Czas się przywitać – Alexa od Amazonu w końcu zawitała do Polski

News/Oprogramowanie 08.12.2017
Czas się przywitać – Alexa od Amazonu w końcu zawitała do Polski

Czas się przywitać – Alexa od Amazonu w końcu zawitała do Polski

Ktokolwiek chciał w Polsce skorzystać z możliwości stworzonej przez Amazon Alexy, miał spory problem – oficjalnie nie dało się pobrać niezbędnej aplikacji, a te pobierane nieoficjalnie nie działały do końca właściwie. Od dziś tego problemu już nie ma. 

Co było nie tak do tej pory?

Na iOS aplikacji w ogóle nie dało się pobrać. Dla Androida można było w odmętach internetu odnaleźć odpowiednik plik instalacyjny i połączyć telefon np. z Amazon Echo Dot, ale problemy pojawiały się przy dalszych ustawieniach. Niemożność zmiany strefy czasowej, lokalizacji i kilku innych parametrów, skutecznie odstraszały od zadawania Alexie pytań.

A szkoda, bo Alexa okazywała się często bardzo ciekawym i pomocnym rozmówcą.

Co zmieniło się teraz?

Od dzisiaj, wraz z wejściem Alexy do Polski, możemy w końcu pobrać odpowiednią aplikację bez żadnych sztuczek – znajdziemy ją w Google Play oraz w iTunes Store (tak, iTunes).

Co zmieniło się poza tym? Przede wszystkim to, że możliwe jest ustawienie naszego faktycznego, polskiego adresu, a także właściwej dla naszej lokalizacji strefy czasowej. Zyski na pierwszy rzut oka? Możemy bez trudu poprosić Alexę od ustawienie budzika na określoną godzinę (nie martwiąc się o to, że ustawi go na 7:00 według czasu na innym kontynencie). Asystentka Amazonu zapytana o pogodę także odczyta nam prognozę dla naszej miejscowości, a nie dla jakiegoś losowego miasta w Stanach Zjednoczonych.

Niestety polski debiut Alexy nie oznacza, że nauczyła się ona porozumiewać w naszym ojczystym języku. Zapytana o tę kwestię twierdzi, że zna jedynie płynnie angielski, a także trochę klingoński.

W dalszym ciągu przy próbach komunikacji będziemy musieli więc operować językiem angielskim, ale spokojnie – skoro Alexa rozumie mój angielski, to poradzi sobie z angielskim dowolnej innej osoby. Komendy są też w większości na tyle proste i intuicyjne, że nawet ci, którzy angielskiego nie znają zbyt dobrze, powinni być w stanie opanować przynajmniej niezbędne podstawy.

Czas więc, po kilku miesiącach od pierwszego kontaktu, sprawdzić, czy Alexa w Polsce już ma sens (szczególnie w połączeniu z serwisem muzycznym Amazonu), czy może nadal jest to gadżet, który można sobie darować.

Dołącz do dyskusji