Facebook właśnie połączył swoje snapchaty. Jakkolwiek to brzmi

News/Social media 05.10.2017
Facebook właśnie połączył swoje snapchaty. Jakkolwiek to brzmi

Facebook właśnie połączył swoje snapchaty. Jakkolwiek to brzmi

Facebook Stories, czyli funkcja kopiująca Snapchata, to klapa. Ekipa Zuckerberga ma jednak pomysł, jak zaludnić miasto duchów. Wykorzysta do tego podobny mechanizm z Instagrama i łączy właśnie obie platformy. Nowa funkcja działa już w Polsce.

Snapchat wyrósł na niespodziewanego konkurenta Facebooka. Największy serwis społecznościowy świata postanowił pokonać rywala jego własną bronią. Bezczelnie skopiowano pomysł na My Story. Cztery razy.

Facebook od ponad roku wpycha użytkownikom nową funkcję na siłę.

Kopia największego wyróżnika Snapchata o nazwie My Story – strumienia nagrywanych pionowo zdjęć i filmów, znikających po 24 godzinach od publikacji – trafiła kolejno do kilku różnych aplikacji Facebooka. Mamy cztery miejsca, gdzie można oglądać relacje znajomych i publikować własne.

Wygasające zdjęcia i filmy można udostępniać nie tylko w aplikacji Facebook, ale też w komunikatorach Messenger i WhatsApp oraz na Instagramie. Najwyraźniej Facebook chciał sprawdzić, gdzie nowa funkcja przyjmie się najlepiej, a odpowiedź na to pytanie już znamy.

Relacje z Instagrama można już publikować na Facebooku.

Instagram, po dodaniu modułu relacji, znów jest na fali wznoszącej. Użytkownicy portalu do dzielenia się zdjęciami dość aktywnie wykorzystują nową funkcję – korzysta z niej 250 mln ludzi dziennie, czyli więcej niż ze Snapchata. Nie można tego jednak powiedzieć o użytkownikach aplikacji Facebook.

Po umieszczeniu modułu Relacji z Facebooka w przeglądarkowej wersji serwisu straciłem jednak nadzieję, że portal zdecyduje się usunąć ten niepotrzebny dodatek zajmujący tylko miejsce w aplikacji mobilnej. Facebook Stories zostaną z nami na dłużej dzięki zapowiadanej miesiąc temu możliwości eksportu zdjęć i filmów prosto z Instagrama.

instagram stories facebook

Relacje na Facebooku świecą pustkami, ale Instagram może to zmienić.

Uzupełnianie obu relacji z jednego miejsca działa na podobnej zasadzie, co wrzucanie na profil na Facebooku zwykłych zdjęć i filmów z Instagrama. Wystarczy przy publikacji zaznaczyć dodatkowe pole. W pierwszej kolejności z nowej funkcji mogli skorzystać internauci z Portugalii, ale teraz działa to także na polskim koncie.

Martwi tylko to, że pewnie nie doczekamy się mechanizmu synchronizacji obejrzanych materiałów. Integracja może skończyć się tym, że użytkownicy będą mogli wrzucać materiały jednocześnie na oba profile, ale odbiorcy będą widzieć je dwukrotnie, przeglądając relacje z obu aplikacji.

Nie wspominając już o tym, że nadal podobne moduły można znaleźć w aplikacjach Messenger oraz WhatsApp. Nie dość, że nic nie wskazuje, by Facebook się ich pozbył, to nie da się ich w żaden sposób wyłączyć…

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement