Sports EV to kolejny model Hondy od którego nie mogę oderwać wzroku

News/Motoryzacja 26.10.2017
Sports EV to kolejny model Hondy od którego nie mogę oderwać wzroku

Sports EV to kolejny model Hondy od którego nie mogę oderwać wzroku

Mówcie, co chcecie, ale moim zdaniem projektanci Hondy przeszli samych siebie, jeśli chodzi o wygląd nowych, elektrycznych modeli. Honda Sports to kolejny samochód po Urbanie, którym chciałbym się przejechać.

Model Sports został zaprezentowany w tym tygodniu, podczas targów motoryzacyjnych Tokyo Motor Show. Tak jak Urban, model Sports nawiązuje do starych, dobrych czasów japońskiej marki.

Honda Sports EV – stylistyczny powrót do lat 60.

honda sports ev

Nowy, sportowy elektryk Hondy nawiązuje swoim wyglądem do prześlicznych modeli S600 i S800 produkowanych ponad 40 lat temu. Konia z rzędem temu, kto widział chociaż jeden z nich w Polsce.

Nawiązania do przeszłości wydają się być nowym pomysłem na wygląd samochodów Hondy. Model Urban to z kolei wypisz, wymaluj (wiem, że trochę przesadzam) pierwsza generacja Civic. Chociaż mi osobiście bardziej kojarzy się z pierwszymi dwoma generacjami Volkswagena Golfa. No ale dość o wyglądzie, od tego są ilustracje. Co nowego pojawi się w modelu Sports?

Honda stawia na sztuczną inteligencję, która uprzyjemni nam jazdę jej nowymi elektrykami.

honda sports ev

Z góry mówię: informacji jest niewiele i bardziej przypominają hasełka żywcem wyjęte z folderu reklamowego, niż jakiekolwiek konkrety. Podczas prezentacji modelu Sports na targach w Tokio dowiedzieliśmy się, że nowy system SI to “radość z jazdy i poczucie, że kierowca i samochód stanowią jedność”.

Ostrzegałem, że nie znajdziecie tu zbyt wielu konkretów. Honda chce, żeby komputer pokładowy w jej nowych samochodach uważnie monitorował i reagował odpowiednio na nastrój i zachowanie kierowcy.

Japończycy chcą również, żeby większość interakcji z interfejsem ich nowych samochodu odbywało się za pośrednictwem poleceń głosowych. W teorii brzmi to jak bardzo wygodne rozwiązanie. W praktyce jednak budzi ono sporo wątpliwości.

Pierwszą i najbardziej oczywistą jest obsługa języka polskiego. Skoro Apple, Google i Microsoft nie śpieszą się z implementacją płynnej obsługi naszego języka w swoich urządzeniach, to Honda prawdopodobnie również nie planuje podejmować się tego karkołomnego zadania. Oczywiście bardzo chciałbym się mylić, ale wątpię, żeby tak było.

Nie ukrywam, że nowy styl Hondy przypadł mi do gustu.

Mam jednak wrażenie, że Japończycy idą dobrym tropem. Urban i Sports, pomimo nawiązań do klasyki motoryzacji, przypominają bardziej przerośnięte, elektroniczne zabawki, niż projekty samochodów, do których przyzwyczaiła nas ostatnia dekada.

Takie podejście bardzo mi się podoba. Zanim jednak zacznę ogłaszać światu, że chciałbym jeździć jednym z tych dwóch modeli, chcę poczekać na ich premierę. No i na oficjalny cennik.

Dołącz do dyskusji