Widziałem nowości Sony na Paris Games Week 2017 i wiem jedno – będę miał przy czym zarywać noce

Relacja/Gry 30.10.2017
Widziałem nowości Sony na Paris Games Week 2017 i wiem jedno – będę miał przy czym zarywać noce

Widziałem nowości Sony na Paris Games Week 2017 i wiem jedno – będę miał przy czym zarywać noce

Jestem świeżo po prezentacji Sony na Paris Games Week 2017. Zaktualizowane portfolio gier na PlayStation 4 to masa świetnych produkcji, przy których będę zarywał noce. Tylko znów najlepiej wybrzmiewają piosenki, które dobrze znamy.

Sony pochwaliło się tytułami, które będą rozpalać wyobraźnię graczy przez najbliższy rok. Sam przebieram nogami w oczekiwaniu na…

1. Detroit: Become Human.

Najnowszy interaktywny film kończącego w tym roku 20 lat studia Quantic Dream to gra, która intryguje mnie od pierwszej zapowiedzi. Dziś zobaczyłem kolejne demo, utwierdzające mnie w przekonaniu, że mistrzowie opowiadania historii są w formie. Pełne napięcia sceny pokazujące starcie androida z rozgoryczonym po stracie dziecka człowiekiem, działają na wyobraźnię.

Niezmiernie podoba mi się setting tej gry. Opowieść o buncie androidów obdarzonych sztuczną inteligencją przedstawiona z perspektywy robotów, ma pozwolić graczom na rozgrywanie kolejnych misji na dziesiątki różnych sposobów. Uwielbiam te gry, w których to moje decyzje wpływają znacząco na rozwój fabuły – nawet jeśli dialogi przeważają nad eksploracją otoczenia.

Nic zresztą dziwnego, że Detroit: Become Human tak dobrze się zapowiada – to dzieło twórców Heavy Rain, czyli jednej z najlepszych gier filmowych w historii branży. Oby tylko ten tytuł nie okazał się wydmuszką, dająca jedynie iluzję wyboru, tak jak przygodówki od Telltale. Quantic Dream ma jednak u mnie olbrzymi kredyt zaufania.

2. Konsolowy Spiderman, na jakiego zasługujemy.

Superbohaterowie Marvela podbili Hollywood, ale w świecie gier wideo niezbyt dobrze im się wiedzie. Jest jednak szansa, że należący do wytwórni Sony człowiek-pająk wreszcie dostanie grę godną obecnej generacji konsol, na którą fani komiksów czekają od lat. Nie mogę się doczekać tej wyprawy na Manhattan.

Jestem pewien, że przemierzając metropolię huśtając się na pajęczynach będę się wybornie bawił. Już w innych grach ze Spidermanem w roli głównej sprawiało to masę frajdy. Jeśli tylko twórcom uda się dopieścić mechanikę poruszania się, a do tego połączyć eksplorację z niezłym systemem walki i wciągająca historią, to dostaniemy hit.

Historia zresztą niezwykle mnie ciekawi i bardzo dobrze, że Spiderman na PlayStation 4 to nie jest tytuł będący tylko egranizacją na licencji ostatniego filmu o tym bohaterze. Dobrze grze wróży to, że w pokazanym dziś zwiastunie Sony skupiło się na mechanice, którą już z grubsza znamy, a na bohaterach. Oprócz Petera Parker mignęlo chociażby Mary Jane, Miles Morales i Kingpin – a to nie koniec.

3. Kolejne części jednych z najlepszych gier w historii branży.

Podczas konferencji zaprezentowano kilkanaście gier z najwyższej półki. Sporo z nich, w tym np. wracające do korzeni Call of Duty: WW2 czy nowa odsłona Battlefronta wraz z kampanią singleplayer, to tytuły multiplatformowe. Sony się naturalnie nimi chwali, bo ale perełkami w ofercie są tytuły na wyłączność i kolejne odsłony znanych marek.

Detroit i Spidermana można uznać za coś nowego i świeżego. Chociaż gra Quantic Dream to duchowy spadkobierca Heavy Rain, a Spiderman chcąc nie chcą czerpie z komiksów, to de facto te dwie gry nie mają takiego bagażu, jak inne głośne tytuły. Co jednak z tego, skoro największe emocje podczas prezentacji budziły jednak właśnie te sequele i DLC do ciepło przyjętych gier w przeszłości.

Szał wśród zgromadzonej w Paryżu publiczności wzbudziła kolejna zajawka God of War, czyli pierwszej odsłony przygód Kratosa na obecną generację konsol. Zmiana formuły na bardziej filmową wychodzi temu tytułowi na dobre. Pięknie wygląda też samodzielny dodatek do Horizon Zero Dawn, który na zimę przeniesie nas do nowej śnieżnej krainy pełnej robotów.

Wisienką na torcie było demo The Last of Us 2.

Bardzo brutalny film przerywnikowy pokazał nam, jak ciężkiego klimatu możemy spodziewać się po drugiej części serii gier o apokalipsie zombie od Naughty Dog. Sony do prezentacji przygotowało się świetnie. Prócz streamu przygotowano też efekty świetlne budujące napięcie.

Kiedy już można było się spodziewać, że prezentacja się skończy, światła zgasły zamiast się zapalić. Jeszcze zanim uruchomiono stream stroboskopy zaczęły świecić, gdy z głośnika dobiegały grzmoty. Jak tylko się zorientowałem, co oglądam, miałem ciarki na plecach. To jest klimat!

Oczywiście to nie koniec nowości Sony na konferencji z PGW 2017.

Oprócz tytułów AAA na wyłączność pojawiło się mnóstwo innych nieco mniej spektakularnych, ale również zapowiadających się ciekawie tytułów. Miłą niespodzianką był trailer gry o samurajach od Sucker Punch, zapowiedź kolorowej wyścigówki Codemasters oraz Spelunky 2 – swoją drogą kolejnej kontynuacji.

Sporo czasu podczas prezentacji poświecono tytułom rozgrywanych w wirtualnej rzeczywistości. Mam wrażenie, że znacznie pojawiła się jakość grafiki generowanej na ekranach gogli na przestrzeni ostatniego roku. Nadal jednak nie widzę tytułu, który przekonałby mnie do zakupu gogli do domu.

Nie da się zresztą ukryć, że to nie gry VR i zapowiedzi nowych IP budziły największe emocje. W grach wideo mamy podobną sytuację co w kinie, gdzie królują sequele, prequele, remake’i. Tylko czekać, aż do świata gier wideo dotrą również współdzielone uniwersa.

Sony przy tym próbuje nas przekonać, że „gaming jest dla wszystkich”.

Po konferencji miałem okazję posłuchać panelu dyskusyjnego, w którym brali udział Simon Harris (Supermassive Games), Liz Wyle (London Studio), Luke Smith (Bungie), Siobhan Reddy (Media Molecule) oraz Shuhei Yoshida (szef Sony IEWS). Rozmowę moderowana Hollie Bennet.

Uczestnicy panelu pod hasłem „Gaming is for everyone” zastanawiali się wspólnie nad tym, czy i jak można zachęcić do gier wideo osoby dotychczas niezainteresowane tym tematem. Sony, które do tej pory działało przede wszystkim pod hasłem #4theplayers chce otworzyć się na nowych odbiorców.

Jako przykład inicjatywy, która może zachęcić nie-graczy do spędzenia czasu przy konsoli, podawany był Play Link. To zupełnie nowy typ gier pozwalający bawić się przy jednym monitorze wielu osobom jednocześnie dzięki smartfonom. To jednak tylko jeden ze sposobów na rozszerzenie świadomości marki.

Ciekaw jestem, czy Sony faktycznie uda się w przyszłości przekonać nie-graczy. Trzeba w końcu pamiętać, że PlayStation 4 wygrało z konsolą Xbox One między innymi właśnie dlatego, że Sony zrobiło pudełko dla graczy, a nie centrum multimedialne dla całego domu.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement