To może być nowy król smartfonowej fotografii. Wszystko, co wiemy o LG V30 na 3 tygodnie przed premierą

Artykuł/Technologie 10.08.2017
To może być nowy król smartfonowej fotografii. Wszystko, co wiemy o LG V30 na 3 tygodnie przed premierą

To może być nowy król smartfonowej fotografii. Wszystko, co wiemy o LG V30 na 3 tygodnie przed premierą

Jak dotąd wszelkie zapowiedzi odnośnie nadchodzącego LG V30 spotykały się z umiarkowanym zainteresowaniem z mojej strony. Najświeższe wieści jednak skutecznie przykuły moją uwagę i to z dobrego powodu – LG V30 może nowym królem smartfonowej fotografii.

Od premiery flagowego smartfona LG dzielą nas równo 3 tygodnie, a producent właśnie rzucił głodnej nowości gawiedzi pyszną kość do ogryzania – LG V30 wyposażony będzie w najjaśniejszy obiektyw spośród wszystkich smartfonów.

Dotychczas najniższą wartością przysłony, jaką udało się uzyskać w urządzeniach mobilnych, było f/1.7 w takich smartfonach jak Samsung Galaxy S8 czy HTC U11. W topowym LG G6 ta wartość wynosi f/1.8. Nadchodzący V30 ma przyćmić wszystko.

LG V30 z obiektywem o jasności f/1.6

Jak czytamy w oficjalnym komunikacie prasowym, LG V30 wyposażony będzie w obiektyw o jasności f/1.6 i nie jest to tylko pusta wojna na cyferki z rywalami. Producent do wykonania obiektywu zastosował tym razem autorską technologię LG Crystal Clear, która w połączeniu z bardzo niską wartością przysłony ma dostarczać aż 25% więcej światła do sensora, niż robił to obiektyw w LG G6.

LG V30 aparat.

Nowy materiał ma też zapewnić wierniejsze odwzorowanie barw i ogólną lepszą jakość optyczną, szczególnie poprzez znaczącą redukcję dystorsji.

Oprócz bardzo jasnej przysłony aparat LG V30 zaoferuje także optyczną i elektroniczną stabilizację obrazu, superszybki autofocus, oraz – naturalnie – drugi, szerokokątny obiektyw, o którym niestety nie wiemy zbyt wiele.

To wszystko ma sprawić, że LG V30, podobnie jak jego poprzednik, V20, będzie zachęcał do zakupu przede wszystkim pasjonatów fotografii i wideografii.

LG V30 – co o nim wiemy na 3 tygodnie przed premierą?

Cóż… prawie wszystko. I trzeba przyznać, że topowy smartfon LG zapowiada się naprawdę fantastycznie.

Przede wszystkim, od strony wizualnej ma stanowić rozwinięcie stylistyki LG G6. Zobaczymy więc około 6-calowy wyświetlacz o proporcjach 2:1 i rozdzielczości 2880 na 1440 pikseli, wykonany w technologii OLED FullVision. Panel będzie wspierał HDR10 oraz wirtualną rzeczywistość Google Daydream i – w przeciwieństwie do LG G6 – będzie miał zaokrąglone krawędzie.

Co do samego wyglądu nie musimy już niczego zgadywać – LG opatrznie (a może celowo?) pozwoliło wymknąć się do Sieci zdjęciom prawdziwego telefonu, wykonanym na potrzeby kampanii z serwisem HitRecord. Widać więc wyraźnie, że będzie to nieco bardziej rozciągnięta i “obła” wersja LG G6.

LG V30 ma też zerwać z charakterystycznym dotychczas elementem serii V – dodatkowym ekranem u szczytu głównego panelu. Wieść niesie, iż LG zdecydowało się na rezygnację z tego elementu na rzecz rozwiązania software’owego; paska skrótów przypominającego nieco ten z najnowszych Samsungów Galaxy S.

Wiemy też co nieco o specyfikacji nadchodzącego urządzenia.

Sercem LG V30 ma być procesor Qualcomm Snapdragon 835 wspierany przez 4 lub 6 GB RAM-u, 64 lub 128 GB pamięci wewnętrznej i zasilany ogniwem o pojemności 3200 mAh. Podobnie jak LG G6, również V30 cechować się będzie klasą wodo- i kurzoodporności IP68 oraz militarną klasą odporności na upadki.

Możemy się też spodziewać, że wzorem poprzedników LG V30 wyposażony będzie w najlepszy na rynku poczwórny DAC dla gniazda słuchawkowego, wykonany we współpracy z B&O, co uczyni go nie tylko najlepszym smartfonem do produkcji treści, ale także do jej konsumpcji.

Nie ma wątpliwości – to będzie ze wszechmiar multimedialny smartfon.

LG nie pozostawia nam żadnego pola do zastanowienia – LG V30 skierowany jest do pasjonatów mobilnej fotografii i kręcenia wideo. Nawet na oficjalnym zaproszeniu na premierę widzimy klasyczne hasło: „Światła, kamera, akcja!”. Nowy hardware w połączeniu z niebywale zaawansowanym oprogramowaniem do nagrywania (więcej możecie o nim przeczytać w tekście Marcina Połowianiuka) powinien zainteresować wszystkich „kreatywnych”.

Dlaczego więc dotąd sam się nim nie zainteresowałem? Bo wszystko wskazywało na to, że LG V30, tak jak jego poprzednik, nie będzie dostępny w sprzedaży nad Wisłą.

Według najnowszych doniesień LG planuje jednak sprzedaż V30 na wybranych rynkach europejskich. Nie jest więc wykluczone, że tym razem Polska pojawi się w planach firmy i dostaniemy możliwość zakupu topowego urządzenia Koreańczyków. Patrząc na wszystkie informacje o tym, co zaoferuje nam LG V30, szczególnie pod względem jakości optyki, z kompletnej bierności przeszedłem do niecierpliwego oczekiwania.

Premiera V30 już 31 sierpnia. Jestem ogromnie ciekaw, czym zaskoczy nas LG. Oby ceną. Bo według wszelkich wskazań… tanio nie będzie.

*Grafika główna przedstawia LG G6

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement