Ciepłe i zimne kulki kontra uczciwość. Czy losowanie grup na mundial może zostać zmanipulowane?

Artykuł/Media 01.12.2017
Ciepłe i zimne kulki kontra uczciwość. Czy losowanie grup na mundial może zostać zmanipulowane?

Ciepłe i zimne kulki kontra uczciwość. Czy losowanie grup na mundial może zostać zmanipulowane?

Dziś w Moskwie odbędzie się losowanie grup finałowych Mistrzostw Świata. Jak przy każdej tego typu okazji pojawiają się teorie spiskowe dotyczące manipulowania wynikami losowania.

Po 12 latach reprezentacja Polski znów zagra na mundialu. Tym bardziej dzisiejsze losowanie zasługuje na uwagę nad Wisłą. Powodów jest tak naprawdę więcej. Jednym z nich jest uczciwość procesu doboru drużyn do grup finałowych.

Wbrew pozorom wątpliwości nie wynikają z faktu, że organizatorem jest Rosja, kraj, który w różnych międzynarodowych sytuacjach spełnia czasem rolę dyżurnego kozła ofiarnego. Oczywiście taka łatka nie bierze się znikąd, ale problem losowania grup mundialu jest bardziej złożony.

Ciepłe i zimne kulki jako narzędzie manipulacji.

Rok temu były szef FIFA, Joseph Blatter udzielił bardzo ciekawego wywiadu argentyńskiej gazecie. Padły w nim słowa, na które mógł pozwolić sobie człowiek odstawiony na boczny tor. Wpisywały się one jednak w obraz skorumpowanej federacji piłkarskiej.

Blatter otwartym tekstem powiedział, że słynne kuleczki można schładzać i podgrzewać tak, by losujący mógł w pewnym zakresie wpłynąć na kształt wyników. Oczywiście były prezydent FIFA, kreujący się na świętego, podkreślał, że nie zdarzyło się to nigdy podczas losowań przeprowadzanych przez jego federację. Dolał jednak oliwy do ognia twierdząc, że był świadkiem takich sytuacji “na poziomie europejskim”.

Dziś, w dniu losowania, temat powrócił z dużą siłą. W sprawie zagrał głos Chris Unger z FIFA, który stwierdził, że rewelacje Blattera nie są prawdziwe. Urzędnik federacji podkreślił też, że piłeczki nie tylko wyglądają tak samo, ale i nie da się wyczuć różnicy w dotyku. Losowaniem zatem ma rządzić przypadek.

Czy metoda opisywana przez Blattera rzeczywiście mogłaby wpłynąć na przebieg losowania?

Światło na ten problem może rzucić fizyka. Niestety nie dysponujemy laboratorium, w którym moglibyśmy przeprowadzić pomiary, a metody kuchenne nie są miarodajne, by wyciągnąć naukowe wnioski. Co najważniejsze nie dysponujemy kulkami, które były lub zostaną użyte podczas losowania w Moskwie. Mogliśmy się jednak pokusić – oczywiście, pół żartem pół serio – o zmierzenie czasu w jakim kilka podgrzanych przedmiotów ostygnie do temperatury pokojowej. Na tej podstawie można zaś wyrobić pogląd czy manipulacja, o której mówił Blatter jest w ogóle możliwa.

Rozgrzana szklana żarówka z żarnikiem wolframowym potrzebuje około 8 min., by osiągnąć temperaturę pokojową. Taką, która nie pozwala odróżnić dwóch żarówek – jednej podgrzanej wcześniej, drugiej nie.

Plastikowa, rozgrzana kulka – osiąga podobny efekt po 6 min., ale już najtańsza piłka golfowa, podgrzewana w temperaturze 100 stopni Celsjusza przez około 5 min. Potrzebowała aż 25 min., by jej temperatura nie różniła się od odpowiedniczki przechowywanej w temperaturze pokojowej.

Zwróćmy przy tym uwagę, że opisywany przez byłego szefa FIFA mechanizm opiera się na subiektywnych doznaniach losującego, który dokonywać miał wyboru kulki na podstawie ich temperatury.

Z tak postawionej sprawy możemy wywnioskować jedno – jak dużo czasu potrzebowaliby organizatorzy, którzy chcieliby dostarczyć osobie losującej informacji na temat trzech rodzajów kulek: ciepłych, w temperaturze bliskiej pokojowej i zimnych.

W jaki sposób odbywa się losowanie?

Do dyspozycji są cztery koszyki. W każdym z nich znajduje się 8 drużyn. Reprezentacja Polski trafiła do pierwszego koszyka razem z takimi drużynami jak Rosja, Niemcy, Brazylia, Portugalia, Argentyna, Belgia i Francja. Wszystkie drużyny, oprócz gospodarzy, znalazły się w koszykach na podstawie ich pozycji w rankingu FIFA.

Zgodnie z procedurą przygotowaną przez FIFA. Rosja, będącą gospodarzem, otrzyma automatycznie pierwszą pozycję w grupie A. Kolejne drużyny z pierwszego koszyka zostaną przyporządkowane na pierwszym miejscu do grup od B do H. Wszystkich grup jest osiem. W każdej z nich będzie znajdować się jedna drużyna europejska, ale nie więcej niż dwie z naszego kontynentu. W sześciu z ośmiu grup znajdzie się po dwie drużyny europejskie. Wprowadzono też system separacji geograficznej. Dlatego np. drużyny Peru, Kolumbii i Urugwaju, z drugiego koszyka, nie mogą trafić do grupy z Brazylią czy Argentyną – tłumaczy FIFA. Wyłączając Europę, zasada ta dotyczy innych konfederacji.

O godzinie 16 (w Moskwie będzie 18) rozpocznie się ceremonia losowania, w której weźmie też udział Władimir Putin. Losującymi będą wybitni piłkarze. W kolejności alfabetycznej będą to: Gordon Banks, Laurent Blanc, Cafu, Fabio Cannavaro, Diego Forlan, Diego Maradona, Carles Puyol oraz Nikita Simonian. Puchar wniesie na ceremonię Miroslav Klose, który zdobył mistrzostwo świata z drużyną Niemiec.

Szanse w losowaniu nie będą równe.

Taki wniosek płynie z wyników symulacji, którą przeprowadził dla Przeglądu Sportowego Julien Guyon, dziennikarz New York Times. Przeprowadził on 100 tys. symulowanych losowań na podstawie których określił prawdopodobieństwo trafienia przez reprezentację Polski na poszczególnych rywali. Z obliczeń wynika, że Polacy mają większą szansę (około 17 proc.) trafienia na drużyny Peru, Urugwaju i Kolumbii, niż na Chorwację, Meksyk czy Szwajcarię (około 9 proc. szans). 13 proc. szans mamy na wylosowanie Kostaryki, Arabii Saudyjskiej, Senegalu, Australii, Egiptu, Korei Południowej, Maroka, Tunezji i Iranu. Cieszyć może fakt, że 9-procentowe prawdopodobieństwo dotyczy Hiszpanii. Te nierówności mają płynąć z procedury losowania.

Ceremonia losowania rozpocznie się o godzinie 16:00. Będzie można ją oglądać w TVP 1 i TVP Sport.

SPRAWDŹ: Najlepsze pomysły na świąteczne prezenty – wybór blogerów Spider’s Web

Dołącz do dyskusji