abonament płaci się niezależnie od tego, czy telefon był używany. W przypadku Nju w miesiącach, w których klient nie korzysta z telefonu, opłaty mogą być mniejsze. Minimalna opłata miesięczna wynosi 9 zł, ale nawet tego można uniknąć po kwartale opłacania abonamentu dzięki usłudze Im dłużej, tym lepiej.

Klienci mają powód, by nie rezygnować z Nju.

Orange znalazł też dobry sposób na to, by mimo wszystko utrzymać klientów przy abonamencie Nju na dłuższy czas. Stosuje tutaj jednak metodę marchewki, a nie kija. Zamiast kar za zerwanie umowy, sieć przyznaje bonusy za staż klienta w sieci.

Wspomniany pakiet Im dłużej, tym lepiej powiększa pakiet internetu mobilnego wraz z upływem czasu. Po pół roku zwiększany jest dwukrotnie (np. z 10 GB do 20 GB), a po kolejnym pół roku i roku o połowę bazowej wartości (odpowiednio do 25 GB i 30 GB).

Orange chwali się, że spośród 0,5 mln abonentów usług w modelu postpaid 213 tys. może korzystać z potrojonego pakietu gigabajtów. Oznacza to, że średnio 2 na 5 klientów korzysta z usług Nju mobile roku lub dłużej.

Nju kusi klientów też na inne sposoby.

Już podstawowa jest atrakcyjna, ale Nju ma jeszcze kilka asów w rękawie. Warto wspomnieć chociażby możliwość dodania do konta abonenta dodatkowego numeru telefonu. Usługa kosztuje 9 zł miesięcznie i oprócz nielimitowanych połączeń pozwala współdzielić paczkę danych, co znacząco obniża koszt w przeliczeniu na jedną kartę SIM.

Oprócz tego dostępne są też karty SIM z internetem mobilnym do tabletów i routerów MiFi. Miesięczny koszt takiej karty wynosi 19 zł za dodatkowe 20 GB transferu współdzielonego z głównym numerem, który również zwiększa się wraz z upływem czasu w ramach usługi Im dłużej, tym lepiej.

Orange uruchomił też sklep z telefonami, by jeszcze bardziej zniwelować różnicę pomiędzy zaletami klasycznego abonamentu a ofertą nju. Operatorzy oferujący kontrakty długoterminowe tracą kolejne argumenty za tym, by przekonać klientów do podpisywania umowy na dwa lata.

Zmiany w Nju mobile.

Oprócz pochwalenia się wynikami, Orange ogłosił dzisiaj zmiany w procedurze przenoszenia numerów do Nju mobile. Do tej pory klienci otrzymywali kartę z numerem tymczasowym i planem Nju tymczasowy.

Klienci nie ponosili z tego tytułu żadnych opłat, ale jeśli ktoś zaczął używać nowej karty przed zakończeniem procedury przenoszenia numeru, był narażony na wysokie koszty ze względu na brak aktywnych pakietów.

Orange postanowił to zmienić. Od wczoraj na kartach wydawanych klientom będzie aktywny od razu pakiet nju podstawowy. Opłata podstawowa nie będzie jednak naliczana aż do zakończenia procedury przenoszenia numeru.

Dołącz do dyskusji

Advertisement