Pobierać, testować. Kapitalny Wolfenstein II doczekał się darmowej wersji próbnej

News/Gry 23.11.2017
Pobierać, testować. Kapitalny Wolfenstein II doczekał się darmowej wersji próbnej

Pobierać, testować. Kapitalny Wolfenstein II doczekał się darmowej wersji próbnej

To chyba najlepsza strzelanina FPP dla jednego gracza, w jaką przyszło mi zagrać 2017 roku. Wolfenstein II: The New Colossus jest dwa razy lepszy, mocniejszy i ciekawszy niż poprzednia odsłona, która również była cholernie dobrą pozycją.

Dziwi mnie tylko, dlaczego Bethesda nazywa trial swojej gry w ten, a nie inny sposób. Testowy tryb to nic innego jak demo, które pozwala na rozegranie całego pierwszego poziomu świetnej strzelaniny. Być może chodzi o to, że postęp uzyskany w wersji testowej możecie potem przenieść do pełnej edycji gry. Będąc przy niej, Wolfenstein II: The New Colossus jest teraz do kupienia za naprawdę śmieszne pieniądze. Kto nie skorzysta, a uwielbia gry FPS dla jednego gracza, ten może sobie pluć w brodę.

Dziwi mnie tylko, że twórcy Wolfenstein II wybrali pierwszy etap, aby zareklamować grę.

Początkowa misja jest mocno przeciętna. Nie odrzuca od ekranu, ale nie ma w niej również groteskowej magii kolejnych rozdziałów. Ot, intensywne strzelanie w ciasnych korytarzach, z nieco komicznym dodatkiem w postaci wózka inwalidzkiego. Dopiero w kolejnych misjach Wolfenstein II: The New Colossus nabiera prawdziwych rumieńców, a scenarzyści tej gry odlatują w kosmos. Dosłownie.

Jestem przekonany, że akcja z darmowym trialem jest efektem bardzo słabej sprzedaży nowego Wolfa. Bardzo mnie to boli. Gry dla jednego gracza, możliwe do rozegrania offline, bez mikrotransakcji oraz paczek z losową zawartością, to gatunek na wymarciu. Wolfenstein II: The New Colossus jest jego przedstawicielem. Tytuł sprzedaje się gorzej niż poprzednia odsłona, a to przecież na dobrych sequelach powinno zarabiać się w tej branży najlepiej.

Drugi Wolf w niczym nie zasłużył na tak kiepską sprzedaż. Jest lepszy w każdym calu od poprzedniej gry z serii. Do tego posiada rewelacyjnie prowadzoną narrację, a także niezwykle unikalne misje. W tym tytule nie ma czasu na nudę ani powtarzalność. Ktoś, kto wychował się na takich klasykach jak Quake, Doom, Unreal czy Duke Nukem 3D, będzie miał przy tym tytule szeroki uśmiech od ucha do ucha.

Pobierajcie. Testujcie. Delektujcie się.

Wolfenstein II: The New Colossus w wersji trial jest teraz dostępny na Xboksie One, PlayStation 4 oraz komputerach PC. Co ciekawe, za kilka miesięcy brutalna strzelanina pojawi się również na konsoli Nintendo Switch. Naprawdę nie mam pojęcia, jakim cudem producenci chcą zmieścić tak zaawansowany tytuł do przenośnego urządzenia o ograniczonej mocy. Jestem niezwykle ciekaw końcowych rezultatów. Na pewno będziecie mogli o nich przeczytać na Spider’s Web.

Tutaj znajdziecie testową wersję Wolfenstein II: The New Colossus na Steam, z kolei w tym miejscu edycję dla konsoli Xbox One. Trial dla PS4 pobierzecie bezpośrednio z poziomu urządzenia.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement