Przez przypadek odkryliśmy sposób na superpamięć

Artykuł/Nauka 10.07.2017
Przez przypadek odkryliśmy sposób na superpamięć

Przez przypadek odkryliśmy sposób na superpamięć

Łatwiejsza nauka języków obcych, mniej problemów z zapamiętywaniem najdrobniejszych szczegółów rozmowy, nadzieja dla chorych na Alzheimera i lepsza pamięć. Lek, który oferowałby takie właściwości zarobiłby fortunę. A najlepsze jest to, że już go mamy.

Tak przynajmniej wynika z badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Rutgersa, opublikowanych w Journal of Neuroscience. Publikacja powstała nieco przypadkiem, bowiem RGFP966 to inhibitor HDAC, czyli lek, który wstrzymuje aktywację genów, przez które zdrowe komórki zmieniają się w komórki rakowe.

Testy tego specyfiku na szczurach wykazały, że za jego sprawą tworzą się nowe połączenia między neuronami w mózgach gryzoni. To z kolei ma bezpośredni wpływ na pamięć i sam sposób zapamiętywania wspomnieć.

Pigułka na pamięć absolutną

Ludzie zazwyczaj zapamiętują ograniczoną liczbę detali towarzyszącym jakiejś sytuacji – nie wszystko, co widzimy, słyszymy, czy czujemy w danym momencie, zostaje zapamiętane. Tutaj pamięć staje się o wiele dokładniejszym odwzorowaniem rzeczywistego doświadczenia, zamiast być ograniczonym i niedokładnym wspomnieniem – mówi Katarzyna M. Bieszczad, główna autorka publikacji na temat RGFP966.

Eksperymentalny lek powoduje też hiperczułość, jeśli chodzi o przetwarzanie informacji dźwiękowych. Taka „podkręcona uwaga” zmysłu słuchu sprawia, że w mózgach szczurów, na których testowano ten lek wytworzyły się nowe połączenia neuronowe, dzięki czemu większa ilość informacji może zostać przez nie zapamiętana.

Nie wiemy oczywiście, jak na ten sam środek zareaguje ludzki mózg. Bieszczad twierdzi jednak, że istnieją spore szanse na to, że RGFP966 m.in. „podkręci” naszą zdolność do nauki języków obcych. Jakby nie było, sztuka ta polega na zapamiętywaniu nowych dźwięków.

Niewykluczone też, że lek ten byłby w stanie pomóc „odzyskać pamięć” osobom chorym na Alzheimera i inne rodzaje demencji. Jak na razie to tylko teoria, która musiałaby zostać potwierdzona podczas testów na ludzkich pacjentach.

Superpamięć w pigułce

Po opublikowaniu wyników tych badań jestem prawie pewien, że z Uniwersytetem Rutgersa skontaktuje się co najmniej kilku dużych inwestorów i firm farmaceutycznych. Obecnie panuje bowiem moda na „podkręcanie mózgu”.

W Dolinie Krzemowej rynek leków nootropowych, czyli specyfików ulepszających procesy poznawcze i pamięciowe wciąż rośnie. Niektórzy w celu poprawienia swoich możliwości kognitywnych uciekają się nawet do nielegalnych praktyk, takich jak mikrodawkowanie środków psychodelicznych (najczęściej są to eksperymenty z LSD).

Nowy, cudowny lek na pamięć, gdyby okazał się skuteczny, dość szybko stałby się bardzo popularnym specyfikiem. Nie tylko w Dolinie Krzemowej.

 

Dołącz do dyskusji