11 rzeczy, za które pokochasz wnętrze nowego Audi A8

Recenzja/Motoryzacja 16.12.2017
11 rzeczy, za które pokochasz wnętrze nowego Audi A8

11 rzeczy, za które pokochasz wnętrze nowego Audi A8

Audi to marka, która od zawsze kojarzona jest ze stosowaniem najświeższych nowinek technologicznych w swoich samochodach. Tak samo jest w przypadku nowego modelu A8 – jednej z najbardziej zaawansowanych technologicznie limuzyn dostępnych obecnie na rynku.

audi a8 wnetrze

Głównym punktem sterowania systemami nowego A8 są dwa umieszczone centralnie ekrany dotykowe. Jeśli kupujesz nowe A8 z myślą o jeździe w fotelu kierowcy, to z nich będziesz najczęściej korzystał.

Bezproblemowa obsługa gestów.

Smartfony przyzwyczaiły nas do korzystania z więcej niż jednego palca podczas ich obsługi. Nawyk ten bez problemu można stosować, jeśli chodzi o sterowanie funkcjami w nowym A8. Najczęściej będzie to synchronizacja obu przednich stref klimatyzacji i obsługa map wyświetlanych na górnym wyświetlaczu:

A skoro już mówimy o nawigacji…

Dolny ekran dotykowy w nowym A8 radzi sobie doskonale z rozpoznawaniem pisma odręcznego. Nawet jeśli ktoś pisze jak kura pazurem:

Oczywiście w trakcie jazdy nazwę poszukiwanej miejscowości wygodniej jest wpisywać „po literce”:

Nawigacja w A8 to również system inteligentnego wyszukiwania.

Dzięki niemu nie musimy być aż tak bardzo konkretni. Wystarczy wskazać nawigacji, że szukamy jakiejś dobrej restauracji albo stacji benzynowej. Audi zajmie się resztą. Łącznie z wyświetleniem cen paliw (w tym przypadku jest to cena oleju napędowego) na stacji, którą wybierzemy:

„Audi, zimno mi”

Tak, A8 radzi sobie całkiem nieźle z rozpoznawaniem komend głosowych w języku polskim. Postanowiłem zademonstrować to na przykładzie sterowania klimatyzacją, ale równie dobrze możecie wydać głosową komendę, żeby do kogoś zadzwonić albo ustawić nowy punkt docelowy w nawigacji. Ewentualnie wspomnieć o tym, że zaczyna brakować wam paliwa. Siri, Cortano, asystencie Google – uczcie się.


Parkowanie również nie sprawia żadnych problemów.

Podgląd z kamer zainstalowanych na zewnątrz jest niezwykle czytelny. Zarówno, jeśli chodzi o widok 3D:

Jak i bardziej klasyczny podgląd:

Tu nawet wlotami powietrza steruje się dotykowo.

Tak, to całkowicie zbędny bajer. Ale za to jaki fajny!

Nie sposób narzekać też na system audio.

System Bang & Olufsen to klasa sama w sobie – zresztą w samochodzie z tej półki najwyższa jakość odtwarzanego dźwięku nie powinna być dla nikogo zaskoczeniem. Ale już to, że Niemcy uparli się, żeby zsynchronizować wbudowany system audio z technologią aktywnej redukcji szumów nie jest takie oczywiste. Kwestią dyskusyjną jest to, czy takie rozwiązanie jest w ogóle potrzebne – nowe A8 jest doskonale wyciszone, ale jak widać, inżynierowie Audi to perfekcjoniści.

Ten perfekcjonizm widać dosłownie wszędzie.

– Hans, nasza nowa limuzyna musi mieć zupełnie nowy system otwierania drzwi. To musi działać na dotknięcie palca! – Totalnie zmyśliłem tę wypowiedź, ale już to, że drzwi w nowym A8 da się otworzyć jednym palcem jest prawdą. Działa to dzięki elektrycznemu wspomaganiu klamek…

Ogólnie cały proces wsiadania i wysiadania do tego samochodu to bajka. Otwieramy drzwi, komputer pokładowy zmienia pozycję fotela i kierownicy tak, aby wygodniej nam się wysiadało. To samo dzieje się po wejściu do samochodu i uruchomieniu silnika – fotel i kierownica ustawiają się w pozycji „do jazdy”, według ostatnio używanego profilu kierowcy. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak szybko można się do tego przyzwyczaić. Po przesiadce do swojego samochodu byłem nim wielce rozczarowany pod tym względem…

Nie mogło zabraknąć też nastrojowego oświetlenia.

Tak, zgodzę się – to kolejny bajer. Ale za to jaki przyjemny dla oka! No i nie jest tak do końca niepotrzebny – wszystko, co wpływa pozytywnie na nastrój kierowcy, jest moim zdaniem bardzo cennym rozwiązaniem. Możemy wybrać jeden z gotowych profili podświetlenia wnętrza:

Albo popuścić nasze wodze kreatywności i ustawić coś niestandardowego:

Pasażerowie siedzący z tyłu również mają co robić.

Nowe Audi A8 to w końcu luksusowa limuzyna. Część ludzi, którzy zdecydują się na jej zakup, o wiele częściej będzie podróżować z tyłu. Żeby umilić im podróż, Audi zaprojektowało bardzo praktyczny i wygodny system infotainment. Żeby nie wymyślać koła od nowa, opiera się on na systemie Android:

Firmowa nakładka Audi pozwala bez problemu na zarządzanie systemami samochodu. Możemy na przykład sterować nawigacją, tak żeby nasz szofer wiedział, gdzie nas zawieźć:

Możemy też oddać się przyjemnej konsumpcji treści:

Jeśli jakiś film albo artykuł wciągnie nas na tyle, że będziemy chcieli dokończyć go po wyjściu z auta, nie będzie z tym problemu. Tablety bardzo łatwo wyjąć z dedykowanych uchwytów:

Trzeci, mniejszy tablet znajduje się w podkłokietniku.

Zapytacie dlaczego? Bo tak steruje się ustawieniami samochodu jeszcze wygodniej. Może macie akurat kaprys na to, żeby zmienić zapach perfum, zasłonić rolety albo włączyć punktowe oświetlenie, żeby wygodnie poczytać, rozkoszując się jazdą na tylnej kanapie. W tym celu nie trzeba sięgać ręką aż do zagłówka przedniego fotela. Wszystkie funkcje dostępne są z poziomu podkłokietnika:

Oczywiście ten trzeci tablet również można sobie wyjąć. Funkcja ta przydaje się na przykład wtedy, kiedy chcemy z niego zadzwonić.

A jeśli ktoś chce popracować na własnym laptopie…

To z tyłu, w miejscu, gdzie jeszcze 15 lat temu znalazłaby się popielniczka, znajdzie gniazdko 220V. Wiem, wiem, jest to najmniej sexy gadżet, ale chyba wszyscy zgodzimy się, że w dzisiejszych czasach jest on niezwykle potrzebny.

A to jeszcze nie wszystko…

Testowany przeze mnie egzemplarz pozbawiony był – moim zdaniem – najciekawszego systemu, którym chwali się Audi. Chodzi o Audi AI, czyli sztuczną inteligencję, która ma m.in ogromny wpływ na pracę zawieszenia w nowym A8. Audi AI potrafi na przykład podnosić pojedyncze koła, dzięki czemu nawet nie zorientujecie się, że przejechaliście po głębokiej dziurze. Sztuczna inteligencja Audi potrafi też błyskawicznie podnieść samochód z jednej strony, jeśli wykryje nadchodzącą kolizję boczną. Dzięki temu zabiegowi znaczna część uderzenia zostanie przechwycona przez podwozie auta, co ma ogromny wpływ na bezpieczeństwo znajdujących się w nim pasażerów.

Nie sposób nie wspomnieć też o autonomicznym systemie jazdy poziomu trzeciego, dzięki któremu nowe A8 samo poprowadzi się w miejskim korku, czy na obwodnicy. Jedynym ograniczeniem jest tutaj prędkość – system ma działać do 60 km/h. Piszę „ma”, ponieważ Audi czeka z wprowadzeniem tego systemu na pojawienie się nowych przepisów dot. ruchu drogowego, dzięki którym autonomiczna jazda stanie się legalna. Sam system jest oczywiście gotowy.

Czeka tylko na zielone światło od polityków.

 

Dołącz do dyskusji