Znaczna część firm podziękuje za Windows 10 S, będzie dla nich zbyt ograniczony

Oprogramowanie 23.06.2017
Znaczna część firm podziękuje za Windows 10 S, będzie dla nich zbyt ograniczony

Znaczna część firm podziękuje za Windows 10 S, będzie dla nich zbyt ograniczony

Windows 10 S wychodzi z dobrego założenia. Zapewnia bezpieczne i bezawaryjne środowisko dla użytkownika kosztem otwartości. Którą jednak w każdej chwili można uzyskać, rezygnując z zalet „eski”. Niektóre z ograniczeń idą jednak zbyt daleko.

Od ponad tygodnia pracuję na Windows 10 S bez większych problemów (a przynajmniej nie wynikających z braku dostępności oprogramowania). I podoba mi się ten szalony pomysł Microsoftu. To Windows RT, tylko zrobiony dobrze. Bezpieczne, zamknięte środowisko umożliwiające łatwą ucieczkę do otwartości, gdy złota klatka okaże się zbyt ciasna i zalety w postaci bezpieczeństwa i bezawaryjności nie wystarczą.

Niektóre z ograniczeń są jednak niezrozumiałe. Windows 10 S na przykład nie pozwala na zmianę domyślnej przeglądarki (Edge) i wyszukiwarki (Bing) na jakąkolwiek inną. Nie ma to nic wspólnego z jak najbardziej spełnianymi przez Windows 10 S obietnicami niezawodności i bezpieczeństwa, a ma na celu tylko sztuczne zmuszanie użytkowników do korzystania z usług Microsoftu.

Wiele ograniczeń Windows 10 S jest jednak dość nieoczywistych. Wiemy już, że na razie jedynym źródłem oprogramowania dla tego systemu jest Sklep Windows. Ale czy wiedzieliście, że w systemie, na przykład, nie można skorzystać z żadnego z windowsowych wierszy poleceń?

Lista zablokowanych narzędzi systemowych w Windows 10 S

Na tej liście znajdują się wszystkie narzędzia, które są dostępne w Windows 10, ale brakuje ich w Windows 10 S. Brak niektórych nikt nie dziwi. W niektórych przypadkach jednak ich brak wynika z lenistwa Microsoftu, któremu widać nie chciało się ich dopasowywać do specyfiki nowej podwersji systemu i zamiast modyfikować je pod nowe uprawnienia, zostały wyrzucone w całości.

Jak zauważył na długo przede mną Ed Bott, na liście brakujących narzędzi znajdują się bash.exe, cdb.exe, cmd.exe, cscript.exe, csi.exe, dnx.exe, kd.exe, lxssmanager.dll, msbuild.exe, ntsd.exe, powershell.exe, powershell_ise.exe, rcsi.exe, reg.exe, regedt32.exe, windbg.exe, wmic.exe, wscript.exe. I tak jak jeszcze zrozumiałym jest brak dostępu do Edytora Rejestru, tak zablokowanie Wiersza poleceń i PowerShella to zwykłe lenistwo. To wygodne narzędzia nie tylko do grzebania w systemie, a dla programistów i administratorów zarządzających komputerami w firmie wręcz kluczowe.

Zablokowane narzędzia systemowe w Windows 10 S lista
Śmiesznostka: PowerShella nie znajduje, ale już nic nie zmieniające ustawienie owszem

Na Windows 10 S nie zainstalujemy też, nawet ze Sklepu, żadnego oprogramowania antywirusowego, programu do kopii zapasowych i do zarządzania pamięcią masową. Bo aplikacje te wykorzystują własne sterowniki do systemu plików, a te – ze względów bezpieczeństwa – są blokowane w Windows 10 S.

No i jest jeszcze jedna kwestia. Komputery z Windows 10 Pro mogą zostać dołączone do domeny Windows i być zarządzane przez Active Directory. Komputery z Windows 10 S nie, choć są zgodne z Azure AD. A to oznacza, że dla wielu firm są skreślone na starcie.

Brak zainteresowania ze strony firm z pewnością Windows 10 S nie pomoże.

A szkoda, bo popularyzacja Windows 10 S wyjdzie wielu na dobre. To kolejny krok do pozbycia się bagażu z przeszłości. Tym razem krok, a nie kopniak jakim był Windows RT. W razie dojścia do wniosku, że zamknięty system i złota klatka nam przeszkadzają, możemy za pomocą jednego restartu przejść na Windows 10 Pro.

Windows 10 S jako zamknięty, darmowy, bazowy, wolny od złośliwego oprogramowania system działający równie sprawnie w dwa lata od uruchomienia co za pierwszym razem, wymuszający na deweloperach obecność w Sklepie Windows. Oraz płatna przesiadka na Windows 10 Pro. Brzmi super, prawda?

Dlatego też każdą taką notkę piszę z nietęgą miną. Nie sposób jednak tych ograniczeń nie zauważyć. Ograniczeń, które da się przecież usunąć.

Dołącz do dyskusji