Co nas czeka w Battle for Azeroth? Rozmawiamy z twórcami gry o nowym dodatku do World Of Warcraft

Artykuł/Gry 13.11.2017
Co nas czeka w Battle for Azeroth? Rozmawiamy z twórcami gry o nowym dodatku do World Of Warcraft

Co nas czeka w Battle for Azeroth? Rozmawiamy z twórcami gry o nowym dodatku do World Of Warcraft

W trakcie wizyty w Kalifornii na BlizzConie 2017 miałem okazję porozmawiać z twórcami gier Blizzarda i zadać im pytania dotyczące nowości. W tym nadchodzącego dodatku do WoW-a: Battle for Azeroth.

Oto zapis rozmowy z Rayem Cobo – producentem nowego dodatku do World of Warcraft (poprzednio kierował m.in. pracami nad dodatkiem Mists of Pandaria) oraz z Candace Thomas – projektantką gry.

Jeśli nazwisko Candace jest dla was dziwnie znajome, nic dziwnego – wzorowana na niej postać, o dokładnie tym samym imieniu i nazwisku (oraz, co mogłem stwierdzić na własne oczy – dość dobrze odwzorowanym wyglądzie) stoi w dokach Stormwind. Została tam dodana przez kolegów programistów po tym, jak Candace z bycia specjalistką od jakości przekwalifikowała się na projektowanie gry.

Hubert Taler, Spider’s Web: To pierwsza od Warcraft 2 gra w uniwersum, której głównym tematem będzie konflikt między Przymierzem i Hordą. Możecie powiedzieć co zainspirowało was do powrotu do tego tematu?

Candace Thomas, Blizzard: To prawda, powracamy do konfliktu między frakcjami. Historia Cytadeli Icecrown, Northrend i króla Lisza była epicka, ale w pewnym momencie czujesz, że trzeba trochę namieszać. Ile razy można oprzeć fabułę na pomyśle typu „oto ekspedycja w nowe miejsce”, lub „oto kolejny arcywróg, z którym walczymy”? To prawda – pokazanie złego gościa, którego próbujemy pokonać, i spotykamy go w instancji, z której na końcu nam ucieka, może być pokazane jako epicka historia. Postanowiliśmy jednak zrobić krok do tyłu i pomyśleć: logicznie rzecz biorąc walczyliśmy z Legionem już dwukrotnie. Są oni nieskończenie wielcy i występują w różnych wersjach w nieskończonej liczbie równoległych wszechświatów. Uświadomimy sobie to w patchu 7.3.5.

Uwaga na spoilery!

Candace Thomas, Blizzard: Właśnie, uwaga na spoilery! Tak, więc bez psucia za bardzo zabawy – pojawi się  nowy rodzaj zasobu, który w rozbitym świecie będzie dawał nadzieję źródła nieskończonej mocy. Wtedy oczywistym staje się rozumowanie: wykorzystajmy go, aby zniszczyć naszego odwiecznego wroga: Przymierze.

Ray Cobo, Blizzard: Przygotowywaliśmy ten moment konfrontacji, przedstawiając Sylvanas jako liderkę Hordy, i historię Anduina i utraty przez niego ojca. Postanowiliśmy wykorzystać to, że gracz na swój sposób identyfikuje się z frakcją postaci jaką gra. Przecież jak spotykasz innego gracza, to zazwyczaj pytasz go: Horda czy Przymierze. I albo dajecie sobie pionę albo mówicie „serio?”. Oczywiście w Azeroth wciąż czai się pewna mroczna obecność…

Wczoraj zapowiedziano klasyczne serwery WoW. Jak to się stało że przeszliśmy od „nie chcecie tego” do „lubicie wanilię”?

Candace Thomas, Blizzard: Oczywiście wiedzieliśmy o tym, że fani tego chcą. Słyszeliśmy o tym cały czas. Społeczność była taką możliwością bardzo podekscytowana i trochę nam się to udzieliło. W pewnym momencie zadaliśmy sobie pytanie: „czy jesteśmy w stanie to zrobić?”. I uświadomiliśmy sobie, że przy istniejącej dziś technologii jest to możliwe.

Czy wiadomo już coś na temat implementacji World Of Warcraft: Classic?

Ray Cobo, Blizzard: Szczegóły na temat implementacji strony technicznej są wciąż w trakcie ustalania. Wielu detali jeszcze nie znamy. To duże wyzwanie, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę, że technologia na której działa WoW dziś wygląda zupełnie inaczej niż na początku. Za wcześnie jednak żeby mówić o szczegółach, jednak skupimy się na odtworzeniu tego, co wtedy czuliśmy, grając w „waniliowego” WoW. Chcemy oddać się tej nostalgii i znów odwiedzić ten świat.

Mam poczucie że Legion był bardziej oparty na klasach, a nowy dodatek będzie się skupiał na rasach. O ostatnim czasie brakowało mi unikalnych cech ras (racials) – a kiedyś były ważne i wpływały na decyzje gracza o tworzeniu postaci. Wybieraliśmy np. człowieka aby dostać bonus do zdobywania reputacji, lub taurena aby zdobyć dodatkowe HP. Czy raciale powrócą?

Candace Thomas, Blizzard: Nie mamy zdefiniowanych wszystkich cech rasowych, ale na pewno będą bardziej istotne niż w ostatnich dodatkach. Najważniejsze dla nas było zdefiniowanie danej rasy, tak, aby była unikalna i aby granie nią pozwalało na identyfikowanie się gracza z nią. Pamiętaj, że nie mogliśmy przesadzić – gdybyśmy dali którejś z ras np. 20% bonusu do zadawanych obrażeń, wszyscy zaczęli by nią grać.

Na czym polegają nowe rasy sprzymierzone? Czy musimy tworzyć nową postać aby nimi zagrać?

Candace Thomas, Blizzard: Trolle zandalari oraz elfy pustki odblokujesz w trakcie grania w kampanię. Pozostałe będą odblokowane za pomocą różnych pobocznych działań – jesteśmy w trakcie opracowywania szczegółów. Chodzi o to abyś był gotowy na granie tą rasą – abyś wiedział o niej wystarczająco dużo.

Czy zaczynamy od poziomu pierwszego grając nowymi rasami?

Candace Thomas, Blizzard: Nowe rasy zaczynają na poziomie 20. Przeskalowaliśmy trochę wszystkie krainy tak, aby usprawnić zdobywanie poziomów. Rozumiemy, że dziś szybciej zdobywa się doświadczenie i postaraliśmy się do tego dostosować. Nie podoba nam się, że gracze przerywają np. Westfall w połowie, bo mają już za duży poziom, i mówią: „Sorry Vanessa, nie poznam twojej tajemnicy”. Wszystko również po to, abyś naprawdę poczuł granie nowymi rasami. Jeśli zdobędziesz poziom 120 jedną z nowych ras, otrzymasz również specjalną zbroję. Bardzo chcemy, aby gracze po prostu ponownie stworzyli nowe postaci i zdobywali kolejne poziomy.

Mam pytanie o wyprawy na wyspy (isle expeditions). Wydają mi się nieco podobne do scenariuszy, które otrzymaliśmy w Mists of Pandaria. Możesz powiedzieć, czym się różnią od nich wyprawy?

Ray Cobo, Blizzard: Scenariusz w MoP były linearne – za każdym razem widzieliśmy to samo. Tą samą historię i tych samych wrogów. W przypadku wypraw na wyspy jest inaczej – rozpoznasz nazwę wyspy i jej topografię, ale nie będziesz wiedział kto ją zamieszkuje i jakie niebezpieczeństwa na ciebie na niej czyhają. Podobnie z postaciami i graczami.

Czyli na wyspie mogą być również gracze spoza mojej drużyny?

Ray Cobo, Blizzard: Wyspa jest instancją, w której jest wasza trójka. Dodatkowo trójka innych graczy, jeśli gracie w PvP. W wyłączonym PvP będzie tam drużyna NPC – np. drużyna pięciu magów. NPC będą używały naszej nowej sztucznej inteligencji. Jeśli przyzwyczaiłeś się do standardowego zachowania wrogów – „zauważył cię i biegnie w twoim kierunku” – to będziesz zaskoczony. Podsumowując – wyspa pozostaje taka sama, ale dopóki na nią nie dotrzesz, nie będziesz wiedział, z kim walczysz, jakie są warunki wygranej, i jakie dodatkowe minigry i mini-bossowie pojawią się na niej.

Czy możesz coś bliżej powiedzieć o frontach wojennych (warfronts) – nowym typie rozgrywki w Battle for Azeroth? Słyszałem co prawda już, że jest to coś podobnego do RTS ale wciąż nie potrafię sobie tego wyobrazić.

Ray Cobo, Blizzard: Fronty wojenne będą miały w sobie elementy RTS, ale wciąż będziesz widział wszystko z normalnej perspektywy gracza w WoW. Będzie to trochę podobne do kampanii w Broken Isles – gdzie mogłeś decydować na co wydać zasoby. Podobnie w warfronts – decydujesz co zbudować i zostanie to zbudowane w trakcie jednej sesji gry. Jednak jesteś tam z dziewiętnastoma innymi graczami – wspólnie decydujecie jakie jednostki chcecie stworzyć. Budujecie w ten sposób armię, którą użyjecie aby zaatakować bazę wroga. Mechanika gry wymusza współpracę – gracie przeciwko AI, nie jest to PvP.

Dziękuję za rozmowę.

Dołącz do dyskusji

Advertisement