Samsung Galaxy Note 8 po 24 godzinach. Jak się spisuje?

Artykuł/Sprzęt 06.09.2017
Samsung Galaxy Note 8 po 24 godzinach. Jak się spisuje?

Samsung Galaxy Note 8 po 24 godzinach. Jak się spisuje?

Z Samsungiem Galaxy Note 8 spędziłem już pierwsze 24 godziny, przez które zdążyłem się nim zachwycić i jednocześnie mocno zirytować.

Czarna bryła smartfona po wyjęciu z pudełka robie duże wrażenie, ale prawdziwy efekt „wow” widać dopiero po włączeniu ekranu. Jak to możliwe, że ten panel zajmuje tak wielką przestrzeń?! Wygląda to naprawdę niecodziennie.

Miejscem Galaxy Note’a 8 jest neseser lub torba, ale nie kieszeń.

samsung galaxy note 8

Pierwsza doba nie wystarczyła, żeby przyzwyczaić się do rozmiaru Note’a 8. Piszę to co roku po kontakcie z nowym Note’em, ale zawsze jest to prawdą: wielkość wyraźnie wykracza poza standard rynkowy i to naprawdę czuć. Note 8 ma ponad 16 cm długości.

Ma to swoje zalety, bo aplikacje i artykuły wyglądają rewelacyjnie na ekranie o przekątnej 6,3 cala. Niestety jest też dużo wad. Note 8 co prawda mieści się do kieszeni spodni, ale chodzenie z nim jest dość niewygodne. Przeszkadza też masa urządzenia, wynosząca prawie 200 g, przez co telefon w kieszeni dość mocno ciąży. Problemem jest również wsiadanie do samochodu z Note’em w kieszeni.

Note 8 to pierwszy telefon, w którym nie jestem w stanie sięgnąć do górnej belki trzymając telefon w jednej ręce.

samsung galaxy note 8

Przy premierach nowych smartfonów często piszemy, że korzystanie z nich przy użyciu jednej ręki jest trudne, a dostęp do górnej belki wymaga ekwilibrystyki dłoni i kciuka.

Note 8 to zupełnie nowy poziom, ponieważ obsługa jedną ręką jest niemożliwa. Aby sięgnąć kciukiem do górnej belki trzeba zsunąć smartfona w dłoni na tyle mocno, że zaczyna wypadać z ręki. Nie wyobrażam sobie robienia tego w biegu. Ryzyko upuszczenia smartfona jest zbyt duże.

Problem dotyczy nie tylko górnej belki, ale i innych elementów interfejsu, np. widżetów na ekranie blokady. Znajdują się one w najgorszym możliwym miejscu, pod górną krawędzią ekranu.

Kiedy jednak możemy użyć dwóch rąk, korzystanie z Note’a 8 jest przyjemnością, głównie ze względu na ekran.

samsung galaxy note 8

Prywatnie korzystam z Samsunga Galaxy S7 edge, gdzie jakość ekranu jest bardzo wysoka. Dopiero biorąc do ręki Note’a 8 widać, że przez 1,5 roku Samsung podniósł poprzeczkę jeszcze wyżej. Zestawiając oba modele wyraźnie widać przewagę Note’a.

Czerni nie da się już poprawić (w końcu to OLED), ale największa zmiana dotyczy jasności. W Note 8 ekran jest jaśniejszy i lepiej czytelny w słońcu, a do tego biel jest… biała. W poprzedniej generacji ekranów biały kolor miał lekki zafarb, którego teraz nie ma. Nie widać też żadnych problemów z zaróżowieniem, które miały niektóre partie serii S8.

Kolory są żywe i nasycone, ale jednocześnie nie są cukierkowe.

Nie znalazłem sposobu na wygodne odblokowanie smartfona.

Note’a 8 można odblokować na kilka sposobów: odciskiem palca, skanem tęczówki oka, skanem twarzy, lub tradycyjnie: pinem bądź wzorkiem. Skaner odcisków palców to porażka. Co z tego, że jest szybki, skoro jest kompletnie niewygodny? Znajduje się za wysoko i jest trudno wyczuwalny pod palcem.

samsung galaxy note 8

Znacznie lepiej sprawdza się skan tęczówki oka, który działa zaskakująco szybko nawet nocą, w ciemnym pomieszczeniu. Niestety trzeba podnieść smartfona na wysokość oczu i mocno otworzyć powieki, co wygląda dość głupio. Lepiej sprawdza się skaner twarzy, ale ten system jest najmniej bezpieczny, więc nie widzę sensu, by z niego korzystać.

Doszło do tego, że w praktyce najwygodniejszym rozwiązaniem do odblokowania smartfona okazał się kod pin. Czuję się, jakbym cofnął się w czasie o trzy lata.

Co roku przed testem Note’a myślę sobie: ten rysik jest zbędny. Po czym biorę go do ręki i zmieniam zdanie o 180 stopni.

samsung galaxy note 8

Nie jestem fanem rysików, ale S Pen dołączony do Note’a 8 ma coś w sobie. Kiedy mogę rozsiąść się na kanapie, obsługa smartfona za jego pomocą jest bardzo wygodna i przyjemna. Na razie nie znalazłem praktycznego zastosowania dla notatek odręcznych, ale nawet zwykłe przewijanie internetu i granie przy użyciu rysika jest bardzo przyjemne.

Tym bardziej, że ekran smartfona się nie brudzi. No i dodatkowo nie trzeba pamiętać o rysiku, ponieważ jest on integralną częścią smartfona.

Nowy aparat dużo obiecuje.

Pierwsza doba z nowym aparatem to zdecydowanie za mało czasu, żeby rzetelnie go ocenić, zwłaszcza przy kiepskiej, pochmurnej pogodzie. Zapowiada się jednak na to, że Samsung Galaxy Note 8 sprosta oczekiwaniom.

samsung galaxy note 8 samsung galaxy note 8

Nowy tryb portretowy sprawdza się na ogół bardzo dobrze, a rozmycie tła wygląda realistycznie, szczególnie w zdjęciach wykonanych na zewnątrz. We wnętrzach czasami pojawiają się problemy z rozpoznaniem krawędzi obiektów na pierwszym planie.

Bardzo spodobał mi się tryb podwójnego zapisu, w którym aparat zapisuje jednocześnie zdjęcie z obu obiektywów, czyli portretowe i szerokie. Do tego siłę rozmycia tła na zdjęciu portretowym możemy regulować po zrobieniu zdjęcia. Obie funkcje działają bez zarzutu.

Bardzo podoba mi się system.

Samsung Experience (nowa nakładka Samsunga) jest jedną z najładniejszych wariacji Androida, przynajmniej w moich oczach. Nasz redakcyjny kolega Łukasz nie może znieść kółek z powiadomieniami nad ikonami aplikacji, ale ja uważam to za bardzo wygodne rozwiazanie.

Android wygląda ładnie i – co najważniejsze – jest szybki. Póki co nie trafiłem na żadne przycięcie czy zbyt długi czas ładowania. Rysą na tym dobrym wizerunku jest brak najnowszego Androida Oreo.

Samsung Galaxy Note 8 ma mnóstwo dodatków programowych, które w najbliższym czasie będę testował. Póki co spodobał mi się tryb chowania paska z przyciskami. Aplikacje stają się wówczas jeszcze dłuższe, a na ekranie mieści się mnóstwo informacji. W tym trybie przycisk home działa zawsze, nawet kiedy pasek się nie wyświetla. Wystarczy wcisnąć ekran mocniej.

Podsumowując: jaki jest nowy Samsung Galaxy Note 8?

samsung galaxy note 8

Jest piękny. Jest wielki. Jest rewelacyjnie wykonany. Jednym zdaniem: robi wrażenie. Największą zaletą jest fenomenalny ekran, na którym aplikacje wyglądają pięknie. Tak duży rozmiar ekranu sprawia, że przy wieczornym odpoczynku na kanapie tablety zupełnie tracą rację bytu.

Z drugiej strony niepokoi mnie rozmiar urządzenia, do którego nie jestem w stanie się przyzwyczaić, zwłaszcza kiedy wychodzę z domu i mam telefon w kieszeni. Miałem już kilka sytuacji, kiedy mocno irytowała mnie obsługa bardzo wąskiego i wysokiego ekranu.

To jednak dopiero pierwszy dzień, po którym Note 8 wygląda jak najlepszy smartfon dla osób, które nie boją się naprawdę dużych ekranów.

Dołącz do dyskusji