Pamiętacie Apple Aperture? Jego twórcy stworzyli edytor zdjęć dla iPhone’ów i iPadów

Artykuł/Foto 15.11.2017
Pamiętacie Apple Aperture? Jego twórcy stworzyli edytor zdjęć dla iPhone’ów i iPadów

Pamiętacie Apple Aperture? Jego twórcy stworzyli edytor zdjęć dla iPhone’ów i iPadów

Zaawansowana edycja zdjęć RAW na smartfonie i tablecie to już nie tylko domena Adobe. Do gry wkracza też RAW Power, aplikacja od twórców Apple Aperture.

Z zaskoczeniem coraz częściej zauważam, że naprawdę istnieją osoby edytujące zdjęcia na tabletach, choć oczywiście nie robią tego zawsze i nie w każdym scenariuszu. Kiedy tylko jest taka możliwość, komputer i desktopowe oprogramowanie wygrywają na każdej płaszczyźnie, ale z drugiej strony tablet daje swobodę obróbki w podróży, w tym np. w czasie przejazdów.

W tym miejscu warto rozróżnić dwa typy programów do edycji zdjęć. Pierwszym są proste aplikacje znane od lat, pokroju Snapseeda czy VSCO, które pozwalają na szybką obróbkę fotek z wakacji.

Drugi typ rodzi się na naszych oczach, a są to aplikacje mobilne skierowane do profesjonalistów. Najgłośniejsze przykłady to Lightroom Mobile i Affinity Photo na iPada.

Teraz dołącza do nich nowy gracz, RAW Power od twórców Apple Aperture.

raw power ios

RAW Power to niedestrukcyjny edytor RAW-ów, którego najbliższą konkurencją jest mobilny Lightroom. Aplikacja zadziała tylko na systemie iOS, na iPadach i iPhone’ach. Bazuje on na tych samych zasadach, co duże, dorosłe programy do edycji. Możemy korzystać z presetów i kopiowania ustawień między zdjęciami.

Możliwości aplikacji są oczywiście mniej rozbudowane od desktopowego Lightrooma, ale i tak robią wrażenie. Możemy edytować balans bieli, podstawowe zmienne takie jak jasność w światłach, cieniach, nasycenie kolorów, etc. Do tego mamy kilka bardziej zaawansowanych narzędzi, takich jak krzywe, wyostrzanie i odszumianie.

raw power ios

Ciekawostką jest też możliwość pracy na mapie głębi tworzonej przez smartfony z podwójnym aparatem. Możemy edytować zmienne dla poszczególnych planów osobno. Sporym wyróżnikiem aplikacji jest integracja z bibliotekę iCloud.

Aplikacja poradzi sobie z „setkami różnych formatów RAW”, ale także z plikami JPG i PNG. Znajdziecie ją w App Store. Aplikacja jest darmowa, ale do odblokowania najbardziej zaawansowanych funkcji trzeba uiścić jednorazową opłatę w wysokości 10 dol.

Mobilny RAW Power jest młodszym bratem desktopowego programu o tej nazwie. Powstał on na początku bieżącego roku, jest kompatybilny z macOS w wersji minimum 10.12 i kosztuje 15 dol. Program działa jako rozszerzenie aplikacji Zdjęcia lub jako zewnętrzny program.

RAW Power to spadkobierca Apple Aperture

raw power ios

Pamiętacie jeszcze Apple Aperture? Przez długie lata był to konkurent Lightrooma, ale w 2014 roku Apple porzuciło ten program.

RAW Power tworzy zespół, w którym są osoby odpowiedzialne za Aperture, a więc historia zatacza koło. Apple nie chciał w swoich szeregach specjalistów od fotografii, wiec stworzyli oni własne rozwiązanie i umieścili je w sklepach Apple’a.

A w czym jeszcze możemy obrobić RAW-y mobilnie?

Jeśli jesteśmy przy iOS, do wyboru mamy coraz więcej możliwości. Najciekawsze z nich, poza opisywanym RAW Power, to:

  • Lightroom Mobile,
  • Snapspeed,
  • Darkroom,
  • VSCO,
  • Afterlight.

A jeśli chodzi o Androida, sytuacja jest dość skomplikowana. Widać, że twórcy zaawansowanych aplikacji skupiają się głównie na iOS. Lightroom Mobile przez długi czas w ogóle nie był dostępny na Androidzie, a VSCO do dziś obsługuje RAW-y tylko na iOS.

Era profesjonalnej, mobilnej edycji zdjęć, dopiero się rozpoczyna.

Jestem przekonany, że mobilna edycja na wysokim poziomie ma przed sobą świetlaną przyszłość. Widać to na przykładzie giganta branży, czyli Adobe. Ich nowy Lightroom CC został stworzony od zera, z myślą o pracy w chmurze, w tym na urządzeniach mobilnych i w przeglądarce.

Skoro taki gigant stawia mocno na aplikacje mobilne, mniejsze firmy również pójdą tym tropem, co widać m.in. na przykładzie RAW Power.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement