To wy pomogliście mi sprawdzić ten telefon. Asus Zenfone 4 – ludowa recenzja Spider’s Web

To wy pomogliście mi sprawdzić ten telefon. Asus Zenfone 4 – ludowa recenzja Spider’s Web

To wy pomogliście mi sprawdzić ten telefon. Asus Zenfone 4 – ludowa recenzja Spider’s Web

Po kilku tygodniach oczekiwania nadszedł moment publikacji recenzji smartfona ASUS ZenFone 4. Recenzji szczególnej, ponieważ to wy napisaliście jej scenariusz.

Niemal miesiąc temu miała miejsce premiera modelu ASUS ZenFone 4. Wtedy wspólnie z Asusem ogłosiliśmy, że recenzja telefonu zostanie przeprowadzona w formie Q&A. Dwa tygodnie zbieraliśmy pomysły, następnie wyselekcjonowaliśmy najlepsze z nich i odpowiedzieliśmy na najlepsze pytania. Ich autorzy otrzymają powerbanki ASUS ZenPower, zaś autor najlepszego pomysłu stanie się posiadaczem smartfona ASUS ZenFone 4.

Piotr poprosił o test typowego nastolatka:

Ja (na Twoim miejscu) bym zrobił test “typowego nastolatka”. Dużo apek społecznościowych w tle, wszystkie powiadomienia uruchomione, pamięć zawalona gigabajtami zdjęć. Do tego jakaś gierka lub pięć (mniej lub bardziej zasobożernych, przynajmniej jedna działająca w tle).

Powiem tyle, przeciętny nastolatek powinien być jak najbardziej zadowolony z ASUS ZenFone 4. Specyfikacja tego telefonu obejmuje ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 630 oraz 4 GB RAM, a to parametry absolutnie wystarczające dla praktycznie każdego użytkownika. Telefon ten bez problemu radzi sobie ze wszystkimi popularnymi aplikacjami społecznościowymi używanymi naprzemiennie, powiadomienia z nich nie przychodzą z opóźnieniem.

Oczywiście po zawaleniu całej pamięci szybkość działania spadnie, ale ze względu na jej dużą ilość moment ten nie nastąpi przesadnie prędko, tym bardziej że można ją rozszerzyć za pomocą kart microSD. Także w grach telefon utrzymuje odpowiednią wydajność. Jego procesor, mimo że nie jest Snapdragonem 835, radzi sobie z większością popularnych tytułów. Jednak ze względu na niezbyt duże różnice w specyfikacji i spore w cenie, nastolatki mogą zwrócić większą uwagę na zeszłoroczny model ZenFone 3.

Roberta ciekawiło, czy telefon nadaje się dla studenta:

W takim razie z racji iż telefon jest spory bo aż 5,5 cala a zaraz mamy początek roku studenckiego sprawdź czy nadaje się do robienia notatek, może z dostawianą klawiaturką Bluetooth, może z jakimś stylusem do szybkich list czy szkiców. Czy da się dobrej jakości i odpowiedniej długości materiały audio z wykładów uwiecznić?

Owszem, telefon ma całkiem duży (i bardzo ładny) ekran, ale dzięki cienkim ramkom i przemyślanej budowie można z niego sprawnie korzystać. Sprzęt oczywiście współpracuje z klawiaturami Bluetooth, ale nie bez problemów. Tak jak w innych sprzętach z systemem Android, należy doinstalować do niego obsługę polskiego układu klawiatury. Potem jednak będzie śmigać aż miło! Moim zdaniem korzystanie z rysika na telefonie z nieprzystosowanym do niego oprogramowaniem mija się z celem.

Do robienia notatek polecam jednak zainstalowanie dobrej klawiatury dotykowej, takiej jak Swiftkey od Microsoftu. Sam często w ten sposób robię notatki. Telefon świetnie nadaje się też do nagrywania rozmów, ale z bliskiej odległości. Bardzo dobrze nagrywało mi się za jego pomocą wywiady i wypowiedzi siedzących blisko mnie rozmówców, ale nie liczcie na to, że będziecie w stanie nagrywać charczącego profesora po 80-tce z ostatniej ławki w sali. To tak nie działa.

Przemek z kolei spytał, czy z ASUS Zenfone 4 może korzystać dziecko:

Jak dziecko, które zostało uczniem szkoły podstawowej radzi sobie z tanim smartfonem do kontaktu z rodzicami? Czy można blokować część funkcji? Niedawno moja córka poszła do 4 klasy.

Może wydawać się, że dzieci nie chcą korzystać z telefonów z dużymi ekranami. Nic bardziej mylnego. Co prawda nie są w stanie obsłużyć ich przy użyciu jednej dłoni, ale są w stanie z nich dzwonić, pisać SMS-y, a co najważniejsze: doceniają ich możliwości multimedialne.

Duże telefony świetnie nadają się do oglądania wideo oraz mobilnego grania, a to dzieci lubią najbardziej. Oczywiście ASUS ZenFone 4 ma fabrycznie wgrany tryb rodzicielski, który pozwala rodzicom zarządzać funkcjami i aplikacjami dostępnymi dla dziecka. Dzięki temu nie będzie ono mogło wykorzystywać pełni możliwości smartfonu bez zgody opiekuna.

Walek poprosił o sprawdzenie aparatu szerokokątnego:

Ja wnioskuję o sprawdzenie aparatu. Szczególnie 120° Jestem zwolennikiem szerokokątnego obiektywu, bo takie zdjęcia są naprawdę efektowne. Niestety dla porównania aparat w G6 posiadał błędy oprogramowania i na zdjęciach grupowych u części osób znajdujących się w obiektywie zniekształcał twarze. Chciałbym wiedzieć czy Asus Zenfone 4 nie posiada takiej wady.

Aparaty szerokokątne to jedna z najciekawszych funkcji nowych smartfonów. Im szerszy obraz widziany przez aparat, tym więcej osób się mieści na fotografii i… tym bardziej zniekształcony jest obraz.

Efekt ten można częściowo zniwelować wyłącznie przy użyciu algorytmów, co właśnie robi ASUS. Rezultat takiego działania możecie zobaczyć na poniższej fotografii. Moim zdaniem wypada całkiem nieźle, zwłaszcza że została zrobiona z ręki, bez żadnego selfiesticka.

Mobilnymaniak napisał długą rymowankę, w której spodobała mi się część o akumulatorze:

Bateria, bez niej smartfon nie zadziała
Z całą pewnością nie może być mała.
Dobry wynik na ekranie to podstawa
Takie 4h SoT-u to powinna być zabawa
Zatem jak w Zenfonie sprawuje się bateria?
Czy 2 dni użytkowania to fanaberia?

Czas pracy bez ładowania jest bardziej niż zadowalający. To skutek rozsądnej specyfikacji przewidującej zastosowanie sporego akumulatora oraz procesora wykonanego w nowoczesnym procesie technologicznym. Wymagający użytkownik rozładuje ten telefon w nieco ponad dzień, a niedzielnemu użytkownikowi ZenFone 4 starczy na ponad 1,5 dnia pracy. Fanów tabelek zapewne zainteresuje SoT, który potrafi sięgnąć nawet 6-7 godzin. Sami widzicie, że to bardzo dobry czas.

Główną nagrodę otrzymuje Marcin Iwaszko za pomysł na standardowy test w codziennych warunkach:

Zawsze brakuje mi takiego standardowego testu w postaci ‘jeden typowy dzień z telefonem’, tak aby sprawdzić jak zachowuje się w warunkach ‘bojowych’:
– Zacząć od budzika: jak łatwo się nastawia, czy działa z wyłączonymi powiadomieniami (wbrew pozorom, niektóre nakładki zabijają budzik), itp. [powiadomienia, drenaż baterii przez noc]
– Poranna lektura wiadomości: jak radzi sobie z kilkoma apkami do newsów, jak śmiga przeglądarka z wieloma kartami na raz [test multitaskingu/wydajności]
– ‘Na mieście’: jak działają apki biletowe/bankowe, mapy żeby sprawdzić adres/dojazd/itp., jak działają płatności (ale tutaj akurat nie ma NFC, więc lipa), czy można zamówić jakieś bilety np. do kina, test ekranu w pełnym słońcu/pochmurny dzień/deszcze (wodoodporność), jak się go trzyma np. jedną ręką w autobusie, czy rysuje się w kieszeni [funkcjonalność, bateria, budowa/ergonomia i jakość materiałów]
– Popołudniowy relaks: jak sprawdza się oglądanie YouTube (czyli ekran, podświetlenie/jakość), czy dźwięk jest spoko/kaleczy uszy, ew. może jakaś gierka [wydajność, jakość podzespołów]

A więc test zaczniemy od poranka. Gdy już znajdziemy telefon, wyłączenie budzika jest nie mniej intuicyjne, niż w innych smartfonach. Wyłączenie powiadomień nie sprawia, że budzik przestaje dzwonić. W tej materii telefon sprawdza się dobrze i odróżnia bardzo ważny alarm od kolejnej wiadomości na Messengerze.

Codzienny poranek zaczynam od prasówki. Przeglądam ulubione strony internetowe, a następnie newsy w aplikacjach takich jak Newsweek wPunkt oraz Google Now. Przy śniadaniu i gdy jadę na spotkania, czytam dłuższe treści w aplikacji Newsweek Polska oraz Clou. Oczywiście nie przejmuję się takimi szczegółami jak zamykanie kart w przeglądarce (regularnie dobijam do 100 otwartych) lub aplikacji. Mimo to telefon nie łapie zadyszki i działa po prostu dobrze.

Na mieście telefon również sprawdza się świetnie, mimo że podczas większości spacerów gram w Pokemon GO. Gra ta błyskawicznie drenuje akumulator większości smartfonów. W przypadku ZenFone 4 jest podobnie, choć… nieco lepiej. Energooszczędne podzespoły oraz duży akumulator robią swoje.

Na szczęście ekran smartfona jest bardzo czytelny nawet w słoneczną pogodę. Dzięki temu widzę, jakie stworki aktualnie łapię. Niestety czasami zdarza się, że telefon wyślizguje mi się z dłoni i nie mogę go zawsze używać jedną ręką. To wina szklanej obudowy i sporego rozmiaru. Na szczęście do zestawu dołączone jest etui, które częściowo eliminuje te niedogodności.

Problem pojawia się, gdy idę do sklepu. Przyzwyczaiłem się już do płatności zbliżeniowych telefonem, których ASUS ZenFone 4 niestety nie obsługuje. To tak naprawdę jedyna poważna wada tego urządzenia i dosyć mocno mi doskwiera. Warto mieć jej świadomość.

Po powrocie do domu telefon sprawdza się jako sprzęt do konsumpcji multimediów. Ma duży ekran, który jest szczegółowy i zapewnia odpowiednie odwzorowanie barw. Widoczne na nim filmy prezentują się naprawdę bajecznie.

Wpływ na to mają też głośniki stereo, których głośność jest absolutnie wystarczająca do codziennego użytkowania. Na zewnątrz sprawdzają się gorzej, ale tam nie zalecamy korzystania z nich, zwłaszcza że ASUS ma sporo predefiniowanych ustawień pasujących do różnych modeli słuchawek. Jakość dźwięku w tym telefonie jest naprawdę niezła.

W grach telefon daje sobie radę i nie przegrzewa się. Generalnie radzi sobie bardzo dobrze, ale niczego innego nie można spodziewać się po takim sprzęcie. Rozsądna specyfikacja techniczna robi tu swoje. I nawet po tak intensywnym dniu telefon nie jest w pełni rozładowany, choć zostaje mu niewiele energii. Ale to dobra wiadomość, bo inne sprzęty w moich rękach już późnym popołudniem się wyłączają.

 

* Wpis powstał we współpracy z naszymi czytelnikami i firmą Asus, która ufundowała nagrody. 

Dołącz do dyskusji