AKTUALIZACJA: Nie musisz już odpalać Edge’a, by pobrać Chrome’a. Teraz zrobisz to w Sklepie Microsoft

News/Oprogramowanie 19.12.2017
AKTUALIZACJA: Nie musisz już odpalać Edge’a, by pobrać Chrome’a. Teraz zrobisz to w Sklepie Microsoft

AKTUALIZACJA: Nie musisz już odpalać Edge’a, by pobrać Chrome’a. Teraz zrobisz to w Sklepie Microsoft

W sklepie Microsoft Store na Windows 10 pojawiła się przeglądarka Google Chrome. A właściwie to jej proteza, bo normalna wersja byłaby niezgodna z regulaminem Microsoftu.

Na końcu tekstu znajduje się aktualizacja z godziny 21:40

Złośliwcy mogą sobie teraz żartować do woli, że Google chce chronić użytkowników Windowsa nawet przed jednorazowym skorzystaniem z przeglądarki Edge w celu pobrania Google Chrome. Teraz zrobi to za nich dedykowana aplikacja z Microsoft Store.

Google Chrome w Microsoft Store?

Google Chrome w Windows Store

Regulamin Microsoft Store nie zezwala na tworzenie aplikacji wykorzystujących inne silniki niż EdgeHTML i Chakra. Także nawet jeśli Google chciałoby umieścić bezpośrednio swoją przeglądarkę w sklepie Microsoftu, Chrome musiałby zostać napisany od zera.

Sam limit powstał – jak tłumaczy Microsoft – ze względów bezpieczeństwa. Firma z Redmond jest w stanie sandboxować i pilnować działania EdgeHTML. W przypadku Blinka/WebKita jest to podobno niemożliwe. Oczywiście wiara w to wytłumaczenie pozostaje indywidualną kwestią każdego użytkownika okienek.

Dlatego też wpisując w pole wyszukiwarki w Sklepie Microsoftu frazę Google Chrome, naszym oczom ukaże się aplikacja, której działanie ogranicza się do pobrania i zainstalowania normalnej wersji Google Chrome. Już poza oficjalnym sklepem Microsoftu.

Reklamowy chwyt Google i nic więcej.

Google Chrome w Windows Store
Aplikacja Google w Windows Store ogranicza się do wyświetlenia strony, z której można pobrać Google Chrome.

Jeśli zastanawiacie się po co w ogóle Google stworzyło aplikację do pobierania przeglądarki Google Chrome, spieszę z odpowiedzią: bo zajęło im to dosłownie chwilę. Do tego takie zagranie na nosie Microsoftowi powinno spodobać się części internautów. Może nawet przekona kogoś do przesiadki na Chrome’a.

Chociaż szczerze wątpię, żeby aplikacja Google, która pojawiła się w Sklepie Microsoftu, w jakikolwiek sposób wpłynęła na udziały Chrome’a na rynku przeglądarek. Analizując dotychczasowe trendy, Chrome w Polsce prawdopodobnie skończy w tym roku z udziałem powyżej 60 proc. Z kolei łączny udział przeglądarek Microsoftu (Edge i Internet Explorer) nadal nie przekroczy 5 proc. Chyba że nagle stanie się jakiś cud.

Na miejscu Microsoftu też starałbym się ograniczyć konkurencji pole do popisu. Chociaż i tak niewiele to zmieni.

Aktualizacja: Microsoft usunął właśnie instalator Chrome ze swojego sklepu.

W oficjalnym oświadczeniu Microsoftu możemy przeczytać, że aplikacja Google została usunięta z Microsoft Store, ponieważ była niezgodna z regulaminem Microsoft Store. Przedstawiciele firmy z Redmond dodają też – bardzo dyplomatycznie – że jeśli Google zechce stworzyć aplikację spełniającą standardy Microsoft Store, to Microsoft bardzo chętnie umieści ją w swoim sklepie. Rzecz jasna nic takiego się nie wydarzy, ponieważ Google ani myśli tworzyć swojej przeglądarki od nowa, z silnikiem kompatybilnym z Windowsem 10 S (bo o to w tych ograniczeniach tak naprawdę chodzi).

Jeśli człowiek na chwilę zapomni, że mówimy tu o dwóch, okropnie bogatych korporacjach, zajmujących się tworzeniem nowych technologii, to cała sytuacja zaczyna nagle przypominać przepychanki rodem z gimnazjum.

Dołącz do dyskusji