Gmail będzie mądrzejszy i ładniejszy. Google chyba sobie przypomniał, że istnieją komputery

Gmail będzie mądrzejszy i ładniejszy. Google chyba sobie przypomniał, że istnieją komputery

Gmail będzie mądrzejszy i ładniejszy. Google chyba sobie przypomniał, że istnieją komputery

W sierpniu odważyłem się napisać, że Google Calendar jest jednym z najbrzydszych miejsc w sieci, a w komentarzach usłyszałem, że wygaduję głupoty, że Microsoft mnie przekupił, a w ogóle najlepiej byłoby, gdybym się zabił. 

Warto żyć, a najlepiej dowodzi tego zapowiedź nowego Gmaila, który też już nieco trąci myszką. W ogóle – Gmail to jest miejsce, w którym spędzam przynajmniej z półtorej godziny w trakcie dnia. Miejsce organizacyjne mojej pracy. I nawet ostatnio poświęcałem mu kilka godzin, żeby go jeszcze lepiej dopracować. Robiłem porządek w etykietach, kasowałem maile z 2010 roku, uczyłem filtry nowych sztuczek. I tak zastanawiałem się, czy mimo moich wysiłków Gmail jest już paskudny, czy jeszcze nie.

Aktualnie wygląda to u mnie jakoś tak, jak na zdjęciu poniżej (może tylko treść maili jest nieco wyraźniejsza). Jest w porządku, ale mniej więcej od 2010 czy 2011 roku usługa pocztowa nie zaserwowała żadnej poważniejszej zmiany poza opcją wgrywania własnych zdjęć i koloru motywu.

Moja przygoda z Gmailem zaczęła się w 2010 roku. Wybrałem go, ponieważ skrzynka e-mail w prywatnej domenie gubiła pocztę. Potem doceniłem dobry filtr antyspamowy, a z czasem – funkcję etykiet, bez której nie wyobrażam sobie dzisiaj życia. Od początku doskwierała mi szata graficzna usługi, ale po kilkunastu miesiącach została podrasowana. Obecny Gmail mi nie przeszkadza, ale też nie będę nikogo oszukiwał – piękny to on nie jest, a internet poszedł przez lata do przodu.

Ostatnio trochę zresztą myślę o usługach Google i jedną z takich refleksji było zaskoczenie, że internetowy hegemon ma śliczne, kompletne wizualnie aplikacje, a zarazem tak paskudnie zaniedbuje komputerowe wersje swoich usług. Wygląda jednak na to, że wraz z Calendarem i Gmailem, szykuje nam się nieco szerszy lifting.

Google zapowiedział, że pracuje nad liftingiem Gmaila. Będzie więc nieco odświeżony wizualnie, wzbogacony o najnowsze trendy i dorobek material design. Ponadto nowa wersja usługi ma być też mądrzejsza podłapując pewne patenty od Inboxa. W nowym Gmailu znajdziemy opcję szybkiej odpowiedzi z gotowca, wysłania wiadomości na “drzemkę” (by powróciła po jakimś czasie) oraz mądrzejsze grupowanie wiadomości. To ostatnie mnie szczególnie cieszy, bo chciałem wysłać do osobnej kategorii informacje prasowe i generalnie jakoś sobie radzę, ale nie mogę na przykład zmienić nazwy standardowej zakładki. I tak oto cały spam  bardzo pouczająca lektura od rzeczników prasowych trafia do kategorii “fora”.

Czekamy!

Dołącz do dyskusji

Advertisement