Uber wprowadza zmiany, które docenią kierowcy. Nie spodobają się one jednak klientom

News/Oprogramowanie 07.11.2017
Uber wprowadza zmiany, które docenią kierowcy. Nie spodobają się one jednak klientom

Uber wprowadza zmiany, które docenią kierowcy. Nie spodobają się one jednak klientom

Nowe zmiany w Uberze powstały z myślą o kierowcach, ale jednocześnie uderzą w zwykłych klientów tej usługi.

Zacznijmy od wiadomości dobrej, bo nie wszystkie zmiany będą negatywne. Uber doda do aplikacji funkcję czatu, dzięki której będzie można wysyłać wiadomość do kierowcy bezpośrednio z poziomu aplikacji. W teorii brzmi to dobrze, ale w praktyce odpisywanie podczas jazdy nie wydaje się rozsądnym pomysłem. Podejrzewam, że stary, dobry telefon pozostanie niezastąpiony.

Kolejne zmiany są dużym udogodnieniem dla kierowców, ale klienci nie przyjmą ich z otwartymi ramionami. Co nowego?

1. Zapłacisz, jeśli kierowca będzie na ciebie czekał dłużej niż dwie minuty.

Jeżeli kierowca stawi się w wyznaczonym w aplikacji miejscu, ale ty nie zdążysz tam dotrzeć, zostanie naliczona opłata za każdą minutę oczekiwania kierowcy. Rozpocznie się ona wraz z trzecią minutą postoju, a wysokość opłaty to 25 gr za minutę.

2. Chcesz anulować zamówiony przejazd? Masz na to znacznie mniej czasu.

Jeżeli zamówisz Ubera, po czym się rozmyślisz, możesz anulować przejazd. Dotychczas miałeś pięć minut na bezpłatne zrezygnowanie z usługi. Teraz ten czas skraca się do dwóch minut. Jeśli postanowisz zrezygnować z zamówionego przejazdu po tym czasie, zapłacisz 10 zł.

3. Kolejną zmianą są powiadomienia dla kierowców o długich trasach.

Kierowca Ubera dostaje informację o celu podróży dopiero w momencie, gdy zaakceptuje kurs. Dotychczas kierowcy mogli wyłapywać klientów na zasadzie „kto pierwszy, ten lepszy”, ale teraz pojawi się nowa forma doboru klienta. Cel podróży będzie widoczny dla kierowcy jeszcze przed sparowaniem z pasażerem, ale tylko w przypadkach, gdy trasa ma być dłuższa niż 45 minut.

W ten sposób kierowca uniknie niespodzianek, ale jednocześnie pasażerowie wybierający się w dłuższą trasę mogą mieć problem ze znalezieniem chętnego kierowcy.

4. Kierowcy będą też mogli udostępnić trasę przejazdu.

Od teraz kierowcy Ubera mogą udostępnić trasę przejazdu swoim znajomym lub rodzinie, co ma poprawić ich bezpieczeństwo. Pozycja kierowcy ma być aktualizowana w czasie rzeczywistym. Pozostaje tylko kwestia prywatności. Co w przypadku, gdy pasażer nie życzy sobie udostępniania swojej lokalizacji przez kierowcę?

5. Ponadto niektóre negatywne oceny kierowców nie będą brane pod uwagę.

Oceny w Uberze są bardzo ważnym czynnikiem, który może decydować nawet o dalszym zatrudnieniu kierowcy. Teraz niektóre skrajnie negatywne oceny mogą być pomijane przez system. Ma to dotyczyć przypadków, w których kierowca nie miał wpływu na to, że coś poszło nie tak. Przykładem może być np. błąd nawigacji.

Wszystkie wymienione zmiany wchodzą w życie od dzisiaj.

Zmiany dotyczą wszystkich miast w Polsce, w których działa Uber. Wchodzą w życie dzisiaj (tj. 7 listopada 2017). Kierowcy powinni być z nich bardzo zadowoleni, ale klienci raczej nie, ponieważ wiele ze zmian może owocować wyższymi opłatami dla pasażerów.

Zmiany nie są jednak drastyczne. Jeśli nie zdarza ci się zagapić, albo zapomnieć o zamówionym Uberze, prawdopodobnie nie odczujesz, że coś się zmieniło. Jedynym realnym problemem może być złapanie Ubera na długich trasach, kiedy np. wybieramy się za miasto. Może to być znacznie bardziej kłopotliwe.

Dołącz do dyskusji

Advertisement