Polskie firmy są upośledzone cyfrowo. Nadal nie wierzą w big data

News/Technologie 13.11.2017
Polskie firmy są upośledzone cyfrowo. Nadal nie wierzą w big data

Polskie firmy są upośledzone cyfrowo. Nadal nie wierzą w big data

Najnowszy raport Eurostatu nie pozostawia złudzeń. Polscy przedsiębiorcy nadal nie są zainteresowani możliwościami, jakie daje analiza dużych zbiorów danych (big data).

Z danych Eurostatu wynika, że w 2016 r. zaledwie 6 proc. polskich firm korzystało z big data. Daje nam to przedostatnią pozycję w unijnym rankingu – gorzej jest tylko na Cyprze. Liderami big data w Europie są Holandia i Malta – w obu krajach niemal co piąta firma analizuje duże zbiory cyfrowych informacji.

Takie analizy potrafią przynosić ogromne korzyści przedsiębiorstwom, które wiedzą czego szukać w gąszczu big data. Nasze przedostatnie miejsce oznacza tym samym, że polscy przedsiębiorcy są mniej konkurencyjni, niż podmioty zachodnie.

Big Data to kolejny etap cyfryzacji przedsiębiorstw.

Jak wynika z unijnych danych, w UE tylko 10 proc. firm analizuje duże zbiory informacji – o klientach, rynku czy konkurencji. To oczywiście średnia – w niektórych zachodnich krajach z analizy dużych zbiorów danych korzysta się znacznie częściej. Analiza big data nadal jednak nie jest przesadnie popularną metodą pozyskiwania informacji przez przedsiębiorców.

— Big Data znajduje się na podobnym etapie rozwoju jak kilka lat temu chmura obliczeniowa. Biznes do cloud computingu podchodził na początku bardzo ostrożnie, dopiero gdy zobaczył efekty wdrożenia chmury, znacznie szybciej zaczął adaptować tę technologię. Podobnie będzie z Big Data. – zwraca uwagę Piotr Prajsnar, CEO Cloud Technologies.

Do czego przydaje się big data?

polskie firmy big data

Najczęściej analizowane dane to w UE dane geolokalizacyjne pochodzące z urządzeń przenośnych. Do ich przetwarzania przyznaje się 46 proc. przedsiębiorstw. Drugą, najpopularniejszą kategorią są dane pochodzące z mediów społecznościowych (45 proc.). Na trzecim miejscu (33 proc.) znalazła się analiza danych z inteligentnych urządzeń i sensorów.

Najbardziej zainteresowaną branżą, jeśli chodzi o dane jest branża marketingowa. W szczególności firmy e-commerce, które mają największą świadomość korzyści płynących z analizy big data. Dzięki uzyskanym w ten sposób informacjom można bardzo dobrze poznać zainteresowania i potrzeby klienta i tym samym znacząco zwiększyć skuteczność kampanii reklamowych i sprzedaż swoich produktów.

— Rosnące zainteresowanie analizą danych widzimy również ze strony instytucji finansowych oraz firm działających w segmencie B2C, które wzbogacają nimi swoje systemy CRM – dodaje Prajsnar.

Dla porównania, w Polsce dane z urządzeń smart pozyskuje 10% firm, tyle samo wykorzystuje informacje geolokalizacyjne. Co ciekawe, dane pozyskane z mediów społecznościowych analizuje zaledwie 5 proc. przedsiębiorstw.

Dystans jaki dzieli nas od dobrze zinformatyzowanych, ucyfrowionych państw, dobrze pokazuje nasycenie rozwiązaniami Big Data w dużych firmach. W Polsce z analityki danych korzysta 5 proc. małych, 8 proc. średnich i 18 proc. dużych, zatrudniających powyżej 250 osób przedsiębiorstw. Dla porównania, na Malcie takich firm jest 42 proc., w Danii i Finlandii 40 proc. a u naszych południowych sąsiadów – Słowaków i Czechów – odpowiednio 24 i 22 proc.

Big data to przyszłość.

Firma analityczna IDC szacuje, że rynek Big Data rośnie dziś w tempie 11,7, proc. rdr i w 2020 r. osiągnie wartość 203 miliardów dolarów. Jaka część tego tortu przypadnie Polsce? Jak wynika z unijnych danych, proces digitalizacji polskich przedsiębiorstw postępuje dużo wolniej niż ma to miejsce w większości innych państw UE.

To o tyle ciekawe, że autorzy rankingu Digital Economy and Society Index 2017 (w którym że Polska zajmuje odległe 23. miejsce), zwracają uwagę na to, że poczyniliśmy postępy m.in. w obszarze cyfryzacji społeczeństwa, wdrażania szybkich połączeń internetowych czy korzystania z mobilnych usług szerokopasmowych.

Jednak wprowadzanie technologii cyfrowych przez przedsiębiorstwa idzie nam wyjątkowo opornie – Podczas gdy unijny wskaźnik w tym obszarze rośnie nieprzerwanie od 2014 r., to w Polsce od ubiegłego roku utrzymuje się na niemal na tym samym poziomie.

Z danych tych wynika, że dystans pomiędzy Polską, a cyfrowymi liderami stale się powiększa. W przyszłości będzie to coraz większy problem, albowiem polskie firmy nie są na razie za bardzo zainteresowane tworzeniem własnych rozwiązań do analizy dużych zbiorów danych.

Oczywiście zawsze można skorzystać z usług Data as a Service. Na zachodzie z zewnętrznych źródeł danych korzysta co czwarta firma. W Polsce jest to na razie marny 1 proc. Przy coraz szybciej postępującej automatyzacji pracy jest to ogromne niedociągnięcie, które w przyszłości może okazać się największym problemem polskich przedsiębiorców.

Dołącz do dyskusji