Ile trzeba wydać na komputer o wydajności Xboksa One X? Sprawdziliśmy to

Artykuł/Gry 06.11.2017
Ile trzeba wydać na komputer o wydajności Xboksa One X? Sprawdziliśmy to

Ile trzeba wydać na komputer o wydajności Xboksa One X? Sprawdziliśmy to

W sklepach powoli lądują pierwsze dostawy konsol Xbox One X. W tym momencie wiele osób zastanawia się, czy na pewno warto go kupić, czy może lepiej wybrać porównywalnego PC-ta. Dlatego sprawdziłem, ile trzeba wydać na komputer o możliwościach najszybszej konsoli na świecie.

Specyfikacji nowej konsoli Microsoftu nie da się łatwo porównać do komponentów używanych w PC-tach. Wiele osób może to dziwić, ponieważ twórcą najważniejszych podzespołów do Xboksa One X jest AMD, producent procesorów Ryzen oraz kart graficznych Radeon. W dodatku zarówno nowy Xbox, jak też gamingowe pecety, działają pod kontrolą systemu Windows 10.

Jakby banalnie to nie zabrzmiało: konsola to jednak konsola. Wiele sprzętów poprzedniej generacji pokazało nam, że czysta specyfikacja nie przekłada się na osiągi. Przez ostatnie kilkanaście lat konsole prawie zawsze były na papierze gorsze od mocnych komputerów, a pozwalały na generowanie grafiki, która mogła zawstydzić najlepsze sprzęty na rynku.

Nie trzeba specjalnie daleko wybiegać pamięcią, by się o tym przekonać. Wystarczy spojrzeć na stosunkowo świeże tytuły, takie jak Horizon: Zero Dawn oraz Uncharted 4, które zostały stworzone z myślą o słabiutkim PlayStation 4 oraz mocniejszym PlayStation 4 Pro.

Jak słaby sprzęt może generować cudowną grafikę? Wszystko jest kwestią optymalizacji, idealnego dopasowania do siebie komponentów i systemu. Komputery mają mnóstwo konfiguracji, a gra musi być dopasowana do każdej z nich. Procesor, chipset, karta graficzna, a nawet wersja sterownika – to wszystko ma znaczenie. Konsola ma jedną lub maksymalnie kilka konfiguracji, co pozwala w pełni wykorzystać możliwości komponentów, wycisnąć je niczym cytrynę.

Co potrafi Xbox One X?

Ten przydługi wstęp był niezbędny, by przejść do analizy specyfikacji Xbox One X i usprawiedliwić jej słabe punkty. Jednym z nich z całą pewnością jest ośmiordzeniowy procesor AMD Jaguar. Model ten znalazł się we wszystkich wersjach PlayStation 4 oraz Xboksa One.

Warto tu odnotować, że model zastosowany w konsoli Xbox One X jest o 31 proc. szybszy niż ten w Xbox One S, jednak… nadal jest to relatywnie słaby układ, znacznie słabszy, niż te spotykane w gamingowych PC-tach. Procesory Jaguar były zresztą dostępne w komputerach, ale w wersjach wyposażonych w 2-4 rdzenie. Ich cena wynosiła od 100 do 200 zł, co dobitnie pokazuje, z procesorem jakiej klasy mamy do czynienia.

Microsoft oczywiście jest tego świadomy, więc był zmuszony do zastosowania kilku sztuczek poprawiających ogólną wydajność układu. Jako że procesor i układ graficzny konsoli znajdują się w jednym chipie, mogą ze sobą współpracować i wymieniać się danymi.

To praktycznie eliminuje narzut sterownika karty graficznej na procesor spotykany w PC i pozwala sprawniej wymieniać się zadaniami. GPU jest bowiem układem uniwersalnym, który potrafi radzić sobie z wieloma prostymi zadaniami jednocześnie. Dlatego w konsolach do gier przejmuje on część zadań procesora.

Xbox One X ma łącznie 12 GB pamięci GDDR5, która pełni rolę pamięci operacyjnej. Może wydawać się, że to całkiem dużo. Warto jednak pamiętać o tym, że jest to pamięć współdzielona pomiędzy procesor oraz układ graficzny, z czego 9 GB będzie dostępnych dla gier. Pozostałe 3 GB będzie potrzebnych do obsługi specjalnej wersji systemu Windows 10, która zarządza nową konsolą Microsoftu.

Wspomniany układ graficzny to ponownie jednostka stworzona przez AMD, która jest wyposażona w 2560 shaderów, której taktowanie wynosi 1172 MHz. Nie ma ona swojego rynkowego odpowiednika, ale najbardziej zbliżony do niej jest o kilkanaście procent słabszy Radeon RX 580 lub… procesor graficzny PlayStation 4 Pro. Wyjście HDMI konsoli obsługuje obraz 2160p i odświeżaniem 60 Hz, a także rozwiązania takie jak HDR10 oraz AMD FreeSync.

Interesujące jest zwłaszcza to ostatnie. Oznacza, że po podłączeniu Xboksa One X do odpowiedniego monitora zawsze zapewniona będzie maksymalna płynność obrazu. Zwykłe ekrany zazwyczaj odświeżają się 60 razy na sekundę, więc maksymalna płynność obrazu wynosi 30 lub 60 kl./s. Ekrany obsługujące FreeSync dopasowują swoje odświeżanie się do osiągów karty graficznej.

Jeżeli w danym momencie płynność grafiki wynosi 46 fps, ekran odświeży się 46 razy w ciągu sekundy. Dzięki temu możliwe jest wyciśnięcie maksymalnej wydajności ze sprzętu. Szkoda tylko, że niemal żaden telewizor nie wspiera tej funkcji, a praktycznie nikt nie podłączy konsoli pod stosunkowo mały monitor.

Jaki komputer może zastąpić Xbox One X?

Na to pytanie nie ma prostej odpowiedzi. W końcu komponenty Xbox One X nie są powszechnie spotykane w komputerach dla graczy. Mimo że podzespoły tworzy AMD, to mamy tutaj z jednym chipem APU, który składa się m.in. z CPU oraz GPU, a do tego korzysta z 12 GB współdzielonej pamięci GDDR5. Jak więc ocenić faktyczną moc Xboksa One X?

Tutaj pomocne mogą okazać się opinie deweloperów tworzących gry. Niestety, choć wielu z nich zachwalało wydajność Xbox One X w ogólnych słowach, to mało kto sprecyzował, z jakim pecetem można porównywać nową konsolę.

Na bezpośrednie odniesienie wydajności nowej konsoli Microsoftu zdecydowali się głównie twórcy gry ARK: Survival Evolved, którzy uznali, że konsola Microsoftu to odpowiednik komputera z kartą graficzną GeForce GTX 1070 oraz 16 GB RAM. Będzie to bazowa konfiguracja, do której będziemy porównywać Xboksa One X.

RAZEM: 6000,26 zł

Nie chcę bić leżącego, ale spójrzcie na tę konfigurację. Poszedłem w niej na wiele kompromisów na korzyść komputera osobistego. Wybrałem tańszy procesor AMD, tak samo jak niezbyt drogą płytę główną. Nie wybierałem obudowy, ponieważ każdy powinien samodzielnie wybrać, jak będzie wyglądać jego komputer. Jednak przeznaczyłem na nią stosunkowo niewielki budżet. Jak ktoś chce trzymać komputer w kartonie, to zaoszczędzi te 250 zł.

Xbox One X recenzja
Wszystkie akcesoria do konsol Xbox One są zgodne z każdą z nich

Jedynym dodatkiem ponad specyfikację Xboksa One X jest wybór najtańszego dysku SSD, który zapewnia szybkie uruchamianie się komputera i w który powinien być wyposażony każdy nowoczesny PC. Xbox One X nie ma też klawiatury i myszy, ale są one niezbędne do korzystania z komputera.  Do zestawu dodałem system operacyjny, bo niby bez Windowsa da się żyć, ale, umówmy się, co to za życie. Zwłaszcza w przypadku gracza.

Początkowo planowałem jeszcze pokazać konfigurację sprzętu, który pozwoli na działanie wszystkich gier w rozdzielczości 4K i płynności 60 klatek na sekundę. Ostatecznie zrezygnowałem z tego pomysłu, ponieważ nie wszystkie gry wykorzystujące możliwości Xbox One X będą działać w takich ustawieniach. Dodatkowo, już zaproponowana przez nas konfiguracja sprzętowa jest niemal 2,5-raza droższa od Xbox One X.

Dlatego na szybko stwórzmy podobny komputer w wersji minimum.

RAZEM: 4167, 76 zł

Wiele osób w komentarzach pisało, że deweloperzy ARK Survival Evolved nie są wyrocznią w temacie wydajności. Ich zdaniem komfort grania porównywalny z konsolą Xbox One X zapewni słabsza maszyna wyposażona w kartę graficzną GeForce GTX 1060 6 GB oraz 8 GB RAM. Powinna ona pozwolić na granie w Forzę 7 w rozdzielczości 4K i płynności 60 klatek na sekundę.

Z zestawu wyrzuciłem dodatkowo dysk SSD nieobecny w Xbox One X, a także napęd Blu-Ray, który będzie używany przez niewielu graczy. Do tego dałem wybór: wydajemy 300 zł na pada bezprzewodowego lub na akcesoria. Co kto woli. Nie zrezygnowałem tylko z systemu operacyjnego, w który musi być wyposażony PC do gier. Koszt takiej konfiguracji wynosi niemal 4200 zł, aż o 2000 zł więcej niż cena Xboksa One X. Oznacza to, że najnowsza konsola Microsoftu jest niemal dwa razy tańsza od swojego PC-towego odpowiednika w najgorszej konfiguracji.

Czemu Xbox One X jest taki tani?

O pierwszej przyczynie takiego stanu rzeczy już pisałem. Jest to fakt, że w przypadku konsol słabsze podzespoły pozwalają na uzyskanie lepszych efektów graficznych. Drugi to fakt, że Xbox One X… jest sprzedawany ze stratą. I nie powinno to nikogo dziwić! Przed PlayStation 4 oraz Xboksem One była to normalna praktyka rynkowa. Producenci sprzedawali sprzęt poniżej kosztów, żeby kupiło go więcej osób. Straty odrabiali dopiero na grach, z których działkę otrzymują producenci konsol.

Gracze uważali, że skoro konsole obecnej generacji w końcu nie są sprzedawane ze stratą, gry będą tańsze. Rzeczywistość jednak brutalnie zweryfikowała te oczekiwania i gry obecnie są… droższe niż kilka lat temu.

Nie należy jednak spodziewać się, że tytuły ponownie podrożeją ze względu na premierę konsoli, do której Microsoft musi dopłacać. Gracze by tego nie wytrzymali. Dlatego pozostaje mieć nadzieję, że Xbox One X wywoła nowy wyścig zbrojeń i sprawi, że producenci sprzętów do grania nie będą chcieli zarabiać na nich od samego początku. Będą krótkofalowo tracić, żeby długofalowo zeskać.

Xbox One X jest najdroższą konsolą na rynku, ale jego cena – paradoksalnie – jest atrakcyjna.

Przynajmniej biorąc pod uwagę oferowane możliwości. Gdybym miał teraz kupować pierwszą maszynkę do grania, zapewne bym wybrał właśnie produkt Microsoftu. Lub przynajmniej poczekał kilka miesięcy na sprawdzenie, czy deweloperzy wykorzystają jej potencjał. W końcu nie chcemy powtórki historii znanej z PlayStation 4 Pro. Choć kto wie, może premiera drugiej ulepszonej konsoli sprawi, że więcej tytułów będzie wykorzystywać możliwości takich sprzętów? Mam na to ogromną nadzieję.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement